Żyrafa może mieć nawet sześć metrów wysokości. Choć czubek jej głowy znajduje się wyżej niż drugie piętro domu, nikogo nie dziwi, że nawet do tych najbardziej oddalonych od ziemi miejsc dociera krew. W końcu żyrafa ma serce, które tę krew pompuje. Ale co z drzewami, których wysokość często przekracza kilkadziesiąt metrów? One nie mają żadnej pompy, a jednak potrafią wciągać wodę z korzeni na sam czubek. Zjawisko, dzięki któremu drzewa zielenieją na dużych wysokościach, bez problemu można zaobserwować w domu. W słomce zanurzonej w szklance z wodą poziom cieczy jest nieco wyższy niż w samej szklance. Nie dlatego, że coś wodę pompuje od dołu ani nie dlatego, że coś zasysa ją od góry. Cząsteczki wody same „wspinają się” po ściankach słomki.

Im cieńsza słomka, tym wyżej się wespną. Dlaczego? Cząsteczki wody są silnie przyciągane przez cząsteczki wchodzące w skład słomki. W efekcie przy samych ściankach poziom wody jest wyższy niż na środku. To zjawisko nazywa się meniskiem wklęsłym. Z jednej strony cząsteczki wody są ciągnięte w górę przez ścianki, z drugiej – ściągane w dół przez cząsteczki wody oddalone od ścianek. Ale im słomka węższa, tym mniej cząsteczek wody znajduje się daleko od ścianek. Siła „ciągnąca” do góry jest taka sama, ale – wraz ze zwężaniem się słomki – coraz mniejsza staje się siła ciągnąca wodę w dół. To tzw. efekt kapilarny. W odpowiednio cienkiej słomce albo – mówiąc bardziej naukowo – kapilarze, np. takiej średnicy kilkunastu nanometrów (miliardowych części metra), woda teoretycznie mogłaby sama podciągnąć się na wysokość ponad kilometra.

Analogicznie drzewo nie zasysa wody, korzenie nie pompują jej do góry. Woda sama – wbrew grawitacji – wspina się w pniu, a właściwie w cieniutkich, niewidocznych gołym okiem kapilarach, które tam się znajdują. A co to ma wspólnego z mopem czy szmatą? Rozlejcie na blacie w kuchni trochę wody, a następnie zanurzcie w niej skrawek papierowego ręcznika albo szmatki. Woda „wspina się” do góry. Papier czy tkanina nie zawierają kapilar, ale są zbudowane z włókien. Pomiędzy nimi znajdują się niewielkie przestrzenie, w których woda może się poruszać tak jak w kapilarach. Im więcej jest włókien, tym węższe są te przestrzenie i tym lepiej materiał wciąga wodę. Tak jak w pniach drzew – pomijając wzory i równania – w dwa razy węższej przestrzeni (rurce) ciecz podniesie się dwa razy wyżej. Głównym kryterium jakości ścierki czy mopa jest więc gęstość nitek wchodzących w ich skład. Dobra tkanina potrafi wchłonąć kilka razy więcej wody, niż sama waży.