powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Kultura

Ten skrawek papirusu ma ponad 2300 lat. I trochę komplikuje to, co wiemy o Odysei

Christopher Nolan potrzebował kamer IMAX, wielkich plenerów, gwiazdorskiej obsady i potężnego budżetu, żeby po raz kolejny wysłać Odyseusza w podróż. Tymczasem w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku można obecnie zobaczyć coś, co na pierwszy rzut oka wygląda zdecydowanie mniej spektakularnie. Poszarpany, zapisany czarnym atramentem kawałek papirusu ma zaledwie 19,1 cm wysokości. Ma za to ponad 2300 lat i należy do najstarszych zachowanych kopii Odysei.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Ten skrawek papirusu ma ponad 2300 lat. I trochę komplikuje to, co wiemy o Odysei

fot. Metropolitan Museum of Art

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten skrawek papirusu ma ponad 2300 lat. I trochę komplikuje to, co wiemy o Odysei"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Mam słabość do takich eksponatów. Wielkie posągi i złote skarby natychmiast przyciągają wzrok, ale czasem znacznie więcej mówi kawałek materiału, który równie dobrze mógł nie przetrwać kolejnych dwóch tysiącleci. Zwłaszcza gdy okazuje się, że zapisano na nim wersję jednego z fundamentów europejskiej literatury, która nie do końca zgadza się z tekstem znanym nam dzisiaj.

Odyseja sprzed czasów naszej Odysei

Papirus powstał w Egipcie około 285-250 roku p.n.e., we wczesnym okresie ptolemejskim. Zachował fragment XX księgi Odysei, czyli momentu, w którym Odyseusz po latach wędrówki jest już na Itace. Bohater przygotowuje się do rozprawy z zalotnikami Penelopy, a przed ostatecznym starciem otrzymuje boskie znaki mające dodać mu pewności.

Sam tekst Homera był wówczas już bardzo stary. Odyseję uważa się za dzieło skomponowane około VIII wieku p.n.e., więc osoba zapisująca słowa na tym papirusie pracowała z opowieścią funkcjonującą od mniej więcej pół tysiąca lat.

Fragment odnaleziono w 1902 roku w pobliżu El-Hibeh w Egipcie, w gruzach niedaleko ptolemejskiej nekropolii. Do Metropolitan Museum of Art trafił w 1909 roku jako dar Egypt Exploration Fund. Dziś można oglądać go w galerii 162 na Fifth Avenue. Ekspozytor ustawiono tak, aby dało się zobaczyć również pustą stronę papirusu i jego charakterystyczną, włóknistą strukturę.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez The Metropolitan Museum of Art (@metmuseum)

Trzy linijki, których dzisiaj nie przeczytamy

Wiek eksponatu robi wrażenie, ale jeszcze ciekawsza jest jego treść. Na papirusie znajdują się trzy wersy, których nie ma w standardowej, współczesnej wersji Odysei. Nie zmieniają losów Odyseusza ani nie przewracają interpretacji poematu do góry nogami. Są jednak świetnym dowodem na coś, o czym łatwo zapomnieć, kiedy patrzymy na antyczne dzieła jak na teksty od zawsze istniejące w szkolnych wydaniach.

Odyseja przez długi czas funkcjonowała przede wszystkim jako opowieść ustna, wykonywana przez kolejnych poetów i śpiewaków. Poszczególne wersje mogły się więc od siebie różnić. Jedne zawierały dodatkowe wersy, z innych pewne fragmenty znikały. Dopiero uczeni zaczęli porządkować ten materiał i dążyć do ustalenia tekstu uznawanego za właściwy. Papirus z Met zachował ślad wcześniejszego etapu tego procesu.

Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o książce jako o czymś zamkniętym. Autor oddaje tekst, wydawca go drukuje i od tej chwili kolejne egzemplarze powinny zawierać te same zdania. W świecie przekazu ustnego było inaczej. Granica pomiędzy wykonywaniem utworu, jego zapamiętywaniem i przekazywaniem dalej była znacznie bardziej płynna.

I właśnie dlatego trzy dodatkowe wersy wydają mi się ciekawsze niż próba udowadniania, że oto znaleziono prawdziwego Homera. Ten fragment pokazuje raczej, jak żywe były takie opowieści.

Czy papirus mógł trafić do Biblioteki Aleksandryjskiej?

Jest jeszcze jedna możliwość, która pobudza wyobraźnię wyjątkowo skutecznie. W czasie, gdy powstał papirus, rozwijała się Biblioteka Aleksandryjska. Była najważniejszym ośrodkiem gromadzenia i badania tekstów Homera w świecie hellenistycznym. Uczeni zbierali wersje poematów pochodzące z różnych greckich miast i porównywali je, próbując stworzyć ujednolicony tekst.

Nie wiadomo, czy księga, której częścią był zachowany fragment, rzeczywiście znajdowała się w Aleksandrii. Tego udowodnić się nie da. Chronologia i miejsce powstania sprawiają jednak, że taka możliwość istnieje.

Sama perspektywa działa na wyobraźnię. Niewielki skrawek papirusu staje się fragmentem świata, w którym ludzie wykonywali pracę bardzo podobną do tej wykonywanej później przez redaktorów i filologów – porównywali źródła, szukali różnic, decydowali, które wersy powinny znaleźć się w tekście.

Met wykorzystuje moment, w którym Odyseusz znów jest wszędzie

Powrót papirusu na ekspozycję trudno oddzielić od tegorocznego renesansu zainteresowania Homerem. Filmowa Odyseja Christophera Nolana weszła do kin 17 lipca 2026 roku i znów zrobiła z Odyseusza postać współczesnej popkultury. Met przygotowało wokół eposu niewielką trasę obejmującą siedem obiektów ze swojej kolekcji.

Obok papirusu można oglądać między innymi etruski skarabeusz z karneolu z przedstawieniem konia trojańskiego, grecki dzban pokazujący Odyseusza z łukiem, scenę z Kirke czy rzymski fresk przedstawiający Polifema. Razem przypominają, że bohater Homera był przerabiany, dopowiadany i interpretowany na długo przed pojawieniem się kina.

Może dlatego właśnie 19-centymetrowy papirus tak dobrze pasuje do roku wielkiej filmowej Odysei. Nolan stworzył własną wersję opowieści sprzed niemal trzech tysięcy lat, ale podobny proces trwa właściwie od początku jej istnienia. Zmieniali się wykonawcy, kopiści, artyści, tłumacze i reżyserzy. Odyseusz wciąż wracał do domu trochę inną drogą.

A kawałek papirusu w nowojorskim muzeum pokazuje, że nawet tekst, który uznajemy dziś za klasykę wykutą w kamieniu, kiedyś był znacznie bardziej ruchomy.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten skrawek papirusu ma ponad 2300 lat. I trochę komplikuje to, co wiemy o Odysei"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX