Ta sama szwedzka firma przyzwyczaiła nas też do tego, że meble muszą być zrobione z raczej kruchego materiału. Nie jest zły, lecz na pewno też nie idealny na bardzo wiele lat. Do tego nigdy nie wiadomo co się wydarzy podczas składania lub transportu. O uszkodzenia w końcu nie jest trudno. Na szczęście wyobraźnia ludzka nie rozumie pojęcia “ograniczenia” i widząc przeszkody, wymyśla jak je obejść.
To może być przyszłość mebli. Wytrzymały fotel, który rozkłada się jednym ruchem
A już na pewno wyobraźnia tej koreańskiej projektantki. Jisu Yoon z Seulu, do zaprojektowanego przez nią fotelu użyła tych samych materiałów, które są używane w medycynie oraz w przemyśle lotniczym.
Realizuje także najprzyjemniejszą z wizji “składania” mebli po zakupie, bo w zasadzie nie potrzebuje ani instrukcji, ani kluczy czy śrubokrętów. Po zakupie wystarczy dosłownie płynnym ruchem rozwinąć cały mechanizm stojący za konstrukcją fotela. Co ciekawe, nie ma on w sobie ani żadnego stelaża, nie uświadczy się także materiałów tekstylnych i wypełnień. Mimo to, można w nim spokojnie siedzieć. Czy właśnie otwiera się przed nami nowy rozdział mebli?
Niezwykły stop metalu okazał się kluczem, aby stworzyć fotel nowej ery
Widząc listę artykułów rozpisanych do realizacji tego projektu, raczej znalazłoby się niewiele osób, które by powiedziały, że skończony przedmiot będzie miał cokolwiek wspólnego z wygodną. W końcu za całym sensem tego fotela stoi tutaj nitinol, czyli stop niklowo-tytanowy o właściwościach zapamiętywania kształtu, typowo stosowany w medycynie przy procesie tworzenia stentów, czy zastawek medycznych i lotnictwie.

Cenną właściwością tego metalu jest zdolność powracania do konkretnego kształtu. Na przykład można było się kiedyś spotkać z okularami, które dzięki temu materiałowi, po zgięciu natychmiast wracały do wyjściowej formy. Projektantka Jisu Yoon uznała, że w tym może tkwić potencjał na coś nietypowego, na przyszłość wytrzymałych mebli na bardzo długie lata, a do tego obłędnie stylowych.
Miesiące pracy w końcu zaowocowały
Po prawie dwóch latach tworzenia prototypów, Yoon nareszcie mogła zrealizować swoją wizję. Fotel ten został skonstruowany ze wspomnianego stopu niklowo-tytanowego, który powleczono czerwonymi sznurkami, ręcznie splecionymi i połączonymi z wydrukowanymi łączeniami z plastiku (PLA). W samym centrum znajduje się stylizowana, plastikowa tuba, która jest odpowiedzialna za przyjęcie na siebie całego napięcia związanego ze zmianą kształtu metalu.

Dzięki temu po rozłożeniu czeka fotel niepotrzebujący dodatkowych stelaży, ani śrub i oferuje około 70 centymetrów wygodnej przestrzeni wypoczynkowej. Chociaż jest studenckim projektem, to już na tym etapie oferuje zero kompromisów. Jest pełnoprawnym produktem o wyraźnym charakterze i stylu wystarczająco minimalistycznym, żeby się dopasować do nowoczesnego domu, ale i na tyle ozdobionym, aby pożegnać chłód monochromatycznych barw rozpropagowanych przez wielbicieli Steve’a Jobsa.

To nie jest też po prostu kolejny mebel do złożenia na raz. Ten fotel ma szansę reprezentować kategorię jutra, ceniącą sobie wytrzymałość i użyteczność na długie lata. Projekt umożliwia złożenie całej konstrukcji w stosunkowo długi obiekt, lecz wąski i łatwy do transportu.

W tym celu należy wykonać po prostu czynności w odwrotnej kolejności rozkładania. Dzięki temu fotel zmienia się w obiekt o wysokości niespełna półtora metra i szerokości zaledwie 25 centymetrów. Dzięki swoim materiałom, trzyma się wygodnie w pionie i szczerze mówiąc, można by go nawet zacząć stosować jako dość ekstrawagancką ozdobę. A już na pewno doceni się ten kształt podczas przeprowadzki.
Pobożne życzenie, czy pierwszy krok we właściwą stronę?
Projektantka Jisu Yoon, zaproponowała wizję, w której meble zostają z nami na dłużej. Zamiast otrzymywać wszystko w deseczkach, może da się stworzyć segment mebli oferowanych w formie rozkładanych stelaży lub gotowych po jednym ruchu ciekawych form. I chociaż to zaledwie wynik pracy dyplomowej, to nie można tej wizji odebrać głośnego i docierającego wydźwięku potrzeby zmian i odpowiadania na konieczność relokacji.
Czytaj też: Nie wiem, czy te krzesła są wygodne, ale na pewno wyglądają jak dzieła sztuki
W tej chwili główna myśl to studenci oraz młodzi dorośli, którzy jeszcze nie zagrzali swojego miejsca, lecz z drugiej strony, czy takie meble nie sprawdziłyby się wszędzie? Można by było na przykład szybko zamienić pokój w salę zabaw albo przestrzeń wygodną do sprzątania lub do ćwiczeń. Jeszcze nie wiadomo, lecz uroku trudno nie dostrzec.
Źródło: yankodesign, jisuyoon
