powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Technologia

Tyle latania, że nie ma kiedy zatankować. Walka USA z latającymi wieczność samolotami trwa

USA osiągnęły właśnie coś wyjątkowego w sektorze lotniczym, kiedy to zwyczajowy “dawca” paliwa stał się nagle jego “odbiorcą”.

M
Mateusz Łysoń
03.01.2024·3 minuty·
Tyle latania, że nie ma kiedy zatankować. Walka USA z latającymi wieczność samolotami trwa

Tyle do oblatania, że nie ma kiedy wylądować. Walka USA z latającymi wieczność samolotami trwa

Aktualnie długość lotu samolotu jest ograniczana zarówno ilością paliwa, jak i wytrzymałością załogi. Wyobraźmy więc sobie całe eskadry samolotów, które mogłyby latać w nieskończoność, a więc takie całkowicie pozbawione załogi i albo generujące energię do zasilania na pokładzie, albo pobierające ją z zewnątrz. Już teraz jest to możliwe (drony z panelami słonecznymi są tego świetnym potwierdzeniem), ale w dążeniu do naprawdę potężnych maszyn tego typu trzeba albo postawić na energię nuklearną, albo na ciągłe dostawy paliwa.

Czytaj też:USA wystrzelili tajny samolot na orbitę. Rosjanie mają co do niego szaloną teorię

Takie sprzęty byłyby wręcz nieocenione, zapewniając ciągły dostęp do platform w przestrzeni powietrznej, które mogłyby zarówno realizować misje rozpoznawcze, jak i stricte uderzeniowe. Tyle tylko, że na ten moment jedyną opcją zapewnienia sobie takich platform lotniczych jest ciągłe wykorzystywanie tak zwanych powietrznych tankowców. To nic innego, jak kolosalne samoloty transportowe z dodatkowymi zbiornikami paliwa, które są w stanie podczas lotu wypuścić specjalną aparaturę, która łączy się z wlewem paliwa drugiego samolotu i zaczyna tankowanie. 

Czytaj też:Nowa przeciwlotnicza broń w planach USA rozwiąże problem zagrożeń powietrznych

Od swojego początku w latach 20. XX wieku, tankowanie w powietrzu ewoluowało z niebezpiecznego wyczynu w kluczowy element operacji lotnictwa wojskowego. Ta technologia była kluczowa w przedłużaniu zasięgu operacyjnego samolotów wojennych, rozwiązując wyzwania zaobserwowane podczas II wojny światowej, kiedy to bombowce często latały bez eskorty z powodu krótszego zasięgu myśliwców. Do tej pory to powietrzne tankowce odpowiadały za napełnianie zbiorników paliwa innych samolotów, ale w niedawnym teście lotnictwo USA postanowiło odwrócić ten proces.

Czytaj też:Tak chroni się swoje państwo. USA wystrzelą na orbitę coś specjalnego

W ramach testu ciężki samolot transportowy C-5M Super Galaxy rozpoczął tankowanie tankowca KC-10 Extender, co w ogólnym rozrachunku ma rozwiązać problemy związane z samym tankowaniem tychże samolotów. Aktualnie wymaga to ich powrotu do bazy lub użycia drugiego tankowca, co zabiera czas oraz zasoby i stąd właśnie pomysł na “tankowanie zwrotne”, które doczekało się praktycznej weryfikacji w połowie grudnia. Wtedy to samolot C-5M Super Galaxy połączył się z KC-10 Extender nad północną Kalifornią i Oregonem, a następnie przekazał 10700 kg paliwa w ciągu około 30 minut. Pozornie nie jest to zbyt wielkie osiągnięcie, ale w praktyce sprawa ma się zupełnie inaczej, bo w przypadku rozpowszechnienia takich możliwości, metoda ta może znacznie przedłużyć czas trwania i zasięg misji powietrznych.

M

Mateusz Łysoń

Pisze od 2016 roku na przeróżne tematy - od gier, po nowe technologie i na najpotężniejszych systemach wojennych kończąc. Poza tym tworzy gry i jest autorem książki fantasy pod tytułem Powrót do Korzeni.

Więcej tekstów autora→

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Udostępnij
FacebookX