Dane zebrane za pomocą tej technologii pozwolą lepiej poznać zwyczaje bieszczadzkich niedźwiedzi i chronić te zwierzęta - informuje organizacja ekologiczna WWF.

Zaobrożowana w zeszłym tygodniu Czereszenka to dość młoda niedźwiedzica, ma 15 miesięcy i waży 61 kilogramów. Zwierzę zostało wyposażone w specjalną obrożę, która zsunie się z szyi po około 4 miesiącach. Niedźwiedzica wraz z dwójką rodzeństwa przebywa jeszcze pod opieką matki. Pod czujnym okiem matki młode poznają świat, uczą się jak zdobywać pożywienie, wyszukiwać miejsce do gawrowania oraz jak postępować podczas spotkania z innymi niedźwiedziami.

To już trzeci bieszczadzki niedźwiedź, którego wędrówki monitoruje WWF. Jesienią i zimą ubiegłego roku zaobrożowane zostały dwa dorosłe niedźwiedzie, samica Magura oraz samiec Wołosaty.

- Dzięki danym z obroży wiemy, że zimą samiec wykazywał większą aktywność niż samica - mówi Natalia Kryt z WWF Polska. -  Wołosaty spędził zimę w kilku gawrach. Po raz pierwszy zapadł w sen w połowie stycznia, a w pierwszym tygodniu marca wstał już na dobre. Magura zaczęła gawrować znacznie wcześniej, już pod koniec grudnia i opuściła gawrę o tydzień później niż Wołosaty - dodaje.

Oprócz monitoringu za pomocą obroży telemetrycznych organizacja ekologiczna WWF Polska podgląda niedźwiedzie za pomocą 12 kamer ukrytych w miejscach, gdzie zwierzęta najczęściej zdobywają pożywienie. Nagrania te uzupełnią wiedzę na temat bieszczadzkich niedźwiedzi.

Na podstawie badań genetycznych wiemy, że w polskiej części Karpat żyje około 100 niedźwiedzi. Większość tych zwierząt żyje w Bieszczadach, najdzikszych z polskich gór. Niegdyś niedźwiedzie były liczne również w innych rejonach Polski, ale w rezultacie presji ze strony człowieka, zniknęły z tych obszarów.