Na tym tle BH iLynx+ DL Trail wygląda jak kolejny uczestnik konkursu na najmocniejsze wspomaganie w lesie. Tyle że hiszpańska marka spróbowała opakować tę siłę w rower, którym można jeździć częściej niż kilka razy w roku po trasach enduro.
I właśnie ten pomysł przekonuje mnie bardziej niż sama imponująca tabelka. Moc jest przyjemna, szczególnie podczas długiego podjazdu, ale na krętym szlaku równie ważne są geometria, masa i zachowanie zawieszenia. Rower z potężnym silnikiem może przecież równie łatwo pomagać, jak przeszkadzać, jeśli każdy zakręt przypomina walkę z rozpędzoną szafą.
Silnik Avinox rozpętał wyścig na liczby
Sercem większości wersji BH iLynx+ DL Trail jest napęd Avinox M2S. W standardowych trybach może dostarczyć do 130 Nm momentu obrotowego. Tryb Boost podnosi tę wartość do 150 Nm, przy czym maksymalne wsparcie jest dostępne przez ograniczony czas. Silnik waży około 2,59 kg i według producenta osiąga z zastosowanym akumulatorem moc szczytową do 1300 W. Jego moc znamionowa pozostaje na poziomie 250 W.

Te liczby dają wyobrażenie o możliwościach roweru na stromych, kamienistych podjazdach. Nie oznaczają jednak, że użytkownik będzie stale wystrzeliwany spod każdego drzewa. Wspomaganie można regulować w aplikacji Avinox Ride, zmieniając między innymi poziom pomocy, moment obrotowy oraz reakcję napędu podczas ruszania. Do wyboru są tryby Eco, Trail, Turbo, Auto i wspomniany Boost.
Mam wrażenie, że właśnie oprogramowanie stanie się wkrótce ważniejszym elementem e-MTB niż kolejne rekordy mocy. Kilkadziesiąt dodatkowych niutonometrów dobrze wygląda w reklamie, lecz płynne dozowanie wsparcia decyduje o tym, czy na śliskim korzeniu utrzymamy przyczepność. Rower ma wspierać ruch pedałów, a nie zastępować wyczucie terenu.
Mocny napęd trafił do bardziej uniwersalnej ramy
BH oferuje także odmianę Enduro ze skokiem 170 mm, ale model Trail został pomyślany jako rower o szerszym zastosowaniu. Z tyłu otrzymał 140 mm skoku, a większość wersji korzysta z widelca o skoku 150 mm. Całość porusza się na kołach 29 cali. Kąt główki ramy wynosi 65 stopni, natomiast rura podsiodłowa została ustawiona pod kątem 78 stopni, co ma poprawiać pozycję podczas podjazdów.

Nie są to parametry stworzone wyłącznie z myślą o zjazdach po najbardziej stromych trasach. Geometria pozostaje wystarczająco agresywna na techniczne sekcje, ale rower powinien zachować większą zwinność niż cięższe konstrukcje enduro. To ważne, bo spora część użytkowników e-MTB nie spędza każdego weekendu w bike parku. Jeżdżą po lokalnych lasach, łączą szerokie szutry z wąskimi ścieżkami i potrzebują sprzętu, który nie będzie męczący podczas spokojniejszych wycieczek.
Zawieszenie korzysta z systemu Split Pivot. Jego konstrukcja ma ograniczać wpływ hamowania na pracę tylnego koła, poprawiać przyczepność i zwiększać efektywność pedałowania. W elektrycznym rowerze ostatnia kwestia ma dodatkowe znaczenie, bo mniejsze straty energii mogą przełożyć się na lepsze wykorzystanie akumulatora.

Bateria ma 800 Wh, a rower waży około 21 kg
Wszystkie przedstawione konfiguracje korzystają z akumulatora o pojemności 800 Wh. BH deklaruje zasięg sięgający 157 km, choć podczas górskiej jazdy wynik będzie mocno zależał od przewyższeń, wybranego trybu, masy użytkownika i nawierzchni. Długi dzień na szlaku wydaje się jednak całkiem realnym scenariuszem, szczególnie przy rozsądnym korzystaniu z najmocniejszego wsparcia.
Najwyższa karbonowa wersja iLynx+ DL Trail Carbon 8.8 waży około 21 kg. Sama rama wykonana w technologii Ballistic Carbon Layup ma ważyć 2,3 kg. Przy pełnym zawieszeniu, mocnym napędzie i dużej baterii taki rezultat wygląda bardzo przyzwoicie.

Do tego dochodzi 2-calowy ekran OLED z obsługą dotykową, wbudowany w górną rurę ramy. Sterowanie odbywa się również za pomocą bezprzewodowych przycisków na kierownicy, a aplikacja umożliwia kontrolowanie parametrów napędu, baterii i tras przez Bluetooth lub łączność 4G. Kokpit pozostaje dzięki temu uporządkowany, chociaż rosnąca liczba funkcji cyfrowych oznacza też coraz większe uzależnienie roweru od elektroniki i aktualizacji.
Kiedyś wystarczał licznik pokazujący prędkość. Dziś rower ma aplikację, ekran dotykowy, bezprzewodowe kontrolery oraz możliwość personalizacji reakcji silnika. Dla jednych będzie to ogromna zaleta, inni zatęsknią za czasami, gdy regulacja roweru kończyła się na pompce do amortyzatora.
Ceny zaczynają się poniżej 17 tysięcy zł
Rodzina BH iLynx+ DL Trail obejmuje sześć konfiguracji. Najtańsza kosztuje 3899 euro, czyli około 16 880 zł. Wykorzystuje aluminiową ramę, napęd Shimano Deore oraz podstawowe zawieszenie SR Suntour i RockShox. Wersja 8.1 kosztuje 4999 euro, czyli około 21 650 zł, natomiast model 8.6 z karbonowym przodem ramy wyceniono na 5499 euro, czyli około 23 810 zł.

Na szczycie oferty znajduje się karbonowy iLynx+ DL Trail 8.8 za 7999 euro, czyli około 34 630 zł. Otrzymuje między innymi widelec Fox 36 Float Factory, elektroniczny napęd Shimano XT Di2, czterotłoczkowe hamulce XT i koła DT Swiss H1900 TR.
Rozpiętość cenowa jest więc duża, ale pozwala wybrać między tańszą aluminiową konstrukcją a znacznie lżejszymi odmianami karbonowymi. Co istotne, duży akumulator i geometria Trail nie zostały zarezerwowane wyłącznie dla najdroższej wersji.
