Archeolodzy natrafili na pierścień w czasie prac wykopaliskowych prowadzonych w miejscu, w którym w czasach bizantyjskich (około 330-1453 r.) istniała ogromna fabryka wina. Badacze z Izraelskiego Urzędu Starożytności (IAA, ang. Israel Antiquities Authority) podają, że fabryka w Jawnem mogła być ówcześnie największym producentem wina na świecie, a pochodzące z niej trunki eksportowano do wielu krajów.

„Wino produkowane w Jawnem zyskało międzynarodową sławę i dotarło do Europy i Afryki. Wszyscy wiedzieli, że jest to produkt z Ziemi Świętej i dlatego chcieli go coraz więcej. Było to wino białe, a jego nazwa [Gaza Wine lub Ashkelon Wine] nawiązywała do portów Gaza i Aszkelon, z których wysyłano je na eksport” – czytamy w poście IAA na Facebooku.

O odkryciu ruin fabryki archeolodzy poinformowali w połowie października, a w pierwszych dniach listopada pochwalili się kolejnym ciekawym znaleziskiem – złotym pierścieniem z ametystem.

Ametyst miał chronić przed kacem

Nowe znalezisko wydaje się mieć niewiele wspólnego z produkcją wina lub delektowaniem się lokalnymi trunkami, ale archeolodzy zauważają, że pierścień mógł służyć jako ochrona przed bolesnymi następstwami nadmiernego picia. Pierścień zawiera bowiem fioletowy kamień – ametyst, a – jak wyjaśnia IAA – lokalni mieszkańcy wierzyli, że takie półszlachetne klejnoty są w stanie zapobiegać kacowi.

– Ametyst jest wymieniany w Biblii jako jeden z 12 rodzajów kamieni znajdujących się na napierśniku Najwyższego Kapłana. Z tym klejnotem wiąże się wiele zalet, w tym zapobieganie kacowi, co jest ironiczne, ponieważ pierścień został odkryty w pobliżu bizantyjskiej fabryki wina – wyjaśnia Amir Golani, ekspert IAA ds. starożytnej biżuterii i jeden z naukowców, którzy badali pierścień.

Samo słowo „ametyst” pochodzi od greckiego „amethystos”, co oznacza „niepijany”. Ametyst to rodzaj kwarcu, który w starożytności był ceniony niemal na równi ze szmaragdami i rubinami. Jego pozycję w rankingu kamieni półszlachetnych zmieniło dopiero odkrycie z XIX wieku, kiedy to w Brazylii natrafiono na duże złoża tego minerału. To sprawiło, że ametyst stał się tańszy i o wiele łatwiej dostępny, przez co stracił na znaczeniu.

Pierścień może pochodzić z III wieku

Pierścień znaleziono jednak w miejscu datowanym na około VII wiek, w pobliżu magazynu do przechowywania pustych dzbanów po winie. Ale – jak twierdzą kierujący wykopaliskami –  możliwe, że pierścień jest jeszcze starszy i pochodzi z III wieku naszej ery. Złote pierścienie z ametystem były powszechne w świecie rzymskim, a ten konkretny mógł być przekazywany z pokolenia na pokolenie przez setki lat.

Analiza kamienia potwierdziła, że został wykonany ze złota i ametystu, a to potwierdza, że należał do zamożnej osoby o wysokim statusie społecznym. Pierścień mógł należeć zarówno do kobiety, jak i mężczyzny – podkreśla Golani.

Archeolodzy przyznają, że noszenie pierścienia jako sposób na kaca to tylko jedna z interpretacji. Możliwe, że właściciel (lub właścicielka) umieścił go na palcu w nadziei, że będzie mógł wypić tyle wina, ile zechce, bez upicia się. A może właściciel pierścienia nosił go po prostu jako symbol swojego bogactwa i prestiżu? Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, jaka historia naprawdę wiąże się ze zgubionym pierścieniem.

Jawne – największa starożytna fabryka wina

W Jawnem odkryto dużą część ruin starożytnej fabryki, tysiące glinianych słojów oraz inne sprzęty wykorzystywane do produkcji wina. Znaleziska potwierdzają, że wino było tu produkowane na masową skalę, a rocznie Jawne mogło sprzedawać ponad 2 miliony litrów. Mimo dużej produkcji, wszystkie prace wykonywano ręcznie – począwszy od przetwarzanie owoców, po rozlewanie gotowego trunku do dzbanów.

W starożytności picie wina było bardzo powszechne zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci. Ponieważ dostępna do picia woda nie zawsze była czysta, smaczna i bezpieczna do spożycia, wino służyło jako substytut wody pitnej lub jako „koncentrat”, który dodawano do wody, aby poprawić jej smak.


Źródło: Israel Antiquities Authority.