powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Vans odświeżył ikonę bez psucia jej charakteru. To zmiana, na którą czekały stopy

Nie każda ikona mody starzeje się równie wygodnie. Niektóre buty potrafią przetrwać pół wieku niemal bez zmian, pod warunkiem że ich właściciele zaakceptują cienką podeszwę, umiarkowaną amortyzację i uczucie bliskiego kontaktu z każdym fragmentem chodnika. Vans przez lata korzystał z tego kredytu zaufania.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·3 minuty·
Vans odświeżył ikonę bez psucia jej charakteru. To zmiana, na którą czekały stopy

fot. Vans

Chcesz czytać więcej treści jak „Vans odświeżył ikonę bez psucia jej charakteru. To zmiana, na którą czekały stopy"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowy Vans OTW Era 59 jest odpowiedzią na konflikt między sentymentem a komfortem. Marka zachowała płaską sylwetkę, płócienną cholewkę i charakterystyczną waflową podeszwę. W środku pojawiła się jednak bardziej współczesna wkładka, a całość wykończono staranniej niż standardowe modele. Mam wrażenie, że właśnie tak powinno dziś wyglądać odświeżanie klasyków – bez przebierania ich za futurystyczne eksperymenty i bez podnoszenia ceny do poziomu kolekcjonerskiego obiektu.

But, który pamięta czasy, gdy deskorolka była kontrkulturą

Era należy do modeli najmocniej związanych z historią Vansa. Sylwetka zadebiutowała w 1976 roku pod nazwą Skate 95 i z czasem stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych niskich butów deskorolkowych. Jej prostota była ogromną zaletą. Płócienna cholewka, niewysoki profil i gumowa podeszwa pasowały zarówno do jazdy na desce, jak i do zwykłych dżinsów.

Problem pojawia się wtedy, gdy but zaprojektowany według standardów sprzed pięciu dekad ma służyć przez cały dzień na miejskim asfalcie. Owszem, klasyczne Vansy mają swój urok. Zdarzało mi się jednak widzieć, jak zachwyt nad ich wyglądem wyraźnie słabnie po kilku godzinach chodzenia. Era 59 ma zachować znajomą estetykę, ale ograniczyć wrażenie, że pod stopą znajduje się głównie kawałek gumy i dobra reputacja marki.

fot. Vans

Model powstał w ramach linii OTW by Vans, czyli bardziej dopracowanej i eksperymentalnej części oferty. To właśnie tam firma rozwija reinterpretacje swoich archiwalnych fasonów, współpracuje z projektantami i pozwala sobie na materiały oraz detale wykraczające poza podstawowe wydania.

Logo z archiwum wraca

Na pierwszy rzut oka Era 59 wygląda bardzo tradycyjnie. Konstrukcja pozostała niska, sznurowana i oparta na płóciennej cholewce. Dopiero z bliska widać, że materiał pokrywa powtarzający się nadruk ze starszymi znakami firmowymi Vansa. Wzór został zaczerpnięty z archiwów marki i jest dostępny w trzech wariantach kolorystycznych – czarnym, granatowym oraz kremowym Marshmallow.

fot. Vans

Trudno nazwać ten nadruk dyskretnym. Logo pojawia się wielokrotnie, choć dzięki niewielkiemu formatowi nie przypomina nachalnej reklamy na dwóch nogach. Granatowa wersja ma w sobie sporo szkolnego klimatu, czarna jest najbardziej uniwersalna, natomiast kremowa wygląda jak para znaleziona w idealnie zachowanym katalogu sprzed kilku dekad.

Całość uzupełnia detal na pięcie z oznaczeniem OTW oraz klasyczne kontrastowe przeszycia. Ten model nie goni za przesadnie grubą podeszwą ani skomplikowaną konstrukcją złożoną z kilkunastu warstw. Projektanci skupili się na proporcjach, które już dawno się sprawdziły. Dla mnie to rozsądniejszy kierunek niż kolejne powiększanie butów do rozmiarów niewielkiego sprzętu turystycznego.

Najważniejszej zmiany prawie nie widać

Prawdziwa modernizacja ukrywa się wewnątrz. Standardową wkładkę zastąpiła Sola Foam ADC, opracowana z myślą o bardziej miękkiej i trwałej amortyzacji podczas całodziennego noszenia. Pianka poliuretanowa zawiera co najmniej 30% materiałów pochodzenia biologicznego, częściowo pozyskiwanych z roślin.

fot. Vans

Nie oznacza to oczywiście, że Era 59 nagle stanie się konkurencją dla technicznych butów biegowych. Nadal mamy do czynienia z płaskim sneakerem o stosunkowo prostej konstrukcji. Różnica może jednak okazać się wystarczająca, by po całym dniu zwiedzania miasta nie zacząć rozglądać się za pierwszą wolną ławką.

Pozostawiono również charakterystyczny waflowy bieżnik. To detal mocno zakorzeniony w deskorolkowym rodowodzie marki, zapewniający dobrą przyczepność i natychmiast rozpoznawalny wygląd podeszwy. W praktyce Era 59 coraz wyraźniej przesuwa się jednak w stronę codziennego obuwia lifestyle’owego. Na deskę nadal można ją założyć, lecz równie dobrze odnajdzie się w garderobie osoby, która ostatni kontakt ze skateboardem miała podczas oglądania zawodów w internecie.

fot. Vans

Cena nie odlatuje razem z określeniem premium

Na amerykańskiej stronie Vansa OTW Era 59 kosztuje 80 dolarów, czyli około 295 zł. Dla porównania klasyczna Skate Era jest tam wyceniona na 70 dolarów, czyli około 260 zł. Dopłata za zmienioną wkładkę, archiwalny nadruk i staranniejsze wykończenie wynosi więc około 35 zł.

Era 59 nie wywraca historii Vansa do góry nogami. Wprowadza kilka zmian dokładnie tam, gdzie stary projekt zaczął odstawać od współczesnych oczekiwań. Zachowuje smukłą sylwetkę, dodaje wygodniejsze wnętrze i pozwala wybrać wzór z odrobiną archiwalnego charakteru.

Myślę, że podobnych modernizacji potrzeba dziś więcej. Ikony wcale nie muszą być zamykane w gablotach ani odtwarzane z nabożną wiernością wobec każdej dawnej niedogodności. Czasem wystarczy zostawić wygląd w spokoju, a więcej uwagi poświęcić stopom.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Vans odświeżył ikonę bez psucia jej charakteru. To zmiana, na którą czekały stopy"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX