
To niemal czterokrotny wzrost w porównaniu do ubiegłego roku, w którym Unitree wysłało 5 500 jednostek – liczbę, która i tak przewyższa łączną produkcję takich potęg jak Tesla, Figure AI czy Agility Robotics. Ta demonstracja siły to jasny sygnał, że wyścig o „fizyczne AI” wchodzi w fazę masowej komercjalizacji.
Od akrobacji na gali po realne wdrożenia
Fundamentem pod te odważne zapowiedzi był bezprecedensowy pokaz podczas tegorocznej gali z okazji Chińskiego Nowego Roku. Podczas gdy w 2025 roku roboty Unitree potrafiły jedynie zaprezentować proste kroki taneczne, tegoroczny występ „krzemowych wojowników” był pokazem brutalnej sprawności technicznej. Model WuBot zachwycił widzów sekwencjami sztuk walki, a roboty H1 zszokowały ekspertów, wykonując parkour nad stołami, 3-metrowe salta w powietrzu oraz oszałamiający „air flare” – obrót o siedem i pół rotacji.
Z kolei mniejszy model G1 udowodnił, że potrafi poruszać się z prędkością 4 m/s i wykonywać złożone układy kung-fu bez żadnej ingerencji człowieka z zaplecza technicznego. Co ciekawe, Wang Xingxing przyznał, że nawet upadek jednego z robotów podczas występu był zaplanowany, aby zademonstrować systemy automatycznego odzyskiwania równowagi.
Te innowacje są bardzo praktyczne i ułatwią w przyszłości wdrażanie robotów w dużych grupach – podkreślił Wang w rozmowie z 36Kr.
Czytaj też: Pokaz pijanych mistrzów. Humanoidy Unitree podbijają chińską scenę narodową
Ta masowa skala była widoczna również w filmie opublikowanym na kanale Unitree, gdzie ponad 40 robotów G1 przeprowadziło w pełni zsynchronizowany pokaz, tworząc formacje widoczne z lotu ptaka. Wykorzystano do tego system „Cluster Cooperative Rapid Scheduling”, ten sam, który zarządzał robotami podczas noworocznej gali. Pokaz ten udowodnił, że hardware od Unitree potrafi wytrzymać intensywną, szybką pracę bez awarii mechanicznych, co dotychczas było piętą achillesową bipedalnych maszyn.
Wyzwanie rzucone Tesli — realny świat zamiast obietnic
Podczas gdy Elon Musk wciąż zmaga się z wdrożeniem Optimusa do realnej pracy w fabrykach Tesli (przyznając podczas ostatniego raportu kwartalnego, że maszyny te wciąż nie wykonują „użytecznych zadań”), Unitree zdaje się budować przewagę dzięki realnym dostawom. Wang Xingxing nie ukrywa jednak, że najtrudniejszy etap dopiero przed nimi. Kolejnym „wielkim murem” dla chińskiej robotyki jest przejście z kontrolowanych warunków scenicznych do chaotycznego świata rzeczywistego.
Obecnie firma pracuje nad osadzeniem zaawansowanych modeli „ucieleśnionej AI”, które mają służyć jako mózgi robotów, pozwalając im na autonomiczną nawigację w skomplikowanych środowiskach. Eksperci zauważają, że choć płaskie podłogi gali noworocznej były idealnym poligonem, to precyzja pokazana w poniedziałek sugeruje gotowość maszyn do znacznie trudniejszych wyzwań.
Czytaj też: Mechaniczny mistrz kung-fu. Agibot prezentuje Expedition A3
Jeśli zapowiedzi Wanga się spełnią, „krzemowi wojownicy” z Chin staną się standardem w logistyce i przemyśle, zanim ich amerykańscy odpowiednicy zdążą nauczyć się bezpiecznego poruszania po halach fabrycznych. Skok z 5,5 tysiąca do 20 tysięcy robotów to już nie ewolucja – to rewolucja na skalę globalną.