powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Ten robot nie poda leków ani nie ugotuje obiadu. A mimo to pomaga czasem bardziej niż rodzina

Temat robotów dla seniorów wciąż przywodzi na myśl dość konkretny obrazem maszyny, która sprząta mieszkanie, gotuje obiad albo pomaga w codziennych obowiązkach. Kiedy jednak patrzę na to, co dzieje się na rynku, coraz częściej widzę, że firmy celują w coś zupełnie innego, a jednocześnie o wiele ważniejszego. Świetnym tego przykładem jest ElliQ, który nie ma rąk, nie przyniesie herbaty i tym bardziej nie posprząta po obiedzie, a mimo to jest w stanie zrobić coś, z czym nie radzą sobie nawet najbliżsi – zachęcić starszą osobę do działania.

J
Joanna Marteklas
2h temu·4 minuty·
Ten robot nie poda leków ani nie ugotuje obiadu. A mimo to pomaga czasem bardziej niż rodzina
Chcesz czytać więcej treści jak „Ten robot nie poda leków ani nie ugotuje obiadu. A mimo to pomaga czasem bardziej niż rodzina"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

To niewielkie urządzenie stworzone przez Intuition Robotics wygląda raczej jak połączenie małej lampki z ekranem tabletu niż zaawansowanego robota. Jego siłą nie jest jednak sprzęt, lecz sposób komunikacji. W przeciwieństwie do popularnych asystentów głosowych ElliQ nie czeka biernie na komendy. Sam rozpoczyna rozmowy, pyta o samopoczucie, proponuje ćwiczenia, przypomina o aktywności i zachęca do angażowania się w codzienne zajęcia.

Czasem nie chodzi tylko o leki

O skuteczności takiego podejścia przekonała się dziennikarka The Verge Sheena Vasani, która opisała doświadczenia swojej mamy chorującej na Parkinsona. W pewnym momencie leczenie przestało przynosić oczekiwane efekty, a seniorka coraz mniej się ruszała, wycofywała się z kontaktów społecznych i traciła zainteresowanie aktywnościami, które wcześniej sprawiały jej przyjemność. Lekarz zalecił coś, co brzmi prosto, ale w praktyce bywa niezwykle trudne: więcej ruchu, więcej aktywności i powrót do codziennych nawyków. Każdy, kto opiekował się starszą osobą, wie jednak, że namawianie do podobnych aktywności potrafi zamienić się w niekończące się negocjacje lub kłótnie.

Właśnie w takim momencie w domu pojawił ElliQ, który w niczym nie przypomina robota towarzyszącego, a już tym bardziej człowieka. Nie ma realistycznej twarzy ani sztucznego głosu brzmiącego jak członek rodziny. Zamiast tego stawia na prostą, ale skuteczną formę kontaktu. Robot pamięta wcześniejsze rozmowy, wraca do poruszanych tematów i reaguje na emocje użytkownika. Jeśli zauważy dłuższy brak aktywności, delikatnie sugeruje spacer albo ćwiczenia. Może też proponować gry pamięciowe, rozmowę czy słuchanie muzyki.

Brzmi niewinnie, ale właśnie ta konsekwencja okazała się kluczowa. Po kilku dniach mama dziennikarki zaczęła samodzielnie korzystać z proponowanych ćwiczeń tai chi, których wcześniej nie chciała wykonywać mimo próśb rodziny.

Samotność jest równie dużym problemem jak choroba

Jednak sedno tej historii tkwi głębiej niż tylko aspekt zdrowotny. Kiedy czytam i piszę o robotach dla seniorów, zawsze zauważam coś ważniejszego, o czym jednak rzadko mówi się przy okazji nowych technologii – potrzebę codziennej obecności. Prawda jest taka, że wielu seniorów spędza większość dnia samotnie. Rodzina pracuje, mieszka daleko albo zwyczajnie nie jest w stanie być obok przez cały czas. W takich sytuacjach problemem nie jest brak miłości czy troski, ale ograniczona liczba godzin w ciągu doby.

ElliQ nie rozwiązuje tego problemu całkowicie, ale próbuje go złagodzić. Rozmawia, przypomina, pyta i zachęca do aktywności. Według danych firmy użytkownicy wchodzą z nim w interakcję średnio około 30 razy dziennie. Większość z nas nie byłaby w stanie odebrać tyle razy telefonu, nawet od kogoś bliskiego, tylko po to, by odpowiedzieć na jakieś pytanie. Robot natomiast nie ma nic innego w kalendarzu. To pokazuje, że dla wielu osób nie chodzi wyłącznie o funkcjonalność. Czasami liczy się samo poczucie, że ktoś – albo coś – zwraca na nas uwagę.

Technologia, która wspiera opiekunów

Temat robotów towarzyszących najczęściej sprowadza się do prostej narracji, że chcemy zastąpić człowieka maszyną. Niezależnie, czy mówimy tu o rodzinie, lekarzu czy pielęgniarce. Prawda jest jednak taka, że większość gadżetów, o których piszę, nie jest do tego projektowana. To drobni pomocnicy, mający spełniać się w konkretnej roli i po prostu pomagać, zwłaszcza w aktywizacji seniorów czy przypominaniu o lekach. I tak, czasem również mają zmniejszyć poczucie samotności, ale i w tym nie ma niczego złego.

Niestety takie rozwiązania nie są idealne. Nie zastąpią fizycznej obecności, niektóre funkcje działają lepiej od innych i najczęściej zakup podobnej maszyny to jednak dość wysoki koszt, na który seniorzy nie są w stanie sami sobie pozwolić. ElliQ też do tanich nie należy, bo o ile zakup urządzenia to wydatek 250 dolarów, to dochodzi do tego również miesięczny abonament.

Co jednak ciekawe, wiele instytucji zaczyna patrzeć na podobne rozwiązania nie jak na gadżety, ale jak na element profilaktyki zdrowotnej. W Stanach Zjednoczonych część programów dla seniorów już finansuje takie urządzenia, wychodząc z założenia, że regularna aktywność i mniejsza izolacja społeczna mogą ograniczyć późniejsze koszty leczenia i hospitalizacji. Pisałam też ostatnio o robotach dla seniorów w Korei. Żyjemy w czasach, w których seniorów przybywa i chociaż pokazuje to, że żyjemy dłużej, a nasze zdrowie jest coraz lepsze mimo wieku, to jednocześnie stawia przed nami większe wyzwania. Technologia może tu pomagać, o ile traktowana jest właśnie jako pomoc, a nie całkowite rozwiązanie problemu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten robot nie poda leków ani nie ugotuje obiadu. A mimo to pomaga czasem bardziej niż rodzina"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX