Themis Gen 2.5 to humanoid, który nie musi się zatrzymywać, by pracować

Kiedy patrzymy na różne materiały z pokazów możliwości robotów, w oczy rzuca się pewien szczegół – każda z tych maszyn musi zatrzymać się, by coś zrobić. Musi podnieść paczkę? Staje. Odkręcić zawór? Znowu staje. Ta sekwencja „stanąć, wykonać zadanie, ruszyć” to ogromne ograniczenie, które spowalnia potencjalną pracę takich maszyn. Kalifornijska firma Westwood Robotics twierdzi, że znalazła na to sposób. Ich najnowsza konstrukcja, Themis Gen 2.5, ma łączyć chodzenie z manipulacją obiektami w czasie rzeczywistym.
...

Jak zwykle zapewnienia brzmią świetnie, ale dobrze wiemy, że często te obietnice z branży robotyki zderzają się brutalnie z twardą rzeczywistością hal fabrycznych.  Dlatego deklaracje o „pierwszym komercyjnie opłacalnym humanoidzie pracującym w ruchu” należy traktować z dużą dozą ostrożności. Sam pomysł jednak to krok w dobrą stronę i warto przyjrzeć się szczegółom.

Kluczem do sukcesu Themis Gen 2.5 jest zupełnie nowy system operacyjny o nazwie AOS (AI-Augmented Humanoid Operating System)

Jest to zaawansowana architektura programowa, która spaja w jedną całość percepcję, planowanie ruchu i kontrolę nad ciałem robota. Najciekawszym elementem systemu jest kontroler „loco-manipulacji”, który dzięki fuzji danych z wielu czujników pozwala maszynie utrzymać idealną równowagę, nawet gdy jej ręce są zajęte przenoszeniem ciężkich przedmiotów podczas chodzenia. Wspiera go moduł nawigacyjny oparty na mapowaniu wielowarstwowym, który nie tylko „widzi” przeszkody, ale też rozumie semantykę otoczenia – odróżnia szafkę od człowieka czy biurko od taśmy produkcyjnej.

Z punktu widzenia technicznego, Westwood Robotics postawiło na autorski model wizyjno-akcyjny o nazwie OC-VAM. Dzięki niemu planowanie zadań jest niezwykle wydajne obliczeniowo, ponieważ system łączy obraz z kamer bezpośrednio z konkretnymi działaniami fizycznymi, omijając zbędne procesy pośrednie. To sprawia, że Themis reaguje na zmiany w otoczeniu niemal natychmiastowo, co jest kluczowe w logistyce czy usługach, gdzie sytuacja na hali bywa nieprzewidywalna.

Hardware również doczekał się imponujących poprawek. Struktura robota została przeprojektowana tak, aby była o 40% bardziej odporna na uderzenia, co w praktyce oznacza mniejszą awaryjność w trudnych warunkach przemysłowych. Ramiona zyskały siedem stopni swobody, co pozwala im na zręczność porównywalną z ludzką ręką, a udźwig każdego z nich wzrósł do ponad pięciu kilogramów. W „biodrach” robota zamontowano nowe siłowniki Mountain BEAR, które oferują o 120% większy moment obrotowy przy jednoczesnym generowaniu o 80% mniej ciepła. To przekłada się na wyższą sprawność i możliwość dłuższego czasu pracy bez przegrzewania podzespołów.

Czytaj też: Armia robotów wychodzi z pudeł. LimX Dynamics pokazuje przyszłość logistyki

Dla przypomnienia, bazowy model Themis V2, który był fundamentem dla obecnej wersji, mierzy około 160 cm wzrostu i posiada 40 stopni swobody w całym ciele. Maszyna potrafi biegać z prędkością do 10 km/h, a dzięki czujnikom MicroStrain, które dokonują tysiąca pomiarów na sekundę, potrafi zachować równowagę nawet podczas dynamicznych ruchów przypominających parkour. Wykorzystanie siłowników typu back-drivable (BEAR) gwarantuje z kolei bezpieczeństwo w kontakcie z ludźmi – robot jest „miękki” w dotyku i potrafi bezpiecznie zareagować na przypadkowe potrącenie.

Czytaj też: Elon Musk stawia wszystko na jedną kartę (i nie są to samochody)

Westwood Robotics wyraźnie celuje w sektor przemysłowy i logistyczny, gdzie jednoczesna mobilność i precyzyjna manipulacja to święty Graal automatyzacji. Themis Gen 2.5 ma być odpowiedzią na tę potrzebę. Czy okaże się wystarczająco niezawodny, wytrzymały i ekonomiczny, by przekonać menedżerów fabryk? To pytanie, na które odpowie dopiero praktyka. Sam kierunek rozwoju – odejście od statycznych robotów na rzecz maszyn zdolnych do ciągłego, płynnego działania – jest jednak bezsprzecznie słuszny i warto obserwować, jak ta technologia poradzi sobie w prawdziwym świecie.