Oczywiście istnienie tego celtyckiego władcy, który miał rządzić Brytami wydaje się dość wątpliwe, jednak nie można pomijać roli, jaką ta postać odegrała w kształtowaniu obrazu rycerskości i całej średniowiecznej Europy. Jeśli wierzyć legendom, król Artur miał sprawować rządy na przełomie V i VI wieku, choć pierwsze wzmianki na temat jego osoby pojawiły się dopiero kilkaset lat później.

Król Artur - prawdziwy władca czy legenda?

W rzeczywistości sylwetka słynnego władcy mogła być uosobieniem cech kilku, kilkunastu a być może nawet kilkudziesięciu ówczesnych przywódców. W lepszym zrozumieniu tych okoliczności powinny pomóc najnowsze odkrycia, związane z grobowcami królewskimi, które wydają się pasować do ram czasowych legendy o królu Arturze. Autor tych znalezisk, archeolog Ken Dark twierdzi, że udało mu się zidentyfikować nawet 65 takich obiektów.

Szczegółowe ustalenia w tej sprawie ukazały się na łamach Journal of the Royal Society of Antiquaries of Ireland. Prowadzone badania powinny doprowadzić do powstania kompleksowego obrazu epoki, która rozpoczęła się wraz z opuszczeniem Brytanii przez Rzymian w 410 roku i zakończyła wraz z podbojem Anglii przez Normanów w 1066. Dark dodaje, iż trwające analizy prawdopodobnie wpłyną na rozumienie ważnych aspektów tego kluczowego okresu w historii Wielkiej Brytanii.

Łącznie archeolodzy natrafili na 20 prawdopodobnych królewskich miejsc pochówku. Każde z nich mieści po kilka grobów, których łącznie jest co najmniej 65. Są one zlokalizowane  w zachodniej Anglii i Walii, a ich datowanie wskazuje na pochodzenie spomiędzy V i VI wieku. Jak to możliwe, by w tak stosunkowo krótkim okresie dzisiejszą Wielką Brytanią rządziła tak imponująca liczba władców? Obszar ten składał się z wielu mniejszych królestw: rdzenni celtyccy władcy kontrolowali zachodnią i północną część wyspy, natomiast germańscy lub anglosascy najeźdźcy zajmowali tereny na południu i wschodzie.

Przegapienie tak wielu grobowców wydaje się wręcz nieprawdopodobne, jednak było to związane z faktem, że miejsca pochówku władców nieszczególnie wyróżniały się wśród pozostałych. W efekcie bardzo trudno odnotować jest zauważalne różnice względem innych wczesnośredniowiecznych grobów celtyckich. Większość pochowanych królów spoczywa w centrum prostokątnych lub kwadratowych zagród, które pierwotnie mogły być otoczone płotami i bramami. Poza tym nie widać charakterystycznych elementów ich budowy, które wskazywałyby na specjalne traktowanie grobów władców.

Bogactwo Anglosasów i skromność Celtów 

Jak do tej pory archeolodzy zidentyfikowali zaledwie dwa miejsca pochówku wczesnych celtyckich władców: na wyspie Anglesey w północnej Walii oraz w kornwalijskim Tintagel. Nowe badania, którymi kierował Dark, skupiały się na porównaniu nowo zidentyfikowanych grobów z 43 takimi miejscami przykrytymi kopcami bądź otoczonymi okrągłymi ogrodzeniami. Pomimo pewnych różnic, okazało się, że Irlandczycy i Brytyjczycy mieli wiele wspólnego w zakresie organizacji pochówków.

Podobieństwa między wczesnośredniowiecznymi grobami celtyckimi i irlandzkimi są szczególnie widoczne, gdy porówna się je z grobami anglosaskimi z tego samego okresu. Na przykład grobowiec królewski z Sutton Hoo był bogato wyposażony i zawierał między innymi broń, zbroję oraz złotą biżuterię. U Celtów i Irlandczyków takie nadmierne bogactwo było natomiast uznawane za przejaw pogaństwa.