Pracownice kairskiej agencji marketingowej Shark&Shrimp nie będą musiały okazywać zwolnienia lekarskiego, by wziąć wolne z powodu bolesnej menstruacji. Nie będą potrzebowały żadnych dowodów ani usprawiedliwień - od teraz raz w miesiącu przysługuje im prawo do płatnego dnia wolnego od pracy.

- Początkowo pracownicy byli zmieszani i onieśmieleni, ponieważ na Bliskim Wschodzie i w regionie Afryki Północnej nie jest rzeczą normalną poruszać ten temat - powiedział szef działu kadr w egipskiej firmie.

Przedsiębiorstwo jest pierwszym w kraju pracodawcą, który daje kobietom prawo do jednego dnia płatnego urlopu miesięcznie z powodu menstruacji. Z tej możliwości mogą skorzystać wszystkie pracownic i to one bez dodatkowych ustaleń decydują, który dzień będzie wolny. Jednocześnie panie mogą liczyć na poufność - zapewniają przedstawiciele Shark&Shrimp.

Skąd ten pomysł? Dyrektor generalny firmy, Mohamed Naiem, zdecydował się na ten krok po przeczytaniu artykułów medycznych na temat bólów menstruacyjnych (tak, to mogło być przerażające). Docierało do niego też coraz więcej głosów kobiecych organizacji, które zgłaszały zapotrzebowanie na takie rozwiązanie.

Reakcje na decyzję Naiema pojawiły się bardzo szybko. Szef spotkał się z wieloma szyderstwami, przez innych został uznany za bohatera.

Obecnie prawo do „urlopu menstruacyjnego” przysługuje kobietom w takich krajach jak Japonia (od 1947 r.), Korea Południowa (kobiety mogą ubiegać się o dodatkowe wynagrodzenie, jeśli nie skorzystają z dnia wolnego), Tajwan, Indonezja i Zambia (w 2015 r. stała się pierwszym afrykańskim krajem, który  prawo do urlopu menstruacyjnego zapisał w ustawie). Zasada obowiązuje też w niektórych prywatnych firmach  w Indiach. W zeszłym roku podobne przepisy próbowano wprowadzić we Włoszech, co uczyniłoby je pierwszym zachodnioeuropejskim krajem z takim rozwiązaniem. Niestety, nieskutecznie.

- Urlop menstruacyjny przyczyniłby się do wyrównania szans, jakie mężczyźni i kobiety mają w miejscu pracy - mówi Amika George, brytyjska aktywistka, autorka kampanii Free Periods w rozmowie z The Independent. Bóle menstruacyjne mogą zmniejszać wydajność czy wręcz wyłączać z niektórych aktywności, a tak często są bagatelizowane.

 

Źródło: independent.co.uk