powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Twarda woda może szkodzić skórze bardziej, niż sądzimy. Ten gadżet ma ograniczyć problem

Przez lata pielęgnacja twarzy rozrastała się głównie na półce w łazience. Najpierw krem, później serum, kwasy, esencje, toniki i kolejne produkty mające naprawić suchość, ściągnięcie czy podrażnienie. Hello Klean proponuje zmianę kolejności. Zanim zaczniemy zastanawiać się nad kolejnym kosmetykiem, warto przyjrzeć się wodzie, którą dwa razy dziennie polewamy twarz.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Twarda woda może szkodzić skórze bardziej, niż sądzimy. Ten gadżet ma ograniczyć problem

fot. Hello Klean

Chcesz czytać więcej treści jak „Twarda woda może szkodzić skórze bardziej, niż sądzimy. Ten gadżet ma ograniczyć problem"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowy Skin Filter montuje się bezpośrednio na kranie w łazience. Ma ograniczać część zanieczyszczeń, wolnego chloru i metali obecnych w wodzie, a przy okazji mierzyć jej zużycie oraz przypominać o wymianie wkładu. Wygląda przy tym bardziej jak mały element wyposażenia designerskiej łazienki niż klasyczny filtr. Mam wrażenie, że dobrze pokazuje nowy kierunek branży beauty – coraz więcej marek zaczyna interesować się otoczeniem skóry, a nie wyłącznie tym, co nakładamy na nią z butelki.

Filtr do kranu zamiast kolejnego serum

Hello Klean nie zaczyna od zera. Brytyjska marka od kilku lat sprzedaje filtry i słuchawki prysznicowe skierowane do osób, które zauważają problemy z włosami lub skórą po przeprowadzce do miejsca z inną wodą. Skin Filter przenosi tę samą ideę do umywalki.

Urządzenie nakręca się na końcówkę baterii za pomocą jednego z dołączonych adapterów. Producent deklaruje, że instalacja zajmuje kilka minut i nie wymaga narzędzi ani wizyty hydraulika. Filtr występuje w czarnej oraz chromowanej wersji, więc wizualnie łatwo wpasować go w nowoczesną łazienkę.

fot. Hello Klean

W środku znalazł się wielostopniowy system filtracji. Hello Klean wykorzystuje własne rozwiązanie KleanShield, materiał mający ograniczać osadzanie się kamienia i metali oraz włókno z aktywnym węglem odpowiadające za redukcję wolnego chloru. Dochodzi do tego technologia mikropęcherzyków, która ma wspomagać oczyszczanie skóry.

Warto jednak oddzielić filtrację od klasycznego zmiękczania wody. Kompaktowy filtr montowany na kranie nie jest odpowiednikiem centralnego zmiękczacza jonowymiennego dla całego mieszkania. Sama marka również ostrożnie opisuje możliwości swoich filtrów i zaznacza chociażby, że jej rozwiązania nie usuwają chloraminy, której redukcja wymaga dłuższego kontaktu wody z odpowiednim medium filtracyjnym.

Twarda woda rzeczywiście potrafi dać skórze w kość

Pomysł łatwo byłoby zbyć jako kolejny wynalazek beauty ubrany w estetyczną obudowę, gdyby wpływ jakości wody na skórę był całkowicie wymyślonym problemem. Nie jest.

Badania wskazują, że twarda woda może zwiększać ilość pozostałości detergentów na skórze. W jednym z badań osoby myjące skórę w twardej wodzie miały więcej osadzonego środka powierzchniowo czynnego, a następnie większą utratę wody przez naskórek i silniejsze podrażnienie. Efekt był szczególnie widoczny u osób z atopowym zapaleniem skóry i określonymi wariantami genu filagryny.

Szerszy przegląd badań wykazał również związek pomiędzy ekspozycją na twardą wodę a większym prawdopodobieństwem występowania egzemy u dzieci. Jednocześnie autorzy zaznaczyli ważne ograniczenie – domowe zmiękczacze wody nie poprawiały w badaniach w przekonujący sposób nasilenia już istniejącego atopowego zapalenia skóry. Innymi słowy, temat jest bardziej skomplikowany niż proste równanie twarda woda równa się zła skóra.

fot. Hello Klean

To ważny kontekst również dla Skin Filter. Taki gadżet może ograniczyć wybrane składniki wody i osady, ale nie powinien być traktowany jak urządzenie medyczne ani zamiennik leczenia problemów dermatologicznych. Sama idea poprawiania warunków, w których codziennie oczyszczamy skórę, wydaje mi się jednak całkiem logiczna.

Filtr, który sam przypomni, kiedy przestanie być skuteczny

Najbardziej współczesnym elementem Skin Filter jest HydroTrack. Urządzenie mierzy rzeczywisty przepływ wody, zamiast opierać żywotność filtra wyłącznie na czasie, który upłynął od montażu. Zintegrowana kontrolka SmartRefill informuje użytkownika, kiedy zbliża się moment wymiany wkładu.

Można też połączyć urządzenie z aplikacją Hello Klean na iPhone. W praktyce filtr do kranu zaczyna więc funkcjonować trochę jak kolejny element inteligentnej łazienki. Jeszcze kilka lat temu smart bathroom kojarzyła się przede wszystkim z lustrami, wagami i szczoteczkami elektrycznymi. Teraz nawet woda do mycia twarzy zaczyna być mierzona i analizowana.

Z jednej strony można przewrócić oczami. Naprawdę potrzebujemy aplikacji do filtra przy umywalce? Z drugiej – mierzenie przepływu ma tutaj całkiem praktyczne uzasadnienie. Wkład zużywany w domu dwóch osób pracuje inaczej niż ten zamontowany w łazience czteroosobowej rodziny, więc liczenie faktycznie przepuszczonej wody jest sensowniejsze od uniwersalnego przypomnienia ustawionego co kilka miesięcy.

Za lepszą wodę trzeba jednak regularnie płacić

Hello Klean Skin Filter trafi do sprzedaży 1 października. Cena została ustalona na 130 funtów, czyli około 665 zł. Przy zakupie w abonamencie spada do 104 funtów, czyli około 530 zł.

fot. Hello Klean

Filtracja wody zawsze oznacza późniejszą wymianę wkładów, więc koszt nie kończy się w momencie przykręcenia urządzenia do kranu. Hello Klean od dawna buduje swoją ofertę wokół regularnych dostaw materiałów filtracyjnych. W filtrach prysznicowych wkłady wymieniane są cyklicznie, a marka zachęca do korzystania z planów automatycznych dostaw.

Mimo tego kierunek uważam za ciekawy. Rynek kosmetyczny przez długi czas skupiał się na łagodzeniu skutków suchości, podrażnienia czy osadów pozostających na włosach. Teraz część firm zaczyna szukać przyczyny kilka centymetrów wcześniej – dokładnie tam, gdzie z kranu wypływa woda.

Nie każda osoba zauważy po montażu filtra spektakularną zmianę. Skład wody bardzo różni się w zależności od regionu, instalacji i sposobu jej uzdatniania. Jeśli jednak ktoś mieszka w miejscu z twardą wodą, widzi osad na armaturze i po myciu regularnie czuje nieprzyjemne ściągnięcie skóry, pomysł z filtrowaniem wody brzmi znacznie rozsądniej niż kupowanie w ciemno dziesiątego kosmetyku.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Twarda woda może szkodzić skórze bardziej, niż sądzimy. Ten gadżet ma ograniczyć problem"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX