Prawdopobnie każdy z nas coś w życiu kolekcjonował, a przy okazji byliśmy świadkami jak łatwo się to może wymknąć spod kontroli. Najpierw zbieramy żetony, potem pojawia się ich nowa seria, ale lubimy bardzo rysunki, a te super widać na kartach, więc czemu by tak nie zacząć ich zbierać? Niektórzy dorzucają do tego jeszcze cały aspekt twórczy, tak jak Robbie Jones znany w internecie jako prowadzący portalu i profilu na Instagramie, gdzie pokazuje proces twórczy miniaturowych akcesoriów, które można u niego kupić.
Rolex, Hublot, Omega, cokolwiek sobie wymarzysz, w końcu jest dostępne w przystępnej cenie. Wszystkie te zegarki tworzy jedna osoba
Odkąd sięgam pamięcią w moim domu oglądało się filmy tworzone przez brytyjskie studio Aardman, odpowiedzialne za Wallace’a i Gromita, a także Uciekające Kurczaki czy Baranka Shauna. To spowodowało, że od najmłodszych lat uwielbiałem tworzyć postacie z modeliny, gliny i plasteliny. Nigdy jednak tej fascynacji nie pociągnąłem w dalszy rozwój. Tak jak zrobił to właśnie Robbie Jones, który idąc za fascynacją majsterkowania rozwijał pasję do tworzenia miniaturowych rzeczy jak zegarki i ozdoby teatralne.

Artysta z Portland, Oregon w Stanach Zjednoczonych jest dzisiaj siłą napędową sklepu Tiny Props, w którym można kupić zegarki noszone przez bohaterów kultowych filmów jak Mroczny Rycerz (Batman Christophera Nolana), Pogromcy Duchów czy z serii o Jamesie Bondzie, a także uwielbianych seriali jak Breaking Bad. To zresztą od tego ostatniego się zaczęła cała przygoda z Rolexem i spółką.
Czytaj też: Rolex wskrzesił model po ponad 70 latach. Kolekcjonerzy dobrze znają ten dziwny zegarek
Zegarki tego artysty są tworzone w sposób, który sprawia, że cena 50 dolarów za sztukę jest maksymalnie niezrozumiała w rzeczywistości, która dyktuje wysokie ceny towarów luksusowych oraz ich replik. Bowiem każdy zegarek jest tworzony do noszenia i nie jest to żart! Idea zrodziła się poprzez znajomość środowiska kolekcjonerów.
Był jeden element w społeczności lalek kolekcjonerskich, o którym nie widziałem zbyt często wzmianek o jego produkcji, a były to zegarki. W środowisku kolekcjonerów byli ludzie, którzy wykonywali ten sam rodzaj pracy (jak dzisiaj Jones – red.) ale z plecakami lub bronią lub czym innymi rzeczami
Wszystkie modele są tworzone z ogromną starannością w skalach 1:6 lub 1:5. Ukończone wyglądają identycznie jak pierwowzory i jedyne czego nie potrafią to zmieścić się na ludzkiej ręce oraz pokazywać bieżącego czasu. Zatem jako zegarki są spalone, co muszą nadrabiać jako obiekty kolekcjonerskie.

Stworzenie każdego musi być naprawdę czasochłonne, gdyż wszystkie są tworzone oraz malowane ręcznie. Pierwotnie Jones próbował po prostu drukować na drukarce 3D modele przez niego utworzone w wersji cyfrowej, lecz szybko się okazało, że proces ich malowania w tej formie pozostawia wiele do życzenia. Od tamtej pory, twórca zaznacza, że wszystkie kawałki zegarków drukuje osobno, maluje, a dopiero później składa tycie zegarki. Jest to ogromny nakład pracy, ale za to kupujący otrzymują wybitnie wykonane produkty.
Co do tej ostatniej części to raczej nie ma wątpliwości ze względu na karierę autora tycich Rolexów i spółki. Jones przez lata zajmował się tworzeniem rzeczy potrzebnych do spektakli teatralnych oraz pracował przy Hollywoodzkich hitach z Laika Studios, którzy dostarczyli fanom kina takie perełki jak Koralina, ParaNorman, a za dwa tygodnie wchodzi do kina Kroniki Lasu. Wildwood.





Źródło: watchionista
