“Upiór w Operze” z pełną obsadą europejskiej trasy. W spektaklu pojawi się też polski akcent

Są tytuły, których właściwie nie trzeba przedstawiać. Wystarczy kilka dźwięków, charakterystyczna maska i od razu wiadomo, że chodzi o jeden z największych fenomenów w historii musicalu. “Upiór w Operze” wraca teraz z pełną siłą w ramach europejskiej trasy koncertowej, a ogłoszenie całej obsady tylko potwierdza skalę tego przedsięwzięcia.
“Upiór w Operze” z pełną obsadą europejskiej trasy. W spektaklu pojawi się też polski akcent

To produkcja monumentalna nie tylko w sensie legendy, jaką obrosła przez lata, ale też zwyczajnie w liczbach: na scenie i za kulisami pracuje przy niej ponad 100 artystów, muzyków i członków ekipy technicznej, a całość wykorzystuje ponad 230 kostiumów.

Do obsady powracają artyści znani już z niedawnej premiery europejskiej w Sofii. W roli Upiora wystąpi Nadim Naaman, Christine zagra Georgia Wilkinson, a jej alternacją będzie Maria Conneely. Jako Raoul pojawi się Daniel Jagusz-Holley. W pozostałych kluczowych rolach zobaczymy między innymi Larę Martins jako Carlottę, Arvida Larsena jako Andre, Nicholasa Garretta jako Firmina oraz Chloe Taylor jako Madame Giry.

Obsada, która niesie ze sobą doświadczenie największych scen

Siłą tej produkcji jest nie tylko sam tytuł, ale też nazwiska, które za nim stoją. W zespole znaleźli się artyści związani z najważniejszymi scenami musicalowymi świata, w tym z londyńskim West Endem. Nadim Naaman, Lara Martins, Paul Erbs i Brian McCann występowali wcześniej w oryginalnej londyńskiej produkcji “Upiora w Operze” w His Majesty’s Theatre. To szczególnie ważne, bo przy tak ikonicznym tytule publiczność zawsze zwraca uwagę nie tylko na rozmach realizacyjny, ale też na to, czy obsada uniesie ciężar legendy.

Na osobne wyróżnienie zasługuje Lara Martins, która zapisała się w historii spektaklu jako najdłużej występująca Carlotta. Przez sześć lat wcielała się w tę postać, budując jedną z najbardziej rozpoznawalnych interpretacji tej roli. Takie nazwiska sprawiają, że europejska trasa nie wygląda jak objazdowa wersja słynnego musicalu, ale jak produkcja, która bardzo serio traktuje własny poziom.

Polski akcent w międzynarodowej produkcji

Dla polskiej publiczności dodatkowym powodem, by przyglądać się tej trasie z większym zainteresowaniem, jest obecność Blanki Kaiser w zespole baletowym. Polska tancerka dołącza do międzynarodowej obsady jako część prestiżowego corps de ballet, wnosząc do spektaklu nie tylko własny kunszt, ale też wyraźny lokalny akcent.

Wielkie międzynarodowe produkcje często robią wrażenie skalą i nazwą, ale obecność polskiej artystki nadaje im bliższy wymiar. Pokazuje też coś jeszcze: że polscy twórcy i wykonawcy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na scenach, które jeszcze niedawno wydawały się odległe i zarezerwowane dla wąskiego grona nazwisk z największych ośrodków musicalowych.

Spektakl, który wciąż przyciąga tłumy

Europejska trasa “Upiora w Operze”, produkowana przez Broadway Entertainment Group, rozpoczęła się w kwietniu 2024 roku w Sofii. Już sam start pokazał, że legenda tego tytułu pozostaje w znakomitej formie: 14 spektakli obejrzało tam 45 tysięcy widzów, a wszystkie przedstawienia zostały wyprzedane. To wynik, który trudno traktować wyłącznie jako sentyment do klasyki. “Upiór w Operze” wciąż działa, bo łączy w sobie rzeczy, które w teatrze muzycznym rzadko występują jednocześnie z taką siłą: rozmach, emocję, rozpoznawalną muzykę i wizualną oprawę, która przez lata stała się częścią popkulturowego kodu.

Jak podkreśla Liz Koops, CEO Broadway Entertainment Group, to właśnie wyjątkowa pozycja tego musicalu sprawia, że trasa budzi tak duże emocje. I trudno się z tym nie zgodzić. Produkcja Andrew Lloyda Webbera, oparta na powieści Gastona Leroux, od dekad pozostaje jednym z najdłużej granych i najbardziej dochodowych musicali w historii teatru muzycznego.

Polska odsłona zapowiada się na jedno z ważniejszych wydarzeń sezonu

Wszystko wskazuje na to, że polska część tej trasy będzie jednym z najmocniejszych punktów kulturalnego sezonu. Z jednej strony mamy światowy tytuł, który od lat działa na wyobraźnię widzów. Z drugiej – obsadę z doświadczeniem największych scen i produkcję o imponującej skali. Do tego dochodzi obecność polskiej artystki, która sprawia, że ta historia zyskuje również lokalny wymiar.

“Upiór w Operze” nie wraca więc jako muzealny klasyk do odhaczenia. Wraca jako żywy, potężny spektakl, który nadal potrafi robić dokładnie to, co robił od początku: przyciągać publiczność i przypominać, że wielki musical najlepiej działa wtedy, gdy naprawdę czuje się jego oddech – i ze sceny, i zza kulis.

Dla widzów to będzie jedna z tych okazji, które trudno odłożyć na później. “Upiór w Operze” należy do tytułów, które najlepiej działają na żywo – z pełnym rozmachem sceny, orkiestrą, kostiumami i tą charakterystyczną atmosferą, której nie da się oddać żadnym nagraniem ani fragmentem w sieci. Jeśli ktoś od dawna chciał zobaczyć ten musical w dużej, międzynarodowej realizacji, polska odsłona trasy zapowiada się jak bardzo dobry moment, żeby wreszcie to zrobić. Tym bardziej że takie spektakle rzadko trafiają się jako wydarzenia, które po prostu można nadrobić kiedyś.

Lokowanie produktu: Broadway Entertainment Group
Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.