powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Ten air fryer z Lidla może zniknąć w kilka godzin. Cena wygląda niemal podejrzanie dobrze

Air fryery zaczynały jako urządzenia dla osób, które chciały przygotować frytki z mniejszą ilością oleju. Potem urosły, dostały po dwie komory, kolorowe ekrany, aplikacje i wymiary małego piekarnika. Dziś część modeli zajmuje na blacie tyle miejsca, że po ich ustawieniu deskę do krojenia trzeba oprzeć o zlew.

M
Monika Wojciechowska
2h temu·4 minuty·
Ten air fryer z Lidla może zniknąć w kilka godzin. Cena wygląda niemal podejrzanie dobrze

fot. Lidl

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten air fryer z Lidla może zniknąć w kilka godzin. Cena wygląda niemal podejrzanie dobrze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dlatego coraz bardziej przekonuje mnie kierunek zapoczątkowany przez Ninja Crispi. Zamiast kolejnego plastikowego pudła z wielką szufladą dostajemy niewielki moduł grzewczy nakładany na szklane naczynie. Można w nim przygotować jedzenie, podać je na stół, a resztki schować do lodówki. Teraz podobny pomysł wykorzystał Lidl. Silvercrest Glass Air Fryer ma kosztować w brytyjskich sklepach 59,99 funta, czyli około 303 zł. Użytkownicy aplikacji Lidl Plus zapłacą 49,99 funta, czyli około 252 zł.

Przy cenie Ninja Crispi wynoszącej około 149,99 funta, czyli mniej więcej 757 zł, oferta dyskontu może narobić sporo zamieszania. Przynajmniej tam, gdzie urządzenie faktycznie trafi do sprzedaży.

Air fryer, po którym nie zostaje kolejna brudna miska

Silvercrest Glass Air Fryer składa się z górnego modułu zawierającego grzałkę i wentylator oraz dwóch żaroodpornych szklanych pojemników. Mniejszy ma pojemność 2 litrów, a większy 4 litrów. W zestawie znajdują się również pokrywki, dzięki którym naczynia mogą służyć do przechowywania gotowego jedzenia.

Cały pomysł wydaje się banalnie prosty. Nie trzeba przekładać obiadu z kosza frytkownicy do naczynia, później do pojemnika, a następnego dnia ponownie na talerz. Gotujemy, zdejmujemy moduł grzewczy i stawiamy szklane naczynie na stole. To, co zostanie, po ostygnięciu może wylądować w lodówce.

Mam wrażenie, że właśnie ten element może przekonać więcej osób niż opowieści o chrupiących frytkach. Air fryer stał się popularny dzięki wygodzie, a Lidl próbuje teraz tę wygodę rozciągnąć na przygotowanie posiłku, podawanie i sprzątanie. Wszystkie szklane pojemniki można myć w zmywarce, co w przypadku urządzenia używanego niemal codziennie ma większe znaczenie niż kolejny efektowny program w menu.

Przezroczyste naczynie pozwala również obserwować jedzenie podczas pieczenia. Nie trzeba co kilka minut wysuwać szuflady, by sprawdzić, czy kurczak jest już rumiany, a ser na zapiekance nie przeszedł właśnie z etapu apetycznego do węglowego.

Cztery programy i rozsądny zakres temperatur

Urządzenie Silvercrest ma moc 1500 W i pozwala ustawić temperaturę od 60 do 200°C. Do dyspozycji są cztery podstawowe tryby: smażenie gorącym powietrzem, pieczenie, podgrzewanie oraz przywracanie chrupkości wcześniej przygotowanym potrawom.

Nie jest to wyposażenie, które będzie wymagało studiowania instrukcji przez pół wieczoru. Pokrętło, kilka przycisków i wyświetlacz umieszczono na górze modułu. W kuchennych urządzeniach doceniam podobną powściągliwość. Frytkownica ma przede wszystkim szybko rozgrzać gorące powietrze i równomiernie je rozprowadzić. Prognoza pogody, sterowanie głosowe i animacja ziemniaka na ekranie spokojnie mogą zostać w laboratorium projektowym.

fot. Lidl

Większy pojemnik powinien wystarczyć na niewielkiego kurczaka, warzywa lub obiad dla dwóch osób. Mniejszy sprawdzi się przy przekąskach, pojedynczej porcji albo odgrzewaniu resztek. Dla licznej rodziny może być za ciasno, zwłaszcza gdy całe danie ma powstać za jednym razem. W małej kuchni, kawalerce, kamperze czy domku letniskowym taki układ ma jednak sporo sensu.

Podobieństwo do Ninja widać od razu

Trudno przeoczyć, skąd Lidl zaczerpnął inspirację. Ninja Crispi korzysta z bardzo podobnego systemu, w którym kompaktowy moduł grzewczy łączy się ze szklanymi pojemnikami. Nawet zestaw czterech trybów pracy jest zbliżony.

Silvercrest ma jednak słabszą grzałkę. Ninja korzysta z modułu o mocy 1700 W, podczas gdy propozycja Lidla oferuje 1500 W. Samo porównanie watów nie mówi jeszcze, jak szybko urządzenie się nagrzewa ani jak równomiernie piecze. O tym będzie można sensownie dyskutować dopiero po niezależnych testach. Niska cena nie daje automatycznie identycznych rezultatów, podobnie jak droższe logo nie gwarantuje idealnie wypieczonych frytek.

Różnica finansowa jest jednak ogromna. Promocyjne 49,99 funta oznacza, że Silvercrest kosztuje około jednej trzeciej katalogowej ceny Ninja Crispi. Lidl dorzuca również trzyletnią gwarancję, czyli o rok dłuższą niż standardowa gwarancja oferowana przy urządzeniu Ninja na rynku brytyjskim.

Lidl znalazł dobry moment na taki produkt

Popularność air fryerów sprawiła, że ich producenci zaczęli walczyć liczbą komór, programów i dodatkowych funkcji. Tymczasem wiele osób potrzebuje urządzenia, które szybko przygotuje dwie porcje jedzenia i nie przejmie całego kuchennego blatu. Szklany pojemnik dodatkowo wygląda mniej technicznie niż typowa czarna szuflada i może bez większego wstydu trafić prosto na stół.

Silvercrest Glass Air Fryer ma pojawić się w brytyjskich sklepach Lidla 2 sierpnia 2026 roku. Oferta ma obowiązywać przez tydzień lub do wyczerpania zapasów. Na razie nie potwierdzono, czy dokładnie ten wariant trafi również do polskich sklepów.

Szkoda, bo cena w okolicach 250-300 zł mogłaby uczynić ze szklanych air fryerów produkt znacznie bardziej masowy. Ninja pokazał ciekawy format, lecz dla części klientów pozostaje sprzętem z dość wysokiej półki cenowej. Lidl robi to, w czym od lat jest skuteczny – bierze modny pomysł, upraszcza go i ustawia na środkowej alejce obok wkrętarki, namiotu oraz gofrownicy.

Jeżeli Silvercrest będzie piekł równie sprawnie, jak dobrze wygląda na zdjęciach, największym problemem może się okazać znalezienie go w sklepie, zanim ostatnie pudełko zniknie z palety.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten air fryer z Lidla może zniknąć w kilka godzin. Cena wygląda niemal podejrzanie dobrze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX