Wiele osób w poszukiwaniach luzu od współczesnego zgiełku, sięga po tak zwane dumbphone’y, czyli przeciwieństwo smartfonów. Ciekawym jest to, że te telefony można także opisać jako te, których używano za starych, dobrych czasów. Pozwalają dzwonić, pisać i sprawdzać pocztę. Cała reszta jest niepotrzebna.
Dwa w jednym, żeby można było samemu decydować
Niestety przerzucenie się na takie urządzenia wcale nie jest łatwe, bo gdy popatrzymy na to z szerszej perspektywy, okaże się, że po prostu świat im nie sprzyja. Trudno jest się pozbyć wygody płatności zbliżeniowych, dostępu do konta bankowego oraz mobywatela. Co więcej, przejście na tak ograniczone telefony rodem kultowej, granatowo-pomarańczowej Nokii 3510, skazują nas często na ostracyzm. W końcu mało kto, nawet nasi najbliżsi, korzysta wciąż z SMSów na rzecz Messengera, czy WhatsAppa.

Kolejna trudność polega na tym, że zainteresowani dumbphone‘ami, muszą sięgać po starsze urządzenia lub zapłacić więcej za import. To wymaga długiego researchu, a może nawet popełnienia błędu, żeby się upewnić, czy w ogóle będą współpracować ze współczesnymi SIM i sieciami.
Czytaj też: Najlepszy mały smartfon. Jaki wybrać, żeby mieścił się w dłoni?
I tutaj wchodzi Twin Phone, którego twórcy chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Oferując niekonwencjonalny smartfon dwa w jednym, będący jednocześnie smartfonem, a gdy zechcemy się od wszystkiego odciąć, jednym ruchem da się go zmienić w dumbphone’a. Wystarczy jeden z jego dwóch elementów na pleckach po prostu odpiąć od magnesu i gotowe. Teraz już użytkownik jest gotowy, żeby ruszyć dalej.
Łatwe rozwiązanie, na niedziałająca skutecznie ochronę
Koncepcja tego telefonu została stworzona we współpracy Fadiego Alagiego z belgijskim artystą Olivierem Verbeke’iem, w imię prostego polecenia: w pełni funkcjonalny smartfon, dopóki się go fizycznie nie rozerwie. A wszystko to ze względu na coraz bardziej rosnące zmęczenie, a także świadomość szkodliwości social media oraz innych aplikacji rozpraszających naszą uwagę.

Dodatkowo to podejście pomaga obejść pomysłowość najsprytniejszych ze wszystkich maszyn – człowieka. I jego zdolności do omijania przeszkód, gdy czegoś zapragnie. Twin Phone ma być fizyczną blokadą przed obchodzeniem ograniczeń stosowanych do redukcji czasu spędzanego przed ekranem.

Jako kompletne urządzenie, Twin jest zwykłym smartfonem, który się z przodu niczym nie wyróżnia. O jego wyjątkowości stanowi umieszczony z tyłu drugi moduł. To po jego odczepieniu, użytkownicy zyskują urządzenie pozbawione platform social media, nieskończonej ilości powiadomień oraz rozpraszaczy. Naturalnie od razu rodzi się pytanie, co dalej?

Zdjęty element miałby być wyposażony w wyświetlacz E-ink. Jest już na rynku kilka propozycji, które tę ścieżkę zwiedzają i można nawet kupić gotowe telefony. Taki ekran ma wiele ograniczeń w stosunku do konwencjonalnych metod, lecz jest lżejszy dla oczu (o czym na pewno wiedzą użytkownicy Kindle’a) oraz potrzebuje mniej energii, co pozwala oszczędzać mniejszą baterię.
Takie ekrany mają też mniejszą częstotliwość odświeżania, więc tworzą “naturalną” barierę do włączania zaawansowanych aplikacji. Twórcy jednak nie odcinają kompletnie potencjalnych użytkowników od cywilizacji, pozostawiając dostępnymi proste formy map, opłat zbliżeniowych, kalendarz, czy oczywiście możliwość wykonywania połączeń.

Pomyślano także o trwałości smartfona, więc baterię można wymienić łatwo odkręcając tylny panel.
Taki telefon to marzenie, ciekawe czy się doczekamy
To co najbardziej ujmuje w całym projekcie, to fakt że będąc nastawionym dość ekologicznie na długie użytkowanie i zmniejszenie funkcjonalności, jednocześnie nie planuje poświęcać stylu, co również stoi w opozycji do współczesnego, nudnego wyglądu każdego smartfona. Autorzy Twina chcieliby dostarczyć wybór wielu kolorów, a także akcesoriów, które zmieniałyby urządzenie w lifestyle’owy, funkcjonalny gadżet, którym aż chce się pochwalić.

Niestety na razie nie ma ani jednego słowa na temat, czy ta wizja jest w ogóle możliwa do realizacji. Jest bardzo kusząca i z całą pewnością znalazłaby osoby gotowe przetestować coś takiego w praktyce. Na pocieszenie jednak, w oczekiwaniu na spełnienie wizji Twin Phone’a, pozostaje trzymać kciuki za Clicks Communicator. Ten telefon już teraz można rezerwować i nawet dziennikarze już mogli zobaczyć go na żywo. W myśl podobnej idei, oferuje swoim przyszłym użytkownikom klawiaturę niczym BlackBerry i dostęp wyłącznie do komunikatorów i połączeń. Bez zbędnych rozpraszaczy.
Źródła: wildmind, yankodesign
