Seria na 2026 rok wróciła do sprzedaży 20 października. Obok kurtek i czapek są koszulki oraz bluzy z grafikami nowego Lamborghini Fenomeno. Ubrania przenoszą na ulicę znaki rozpoznawcze supersamochodu, ale w krojach typowych dla Balenciagi: dużych, luźnych i wyraźnie przeskalowanych.
Dwie marki spotykają się w jednym napisie
Współpracę pokazano po raz pierwszy w kolekcji Fall 25. Tegoroczna odsłona wykorzystuje więc już znany pomysł, rozwijając go wokół innego samochodu. To istotne, bo łatwo potraktować każdą kolejną prezentację jako zupełnie nowy początek partnerstwa. W tym przypadku mamy kontynuację.

Kurtki motocyklowe w czerni i intensywnej żółci otrzymały tarczę Lamborghini z bykiem oraz przerysowany logotyp Balenciagi. Dom mody zachował własną nazwę, ale zmienił jej zapis tak, by odnosił się do partnera. Z bliska można czytać oba znaki, z większej odległości działa już sam układ liter i kolorów.
Taki zabieg pokazuje, jak wiele marki potrafią komunikować bez pełnego zestawu symboli. Rozpoznawalny krój pisma jest częścią pamięci o produkcie. Dla fana samochodów może wystarczyć do skojarzenia kolekcji z Lamborghini, nawet zanim zobaczy nadrukowaną sylwetkę auta.
Fenomeno pojawia się na koszulkach i bluzach
Grafiki przedstawiają ograniczony produkcyjnie hybrydowy supersamochód Fenomeno. W kolekcji wykorzystano jego wizerunki w fiolecie, zieleni i żółci, a także motywy nowego oznaczenia modelu oraz pojedynczej obręczy koła. Samochód jest więc obecny zarówno w całości, jak i przez wybrane fragmenty.
W koszulkach zastosowano krój oversize, a bluzy mają luźną formę określaną przez markę jako medium fit. Przy zakupie warto odczytać te nazwy jako informację o zamierzonych proporcjach. Rozmiar wybrany na podstawie innej, dopasowanej koszulki może dać tutaj zupełnie inne wrażenie.
Sama widziałabym w takiej koszulce centralny element prostego zestawu. Duży nadruk auta i przeskalowana forma zajmują już sporo miejsca wizualnie. Spokojniejsze spodnie pozwolą obejrzeć grafikę bez dokładania kolejnego mocnego motywu. To ocena stylizacji, którą łatwo zweryfikować przed lustrem, bez dorabiania technicznych właściwości ubraniom.

Napis z lusterka trafia do innego otoczenia
Hasło closer than it appears odwołuje się do ostrzeżenia znanego z samochodowych lusterek. Na odzieży staje się graficznym żartem, obok wizerunku auta. Zmiana miejsca wystarcza, by znajomy komunikat zaczął pełnić inną rolę, choć nadal da się rozpoznać jego pochodzenie.
To dla mnie udany detal, bo współpraca nie kończy się na umieszczeniu dwóch logo obok siebie. Litery, fragment koła i lusterkowe hasło pochodzą z jednego otoczenia. Nawet jeśli ktoś wybierze tylko jedną koszulkę, może otrzymać motyw bardziej szczegółowy niż ogólny nadruk sportowego samochodu.
Ważne, by pozostawić ten pomysł w odpowiedniej kategorii. Skórzana kurtka nazwana moto jacket jest tutaj częścią kolekcji mody. Sam fason i logo producenta samochodów nie potwierdzają właściwości ochronnych wymaganych od odzieży do jazdy motocyklem. Przy takim zastosowaniu trzeba kierować się osobną, potwierdzoną specyfikacją.
Ceny pokazują, że to nadal luksusowa kolekcja
W europejskiej ofercie Balenciagi czapka kosztuje 450 euro, czyli około 1980 zł. Jedna z koszulek oversize ma cenę 650 euro, czyli około 2850 zł, a bluza z kapturem 1100 euro, czyli około 4830 zł. Skórzana kurtka wyceniona na 7500 euro oznacza około 32 940 zł.
Te kwoty pozwalają spojrzeć na motoryzacyjne zainteresowanie jako wybór estetyczny w drogim segmencie mody. Nie traktowałabym odzieży jako zastępczego sposobu posiadania auta. Koszulka ma własne zastosowanie i powinna odpowiadać kupującemu krojem oraz materiałem, także wtedy, kiedy emocje związane z premierą Fenomeno opadną.
Przy tak dużej różnicy cen między elementami kolekcji warto też zobaczyć, który motyw rzeczywiście chcemy nosić. Charakterystyczne liternictwo znajdziemy w innej formie niż dużą grafikę samochodu. Cena nie ustala automatycznie, który z tych pomysłów bardziej pasuje do własnej garderoby.

Luźny krój warto też obejrzeć z boku, a nie tylko od przodu. W koszulce z dużym nadrukiem położenie grafiki zmienia się wraz z opadaniem materiału. Zdjęcie płasko rozłożonego ubrania pokazuje inny układ niż widok na sylwetce. Przymiarka pozwala sprawdzić, czy nadruk pozostaje w miejscu, które rzeczywiście chcemy wyeksponować.
Nie trzeba przy tym dobierać całej garderoby pod znak supersamochodu. Pojedynczy element może wystarczyć do pokazania zainteresowania motoryzacją. Dla mnie właśnie możliwość pozostawienia jednego wyraźnego akcentu jest zaletą współpracy opartej na tak rozpoznawalnym liternictwie. Reszta stroju może już zachować prostą formę i własny charakter właściciela.
Najbardziej przekonuje mnie typograficzny szczegół
Wspólne kolekcje mody i motoryzacji łatwo przeciążyć obietnicami prędkości, osiągów czy sportowych emocji. Tutaj wystarczy uważnie obejrzeć konkretne ubrania. Ich luźne kroje i grafiki są przeznaczone do noszenia, a samochodowe odniesienia da się odczytać w spokojnym tempie, choćby stojąc w kolejce po kawę.
Z całego zestawu zapamiętałam właśnie napis Balenciaga narysowany w znajomy sposób. Pozwala rozpoznać partnerstwo, zanim dotrze się do dużego obrazka auta. Przy zakupie wybrałabym element, w którym taki drobiazg nadal cieszyłby po kilku miesiącach. W kolekcji opartej na silnych znakach to dla mnie sensowniejsze kryterium niż sam rozmach premiery.
