To niestety jest problem tej marki, że za wielką jakością wyników oraz wykonania sprzętu, niestety kroczy wysoka cena, która tylko przez ostatnie lata była dźwigana, zamiast obniżana. Najnowszy członek rodziny jest nastawiony na osoby chcące zadbać bardziej o swoje zdrowie lub po prostu fanów smacznych smoothie, którzy szukają więcej kontroli nad składnikami, no i po co za każdym razem kupować butelkowane ze sklepu?
Viatmix Nano obiecuje osobisty blender doskonały. Wszystko dla pysznych smoothie i koktajli
Nowy produkt uznanej marki urządzeń kuchennych właśnie zapowiedział swoją nową serię Nano, która będzie łączyła już znaną jakość dokładnego przetwarzania produktów na idealną gładkość. Tym razem nie mogło się oczywiście obejść bez sztucznej inteligencji, najwyraźniej nikomu nie jest dane przed nią uciec nawet w blenderach lub po prostu jest to chwyt marketingowy. W każdym razie, zapowiada się kompaktowa perfekcja.

Oznacza to, że w przeciwieństwie do swojego większego rodzeństwa, nie jest to produkt nastawiony do przygotowywania wielkich posiłków. Zatem raczej warto zapomnieć o przygotowywaniu kremów przy użyciu Vitamix Nano, ale w zamian otrzymuje się narzędzie wciąż mające dużą moc, a tę da się wykorzystać do stworzenia pysznych smoothie, koktajli oraz chłodnych napoi.
Czytaj też: Dodajesz ten owoc do smoothie? Następnym razem zastanów się dwa razy
Nowy blender został wyceniony na zaledwie 199 dolarów (niewiele jak na to do czego przyzwyczaił ten producent, lecz wciąż raczej niemało), lecz ta mniejsza cena oznacza brak wielu funkcji, którymi kuszą inne urządzenia z katalogu Vitamix. Czym zatem ma zamiar zachęcić do zakupu? Bo chyba kompaktowa forma to nie wszystko, dla tej można spokojnie sięgnąć po NutriBulleta lub Ninja z tej samej klasy premium produktów.
Nie dało się tego uniknąć. Tryb “inteligentny” dotarł i do naszych blenderów
No dobrze, nie jest to aż taka zła informacja, są już męczące te przekonywania o zastosowaniu sztucznej inteligencji, kiedy wygląda na to, że najnormalniej zastosowano poczciwe algorytmy oraz sensory, które dostarczają doskonałych wrażeń od lat w swoich dedykowanych maszynach. Niemniej, jak informuje Vitamix, w sercu Nano znajduje się SmoothiePilot, algorytmiczny strażnik dbający o dostosowywanie prędkości właściwej do wielkości wykrywanych cząsteczek w kielichu (600 ml).

Jak opisuje redaktorka Forbesa, Amy Moran, firma spisała się na medal i pozwala użytkownikowi zapomnieć – w pewnym sensie – o całym procesie blendowania. Jak opisu, w jej domu smoothie są pijane na porządku dziennym, więc poddała Nano standardowemu przepisowi z mrożonymi owocami, liściastymi warzywami i białkiem w proszku. Do tej pory trzeba było stać i nasłuchiwać momentu kiedy ustaną dźwięki obijania się lodu o ostrza.

Tym razem pozostawiła maszynę samą sobie, że algorytm SmoothiePilot robił swoje. Vitamix pracował zgodnie z oczekiwaniami wobec tej klasy produktu, z tą różnicą, że po minucie sam się wyłączył, a otrzymany napój był idealnie gładki, bez żadnych grudek białka czy kawałków mrożonych owoców.
Ogromna moc w przystępnej cenie
W cenie 199 dolarów, Vitamix oferuje blender o mocy 1000 wattów i ostrzami z hartowanej stali, żeby mogły bez problemu radzić sobie z każdą kostką lodu. Do tego dochodzi wspomniana powyżej technologia oraz standardowe pokrętło regulacji prędkości pod własne potrzeby. Co więcej w zestawie są nie jeden, a dwa kubki z pokrywką, żeby móc je ze soba zabrać w drogę.

Warto też nadmienić, że są one zdatne do mycia w zmywarce oraz sam sprzęt jest wyposażony w tryb (30 sekund) czyszczenia, wystarczy wlać ciepłą wodę i kroplę płynu do mycia naczyń. Metoda prosta, idealna do gabarytów malutkiego blendera, który zgrabnie się ustawi w każdej kuchni.
Niestety póki co, informacje i możliwość zakupu nowego blendera pojawiły się jedynie po drugiej stronie oceanu. Na europejskich stronach, a co za tym idzie, także u polskiego dystrybutora nie ma jeszcze ani słowa o nowym członku rodziny blenderów Vitamix. Na pocieszenie można sprawdzić, czy przepiękny Ninja BlendBOSS nie będzie dobrym wyborem na pocieszenie.
