powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Parenting

W świecie wózków premium najbardziej brakuje rozsądku. UPPAbaby próbuje go dostarczyć

Rodzicielstwo bardzo szybko weryfikuje wyobrażenia o eleganckim spacerze. W głowie bywa kawa, park, spokojne tempo i dziecko śpiące jak w katalogu. W praktyce częściej jest próba zmieszczenia się między stolikami, szybkie składanie wózka przy samochodzie, zakupy wrzucone pod siedzisko, krawężnik o wysokości małego klifu i pytanie: dlaczego coś, co ma ułatwiać życie, samo waży jak dodatkowy pasażer?

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
W świecie wózków premium najbardziej brakuje rozsądku. UPPAbaby próbuje go dostarczyć

fot. UPPAbaby

Chcesz czytać więcej treści jak „W świecie wózków premium najbardziej brakuje rozsądku. UPPAbaby próbuje go dostarczyć"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dlatego nowy UPPAbaby Kona przykuł moją uwagę bardziej niż wiele efektownych premier z kategorii dziecięcych akcesoriów. Nie przez sam wygląd, bo wózki premium od dawna umieją wyglądać schludnie. Bardziej przez obietnicę środka. Kona ma być modelem średniej wielkości, ustawionym między pełnowymiarowym wózkiem a kompaktową spacerówką. I mam wrażenie, że właśnie w tej przestrzeni toczy się dziś największa walka o uwagę rodziców.

Rodzice chcą mniej dźwigania, ale bez poczucia kompromisu

UPPAbaby zapowiada Konę jako wózek, który ma łączyć wygodę większego modelu z bardziej zwrotną, poręczną konstrukcją. Premiera odbyła się podczas ABC Kids Expo w Las Vegas, a rynkowy debiut zaplanowano na jesień 2026 roku. To ma być nowa kategoria w ofercie marki, pomyślana dla rodzin, które jednego dnia jadą autem, drugiego przeciskają się przez miasto, a trzeciego próbują zapakować pół domu do bagażnika.

Brzmi znajomo, bo współczesne rodzicielstwo rzadko układa się w estetyczne sekwencje. Wózek musi wejść do windy, skręcić w wąskim sklepie, przejechać przez nierówny chodnik, zmieścić śpiące dziecko i jeszcze nie doprowadzić dorosłego do załamania przy składaniu. Pełnowymiarowe modele bywają wygodne, stabilne i przyjemne w prowadzeniu, ale potrafią zajmować tyle miejsca, jakby rodzina przeprowadzała się na każdy spacer. Kompaktowe spacerówki są lżejsze, lecz czasem za tę lekkość płaci się mniejszym komfortem.

fot. UPPAbaby

Kona celuje dokładnie w rodziców, którzy nie chcą wybierać między wózkiem do miasta a wózkiem do normalnego życia. To rozsądny kierunek, bo rynek dziecięcych produktów coraz częściej dojrzewa do prostego wniosku: rodzice nie potrzebują kolejnego akcesorium do idealnych scenariuszy. Potrzebują rzeczy, które radzą sobie wtedy, gdy dzień zaczyna się od pośpiechu, a kończy na zakupach, drzemce i próbie znalezienia wolnej ręki.

Średni rozmiar może być większą zmianą

Lekkość, zwinność, codzienna funkcjonalność, komfort większego wózka. Łatwo machnąć na to ręką, bo branża dziecięca uwielbia opowiadać o zwykłych rozwiązaniach tak, jakby każde kółko było małym przełomem inżynierii. Tutaj jednak sama idea średniej kategorii wydaje mi się trafiona.

Rodzice bardzo często kupują wózek z myślą o tym, że będzie jeden, uniwersalny i na lata. Potem życie dopisuje drugą spacerówkę, model podróżny, nosidło, torbę, adaptery, osłony i listę dodatków dłuższą niż paragon z marketu przed majówką. Jeśli Kona faktycznie zbliży się wygodą do większych modeli, a jednocześnie będzie łatwiejsza do ogarnięcia w samochodzie i mieście, może trafić w bardzo praktyczną potrzebę.

Nie chodzi wyłącznie o wagę czy rozmiar po złożeniu. Wózek to przedmiot używany w momentach, w których dorosły często ma już zajętą głowę, ręce i cierpliwość. Dobre prowadzenie po nierównej nawierzchni, łatwy manewr przy krawężniku, sensowny kosz, wygodne siedzisko, proste przejście z auta na spacer – takie detale po kilku miesiącach stają się ważniejsze niż kolor ramy.

UPPAbaby buduje cały ekosystem

Kona pojawia się przy okazji 20-lecia UPPAbaby. Marka przypomina przy tym nie tylko o wózkach, lecz także o rozszerzaniu domowej i podróżnej oferty. W planach są aktualizacje krzesełka Ciro, bujaczka Mira, łóżeczka Remi oraz przeprojektowana torba transportowa Vista/Cruz. Do tego dochodzą nowe warianty wykończeń, m.in. James w głębokiej czerni i Beau z miękką szarą tkaniną oraz grafitową ramą.

Z jednej strony rozumiem ten kierunek. Rodzice lubią spójne systemy, szczególnie gdy fotelik, gondola, spacerówka i akcesoria współpracują bez polowania na adaptery o nazwach brzmiących jak części do drukarki. Z drugiej strony w branży dziecięcej ekosystem potrafi szybko zmienić się w zamknięty klub dodatków, gdzie każdy kolejny element kosztuje osobno i nagle praktyczność zaczyna przypominać dobrze opakowaną zależność od jednej marki.

fot. UPPAbaby

Dlatego przy Konie warto patrzeć spokojnie. Jeśli będzie wygodnym, zwrotnym wózkiem do codziennego używania, obroni się sama. Jeśli stanie się kolejną bazą do kupowania całej rodziny akcesoriów, rodzice i tak policzą to po swojemu. W tej kategorii emocje przy wyborze są duże, ale rachunek za wyprawkę bardzo skutecznie przywraca realizm.

Dobry wózek nie rozwiąże chaosu, ale może go trochę uciszyć

W Konie podoba mi się sam pomysł przyznania, że współczesny rodzic nie funkcjonuje w jednym trybie. Nie jest wyłącznie miejskim spacerowiczem, kierowcą, podróżnikiem albo osobą robiącą codziennie tę samą trasę wokół osiedla. Częściej jest wszystkim po trochu, czasem w ciągu jednej doby. Wózek, który ma być mniejszy niż klasyczny model, ale wygodniejszy niż ultrakompaktowa spacerówka, odpowiada na ten miks lepiej niż kolejne gadżety dodawane dla ozdoby.

Oczywiście dopiero praktyka pokaże, czy Kona naprawdę spełni tę obietnicę. Wózki na zdjęciach zawsze prowadzą się gładko, składają lekko i pasują do spokojnego popołudnia. Prawdziwy test zaczyna się na chodniku po zimie, przy pełnym koszu, marudzącym dziecku i bagażniku, w którym ktoś już położył zakupy, hulajnogę albo torbę z basenu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „W świecie wózków premium najbardziej brakuje rozsądku. UPPAbaby próbuje go dostarczyć"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX