Pokaz pijanych mistrzów. Humanoidy Unitree podbijają chińską scenę narodową

Gotowi na kolejny pokaz sztuk walki w wykonaniu robotów? Podczas tegorocznej gali z okazji Chińskiego Nowego Roku, którą oglądały setki milionów widzów, na scenie nie pojawili się tylko tancerze i akrobaci. Prawdziwymi gwiazdami wieczoru okazali się „krzemowi wojownicy” od Unitree Robotics.
...

Dziesiątki robotów G1 i H1 ramię w ramię z mistrzami sztuk walki zaprezentowały pokaz, który udowodnił, że chińska technologia bipedalna nie tylko dogoniła światową czołówkę, ale zaczyna dyktować własne, dość karkołomne zasady gry.

Parkour, nunchaku i salta. Roboty Unitree pokazały, na co je stać

Gala Spring Festival to chiński odpowiednik Super Bowl – miejsce, gdzie prezentuje się to, co naród ma najlepszego. W tym roku postawiono na demonstrację siły w sektorze robotyki ucieleśnionej. Widzowie mogli zobaczyć flotę robotów wykonujących imitację stylu „Pijanej Pięści”. To nie był tylko widowiskowy taniec – to ekstremalny test dla algorytmów koordynacji wielorobotycznej. Maszyny te operowały tradycyjną bronią, taką jak miecze, kije i nunchaku, z precyzją, której nie powstydziłby się uczeń Shaolin.

Największe wrażenie zrobiły jednak parametry techniczne ukryte pod płaszczem rozrywki. Roboty wykonywały m.in.:

  • Parkour nad stołami oraz 3-metrowe salta w powietrzu, co wycisnęło z ich tytanowych konstrukcji absolutne maksima.
  • „Airflare”, czyli akrobatyczny obrót o siedem i pół rotacji, wykonany przez jedną z jednostek G1.
  • Dynamiczne odzyskiwanie równowagi: Kiedy jeden z robotów potknął się podczas układu, natychmiast wykonał obrotowe powstanie, płynnie wracając do roli.

Czytaj też: L7 od Robotery tańczy z mieczem. To prawdziwy sprawdzian balansu i precyzji

To wszystko działo się przy prędkościach przemieszczania dochodzących do 4 metrów na sekundę. Aby uniknąć kolizji w tak gęstym tłumie maszyn i ludzi, systemy sterowania musiały przeliczać momenty obrotowe i wektory ruchu w czasie rzeczywistym z niespotykaną dotąd częstotliwością.

Nie tylko teatr, czyli polityka przemysłowa na ringu

Za tym pokazem stoi potężny kapitał i jasna strategia rządu w Pekinie. Cztery czołowe firmy, w tym Unitree i MagicLab, zainwestowały w tę produkcję około 100 milionów juanów. To nie jest „sztuka dla sztuki”. Eksperci są zgodni: to, co widzieliśmy na scenie, to wstęp do masowego wdrażania tych maszyn w fabrykach i centrach logistycznych.

Czytaj też: W San Francisco roboty składają pranie. Issac 0 trafia do pierwszych domów

Na scenie pojawił się również model H2, który przebrany za legendarnego Małpiego Króla „latał” na chmurze napędzanej przez czworonożne roboty-psy. Inny model, Bumi od firmy Noetix, brał udział w skeczach komediowych, prezentując zdolności do interakcji społecznej. Te różnorodne podejścia inżynieryjne pokazują, że dojrzały łańcuch dostaw komponentów pozwala już na budowanie maszyn o niemal ludzkiej sprawności atletycznej.

Czytaj też: Figure Helix 02. Kiedy robot przestaje „myśleć”, a zaczyna po prostu działać

Gala, choć sama w sobie widowiskowa, udowodniła przede wszystkim, że współczesny hardware jest w stanie przetrwać ekstremalne przeciążenia bez awarii mechanicznej. To sygnał dla świata, że chińskie humanoidy przestają być tylko drogimi zabawkami i stają się gotowymi platformami do pracy w rygorystycznych warunkach. Właśnie w tym celu tworzone są takie pokazy – by dać znać światu, że chińskie firmy technologiczne mocno inwestują w te wszechstronne platformy, dążąc do zamknięcia luki między demonstracją a codziennym zastosowaniem w ciągu najbliższych kilku lat.