Niemowlę najpewniej w trakcie chrztu zachłysnęło się wodą. Rumuńska policja poinformowała, że u dziecka doszło do zatrzymania akcji serca, a w jego płucach znaleziono płyn. 

Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie. Zarzut zabójstwa bądź nieumyślnego spowodowania śmierci może usłyszeć ksiądz z Suczawy, miasta na północnym wschodzie Rumunii, gdzie odbywała się uroczystość, który odprawiał chrzest. 

Po tragedii potrzebę zmian w obrządku podnieśli wierni, do których przyłączyli się także duchowni. Niedawno wybrany arcybiskup Calinic - arcybiskup Suczawy i Radowców - jest najwyższym rangą duchownym, który jak dotąd stwierdził, że „takie rytuały będą analizowane, aby uniknąć dalszej tragedii”.

Powiedział rumuńskim mediom, że wierzy, iż w przyszłości praktyka zanurzania dziecka zostanie zweryfikowana i „podjęta zostanie najwłaściwsza decyzja dotycząca przestrzegania [kościelnych] obrzędów i starannego unikania niepożądanych wypadków”.

Sam arcybiskup Calinic niedawno przeprowadził głośny w Rumunii chrzest córki byłego księcia Mikołaja. Podkreślił , że chociaż tradycyjne zanurzenie w wodzie święconej jest odpowiednie dla dorosłych, dostępne są inne sposoby chrztu. Kiedy przed laty był księdzem w Transylwanii w trakcie chrztu zanurzał stopy dziecka w wodzie święconej i skrapiał jego głowę. 

Także rzecznik Kościoła Prawosławnego w Rumunii, Vasile Banescu, zasugerował, że w przypadku niemowląt kapłani powinni rozważyć inne możliwości. Księża zamiast zanurzania niemowlęcia mogą polać lub spryskać jego czoło wodą, co jest powszechną praktyką na całym świecie. 

Z kolei arcybiskup Teodozjusz Petrescu, który kieruje skrzydłem tradycjonalistycznym w rumuńskim Kościele, odmówił zmiany rytuału.

Stephen McGrath, korespondent BBC z Rumunii, twierdzi, że tragedia będzie dla rumuńskiego Kościoła Prawosławnego poważną próbą. – Jeśli śmierć dziecka doprowadzi do zmiany sposobu przeprowadzania rytuałów chrztu, doprowadzi to do rozłamu w rumuńskim Kościele prawosławnym. Ponieważ podczas gdy niektóre osobistości Kościoła sugerowały skłonność do zmian, inni byli pewni, że chcą zachować ten archaiczny rytuał zanurzenia główki dziecka w wodzie – zauważył. 

– Potężny rumuński Kościół prawosławny nie jest znany z reform, ale ta tragedia chrztu może doprowadzić do zmian – dodał.

Petycję wzywającą do reformy w kościele od piątku podpisało już 60 000 osób. Pomysłodawca petycji Vladimir Dumitru powiedział, że sprawa chrztu musi zostać uregulowana, aby zapobiec niepotrzebnemu ryzyku.

Kościół prawosławny w Rumunii cieszy się powszechnym szacunkiem, ale ostatnio spotkał się z surową krytyką, a także został poddany kontroli ze względu na sposób, w jaki radzi sobie z pandemią koronawirusa. W marcu ubiegłego roku, gdy Rumunia miała pozostawać w lockdownie, księża w północnym mieście Kluż odprawiali komunię wśród dużej liczby wiernych, używając jednej wspólnej łyżki.