Długopis wydaje się być częścią naszego życia od najmłodszych lat, chociaż w ostatnim czasie, chyba coraz częściej zastępuje go cyfrowa wizualizacja klawiatury na ekranie smartfona lub po prostu klawiatura. A nawet jeżeli zdobędą już naszą uwagę, to szybko ją tracą i giną pożyczone “na moment” w pracy, zalegają w szufladzie albo znajdujemy je na chodniku. Długopis Virga ma być jednak narzędziem, którego nie zechcesz zapomnieć.
Długopis łączący naturę ze sztuką metalurgiczną prosto z Niemiec
Sztuka pisania odręcznego może zaniknęła, lecz każdy kto wciąż jest jej oddany, najbardziej na świecie ceni sobie swoje narzędzia. Doskonale się to wydaje rozumieć Kjell Semmer z berlińskiego studia Varydes, który zaprojektował wyjątkowy długopis posiadający swoją nazwę dzięki zjawisku virga, określającemu opad atmosferyczny, który brzmi dość romantycznie, gdyż pomimo starań, nigdy nie było mu dane dosięgnąć powierzchni ziemi. Nim do niej w ogóle dotrze, zamienia się już w parę i powraca do kręgu natury.

Jednakże ta Virga ma jak najbardziej wracać i dotykać powierzchni jak najczęściej, jest bowiem skonstruowana ze stali nierdzewnej 316L i jak to opisują twórcy na swojej stronie, tak naprawdę to narzędzie wcale nie zostało stworzone, tylko urosło:
Virga jest wykonana z wytrzymałej stali nierdzewnej 316L, uformowanej w otwartą strukturę krystaliczną, która wydaje się szukać własnej drogi ku niebu
I trzeba przyznać, że ten opis jest naprawdę w punkt, jak się na nim skupi i spojrzy na kropkę z atramentu na papierze, która niejako jest ziarenkiem, od którego zaczyna się cała konstrukcja, do głowy od razu przychodzi opis magicznej fasoli rosnącej prędko ku górze. Aż widać te pnącza, które się przeplatają tworząc strukturę widoczną w rękojeści Virga.
Czytaj też: Powrót do analogowego życia – czy notatniki i papier mają jeszcze sens?
Pomimo swojej romantycznej nazwy i to takiej, która co ciekawe kieruje myśli bardziej w górę, niż w dół jak słusznie by było dla opadów, to ogólny charakter jest jednak surowy jak użyte materiały. Wydaje się, że jedynie obawy o zostanie zaszufladkowanym w węższą grupę odbiorców science fiction, powstrzymała projektanta tego długopisu przed otwartym mówieniem o inspiracji w techno-organicznej sztuce Hansa Rudolfa Gigera (odpowiedzialny za ponadczasowy charakter całej serii Obcy).
Wygląd ma znaczenie. Narzędzia też muszą cieszyć
Od strony technicznej można brutalnie powiedzieć, że jest to po prostu zwykły długopis, który nikogo nie zaskoczy. W środku się skrywa jednorazowy wkład G2, który jest w powszechnym użyciu przez innych producentów. Sama konstrukcja ma zaś niespełna 13 centymetrów długości (lub 5 cali, jeżeli ktoś woli tę miarę), a waży zaledwie 39 gramów.

Jak widać po projekcie, nie ma on żadnego spustu na swoim szczycie, a to dlatego, że końcówkę wysuwa się przy pomocy mechanizmu skrętnego. I chociaż nie jest to coś niespotykanego, to na pewno ma swoich przeciwników (jak i zwolenników!), więc przed zakupem warto o tym wiedzieć.
Czytaj też: Dlaczego zwykłe długopisy nie działają w kosmosie?
Według zapowiedzi twórcy Virga, każdy egzemplarz jest tworzony przy pomocy druku 3D, a następnie ręcznie obrabiany, czyli szlifowany i składany w studio w Berlinie. Nie należy jednak się spodziewać całkowicie gładkiej, to jest błyszczącej powierzchni, gdyż projektantowi zależało na tym, aby oddać w teksturze trochę surowej natury metalu. W mniemaniu Varydes, lepiej ona oddaje intencjonalność procesu twórczego i narzędzia pracy, niż wypolerowanie do połysku niczym kolejnego gadżetu.

To też podkreśla istotność wyglądu, bynajmniej nie w znaczeniu próżnym, lecz tworzenia czegoś z konkretną wizją. Trudno jest w dzisiejszych czasach wybrać pisanie dłonią, nad łatwiejsze, czytelniejsze i prawdopodobnie szybsze pisanie na klawiaturze, na dodatek ze wsparciem poprawności użytych słów. Dlatego takie przedmioty jak długopis, czy aparat, muszą się w XXI wieku przebijać przez wygodę kuszącym wyglądem, intencjonalnością kunsztu, przyciągającą wzrok. Taką, że aż ręce świerzbią, żeby jak najprędzej użyć danego narzędzia.
I na papierze takim się właśnie wydaje być Virga długopisem. Już teraz można się zapisać na Kickstarterze na listę osób oczekujących startu kampanii.
Źródło: yankodesign, varydes, kickstarter
