POLACY STAWIAJĄ NA SATELITĘ

Eksperymenty na pokładzie ISS są drogie, a miejsce na stacji ograniczone. Stąd pomysły na tańsze badania z wykorzystaniem satelitów. – Wyniesienie jednego kilograma ładunku na orbitę kosztuje ok. miliona dolarów. A jeśli na pokładzie stacji prowadzimy doświadczenie biomedyczne, które może prowadzić do powstania nowych terapii, pojawia się kwestia własności intelektualnej i praw do wykorzystania wyników – mówi prof. Jan Dziuban z Wydziału Elektroniki Mikrosystemów i Fotoniki Politechniki Wrocławskiej. Politechnika wraz z firmą SatRevolution i trzema innymi wrocławskimi uczelniami (Uniwersytetem Medycznym, Uniwersytetem Przyrodniczym i Instytutem Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN) od 2018 r. pracuje nad niewielkim satelitą – tzw. nanosatelitą – do badań biomedycznych. Projekt dostał niedawno dofinansowanie w wysokości 3,6 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Dzięki temu powstanie m.in. miniaturowe laboratorium, które uczeni wyślą na orbitę okołoziemską. – Skorzystamy z miniaturowych układów mikrofluidycznych MEMS, które umożliwią przeprowadzenie skomplikowanych eksperymentów, a przy tym są wyjątkowo odporne na wibracje oraz mają bardzo małe zapotrzebowanie na energię elektryczną – wyjaśnia Grzegorz Zwoliński, prezes SatRevolution.

Na pokładzie polskiego satelity prowadzone będą badania m.in. nad działaniem leków przeciwnowotworowych na komórki rakowe. Uczeni chcą też sprawdzić, jak w warunkach mikrograwitacji zachowują się pobrane od myszy komórki układu odpornościowego oraz kiełkujące nasiona. – Koszt wyniesienia naszego nanosatelity na orbitę okołoziemską powinien wynieść ok. 40 tys. dolarów za kilogram ładunku. Dzięki temu będziemy w stanie zmieścić się w kwocie stanowiącej 10 proc. budżetu klasycznej misji kosmicznej – mówi prof. Dziuban. Satelita ma krążyć wokół Ziemi przez 18 miesięcy, automatycznie przeprowadzając badania i przesyłając dane do naukowców. Jeśli misja się powiedzie, w przyszłości z podobnych satelitów będą mogły korzystać np. firmy farmaceutyczne. Możliwe więc, że niedługo nowe leki będą powstawały dzięki kosmicznej technologii opracowanej przez Polaków.