Badania przeprowadził międzynarodowy zespół naukowców kierowany przez przedstawicieli Uniwersytetu w Genewie. Wysiłki jego członków doprowadziły do potwierdzenia istnienia gigantycznego rezerwuaru magmy o objętości około 6000 kilometrów sześciennych, znajdującego się na głębokości od 8 do nawet 15 kilometrów pod powierzchnią regionu.
Czytaj też: Grawitacja na Ziemi płata figle. Głęboko pod powierzchnią występują dziwne anomalie
Dokonane odkrycie jest szczególnie zaskakujące, ponieważ w przeciwieństwie do miejsc takich jak Yellowstone National Park czy jezioro Toba, Toskania nie wykazuje wyraźnych oznak obecności ogromnego systemu magmowego. Brakuje tam charakterystycznych kraterów, świeżych osadów wulkanicznych czy deformacji terenu, które zwykle zdradzają istnienie takich struktur.
Do odkrycia doszło dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii zwanej tomografią szumów sejsmicznych. Metoda ta polega na analizie naturalnych drgań Ziemi, niemal niewyczuwalnych wibracji, które nieustannie rozchodzą się w skorupie ziemskiej. Dzięki nim naukowcy są w stanie zajrzeć w głąb planety bez konieczności wierceń czy bezpośrednich obserwacji.
To właśnie ta technika pozwoliła zidentyfikować rozległe obszary o obniżonej prędkości fal sejsmicznych, co jest charakterystyczne dla obecności stopionej skały lub częściowo płynnej magmy. Analiza wykazała, iż pod Toskanią znajdują się ogromne ilości magmy i materiału półpłynnego, które tworzą rozbudowany system głęboko w skorupie ziemskiej.
W świetle tych ustaleń możemy teraz stwierdzić, iż wielkie systemy magmowe mogą istnieć nawet tam, gdzie nie ma widocznych oznak aktywności wulkanicznej. Dotychczas panowało przekonanie, jakoby tak duże rezerwuary były łatwe do wykrycia dzięki śladom na powierzchni. Tymczasem Toskania udowadnia, że Ziemia może skrywać uśpione struktury o skali porównywalnej z superwulkanami.
Czytaj też: Yellowstone przez lata wyobrażano sobie inaczej. Nowe badanie właśnie to psuje
Jednocześnie naukowcy uspokajają: odkryty system nie stanowi obecnie zagrożenia. Choć teoretycznie tak duża ilość magmy mogłaby w bardzo długiej skali czasowej przyczynić się do powstania superwulkanu, nie ma żadnych sygnałów wskazujących na rychłą erupcję. System pozostaje stabilny, a jego aktywność ogranicza się głównie do procesów geotermalnych.
Właśnie te procesy mogą okazać się jednym z najważniejszych aspektów odkrycia. Region Toskanii od dawna słynie z wykorzystania energii geotermalnej, między innymi w rejonie Larderello, gdzie działa jedna z najstarszych elektrowni geotermalnych na świecie. Nowe badania sugerują, iż ogromne zasoby magmy mogą być źródłem tej energii, a także potencjalnym miejscem występowania cennych surowców, takich jak lit czy pierwiastki ziem rzadkich.
Źródło: Communications Earth & Environment, Uniwersytet w Genewie
