powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Ten café racer wygląda obłędnie. Jego twórcy chcą naprawić problem elektrycznych motocykli

Motocykle elektryczne raczej nie kojarzą nam się zbyt dobrze. Potrafią być absurdalnie szybkie, technologicznie imponujące i zaskakująco sprawne, a mimo to wielu motocyklistów patrzy na nie mniej więcej tak, jak meloman na głośnik Bluetooth postawiony obok starego wzmacniacza lampowego. Wszystko się zgadza, parametry nawet zachwycają, a gdzieś po drodze ginie „to coś”.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·3 minuty·
Ten café racer wygląda obłędnie. Jego twórcy chcą naprawić problem elektrycznych motocykli

fot. Real Motors

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten café racer wygląda obłędnie. Jego twórcy chcą naprawić problem elektrycznych motocykli"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Real Motors najwyraźniej doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Project Ares powstał wokół koncepcji Electric Analogue i już samo to określenie brzmi jak sprzeczność wymyślona przy zbyt mocnej kawie. Tyle że gdy patrzę na najnowszą wersję tego motocykla, zaczynam rozumieć, o co chodzi. Ares wykorzystuje elektryczny napęd, futurystyczne wzornictwo i nowoczesne materiały, jednocześnie obsesyjnie pilnując, żeby kierowca nadal czuł, że prowadzi maszynę, a nie kolejne urządzenie z ekranem.

Project Ares wygląda tak, jak elektryczne motocykle powinny wyglądać

Projekt rozwijany jest od 2024 roku, ale obecna odsłona Aresa robi znacznie dojrzalsze wrażenie niż pierwsze prototypy. Sylwetka pozostała charakterystyczna – mocno zabudowany przód, nisko umieszczona kierownica typu clip-on, długi i smukły tył oraz mechanika pozostawiona częściowo na widoku. Całość przypomina café racera narysowanego przez projektanta, który wychował się na motocyklach z lat 70., a potem spędził kilka lat przy futurystycznych konceptach transportu.

fot. Real Motors

Szczególnie dobrze wygląda sposób, w jaki gładkie powierzchnie przedniej części przechodzą w niemal całkowicie odsłonięty tył. W wielu elektrykach baterię i przewody usilnie próbuje się schować pod stylistycznym opakowaniem. Tutaj maszyna pokazuje część swojej konstrukcji i dzięki temu nie przypomina eleganckiego skutera przebranej za motocykl.

Mam wrażenie, że właśnie takie podejście daje elektromobilności większą szansę w świecie jednośladów. Kopiowanie motocykla spalinowego razem z jego stylistycznymi przyzwyczajeniami bywa drogą donikąd. Ares korzysta z własnych proporcji i własnego języka stylistycznego.

fot. Real Motors

Parametry wcale nie zeszły jednak na drugi plan

Cała filozofia emocji i analogowego doświadczenia mogłaby szybko zamienić się w efektowny marketing, gdyby pod owiewkami krył się przeciętny motocykl. Tutaj sytuacja wygląda ciekawiej.

Najnowsza specyfikacja mówi o synchronicznym silniku elektrycznym PMSM rozwijającym 100 KM. Producent podaje również aż 738 lb-ft momentu obrotowego na tylnym kole, czyli około 1000 Nm. Taką liczbę warto traktować z odpowiednim kontekstem – moment na kole uwzględnia przełożenie i nie powinno się go bezpośrednio zestawiać z wartościami podawanymi dla wału silnika w motocyklach spalinowych. Nadal daje jednak dobre pojęcie o tym, jak gwałtownie Ares może reagować na ruch prawej dłoni.

fot. Real Motors

Konstrukcja wykorzystuje między innymi stal 4130 oraz aluminium A356. Masa wynosi około 220 kg, a kanapa znajduje się na wysokości mniej więcej 84 cm. To już gabaryty pełnoprawnego motocykla, a nie lekkiej miejskiej zabawki. Jest także pokładowe ładowanie Level 2, dobre zawieszenie oraz niewielki wyświetlacz przekazujący podstawowe informacje.

I właśnie ten ostatni element uważam za szczególnie trafiony. W czasach, gdy producenci potrafią zamienić kokpit motocykla w pół tabletu, mały ekran zaczyna wyglądać niemal buntowniczo.

Elektryczny motocykl może być analogowy. Pod jednym warunkiem

Analogowość motocykla nigdy nie oznaczała przecież wyłącznie gaźników, sprzęgła i zapachu benzyny. Duża część przyjemności bierze się z pozycji za kierownicą, bezpośredniego sterowania, pracy zawieszenia, hamowania, przenoszenia ciężaru i poczucia, że maszyna reaguje natychmiast na człowieka.

fot. Real Motors

Real Motors próbuje więc zachować fizyczną stronę jazdy, pozbywając się spalinowego silnika. Niska kierownica i sportowa geometria mają wciągnąć motocyklistę w prowadzenie. Elektronika pozostaje raczej w tle. Nawet stylistyka kieruje uwagę bardziej na bryłę i konstrukcję niż na cyfrowe dodatki.

To akurat rozumiem znacznie bardziej niż pomysł zamiany motocykla w jeżdżący terminal multimedialny. Sam jednoślad zapewnia przecież wystarczająco dużo bodźców.

Będzie piękny, szybki i zdecydowanie niszowy

Real Motors planuje wyprodukować łącznie 250 egzemplarzy Project Ares. Cena ma zaczynać się od 20 tysięcy dolarów, czyli około 74 tysięcy zł. Według najnowszych informacji pierwsze motocykle mają trafić do klientów na początku 2027 roku.

fot. Real Motors

Trudno więc mówić o motocyklu, który nagle przekona tłumy do napędu elektrycznego. Przy takiej skali produkcji Ares będzie bardziej designerskim obiektem dla entuzjastów niż masowym środkiem transportu.

Jego znaczenie może jednak leżeć gdzie indziej. Przez lata elektryczne jednoślady próbowały przekonywać przede wszystkim osiągami, kosztami eksploatacji i technologią. Real Motors proponuje inną rozmowę – o wyglądzie, dotyku, mechanice i emocjach podczas jazdy.

I być może właśnie tego elektrycznym motocyklom brakowało bardziej niż kolejnych kilowatów.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten café racer wygląda obłędnie. Jego twórcy chcą naprawić problem elektrycznych motocykli"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX