<o:smarttagtype namespaceuri="urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" name="metricconverter"></o:smarttagtype>

Największy teleskop na świecie ma powstać na Hawajach. Budowla będzie rekordowa. Średnica lustra teleskopu ma wynieść <st1:metricconverter productid="30,5 metra" w:st="on">30,5 metra</st1:metricconverter> – to mniej więcej tyle ile wynosi rozpiętość skrzydeł Boeinga 737. Z tak dużym zwierciadłem naukowcy będą mogli zajrzeć daleko we Wszechświat. Przypuszcza się, że tak duży teleskop umożliwi obserwację obiektów odległych o 13 miliardów lat świetlnych. A to oznacza, że astronomowie przyjrzą się bardzo młodemu Wszechświatu – takiemu, który miał zaledwie 400 milionów lat i składał się głownie z młodziutkich galaktyk i gwiazd. Budową urządzenia zajmuje się powołana w tym celu firma Thirty Meter Telescope Observatory Corp. Do wyboru były dwie – zdaniem specjalistów najlepsze – lokalizacje: Mauna Kea na Hawajach i Cerro Armazones w Chile. Kolegium szefów firmy zdecydowały, że hawajski wulkan lepiej spełni zadanie. Teleskop zostanie ukończony w 1918 roku. Stanie na samym szczycie wulkanu Mauna Kea. To miejsce doskonałe, bo przy wysokości <st1:metricconverter productid="4205 metrów" w:st="on">4205 metrów</st1:metricconverter>, wierzchołek jest wysoko ponad chmurami. A to zapewnia doskonałą, niemal niczym nie zakłóconą, widoczność. Teleskop zbudują wspólnie Uniwersytet Kalifornijski, California Institute of Technology oraz Association of Canadian Universities for Research in Astronomy. h.k.