Odciśnięte w skale lub obrysowywane na ścianach jaskiń kształty dłoni są powszechnie spotykane w miejscach zamieszkiwanych niegdyś przez homininów – pierwotnych przodków współczesnych ludzi. W jaskiniach w Sulawesi w Indonezji lub w El Castillo w Hiszpanii znaleziono wiele doskonałych przykładów tego typu malowideł, które uważa się za najstarszy przykład sztuki naskalnej.

Zdetronizować je może odkrycie, jakiego dokonano w regionie Quesang na Wyżynie Tybetańskiej, aczkolwiek nie w jaskini, lecz na odkrytej skale. Pięć śladów dłoni i pięć śladów stóp doskonale zachowało się w trawertynie z gorącego źródła. Trawertyn to wapień słodkowodny, który osadzał się warstwami. Pierwotnie miękki, z czasem stwardniał, zachowując pamiątkę po dawnych mieszkańcach tych terenów.

Datowanie metodą radiometryczną (opartą na rozpadzie promieniotwórczym izotopów uranu w skale) oraz analiza geologiczna ujawniły, że wapień pochodzi z okresu od około 169 tys. do 226 tys. lat p.n.e. To sprawia, że znalezione odciski można byłoby uznać za najwcześniejszy znany przykład sztuki naskalnej – tylko, czy nie zostawiono ich przypadkowo?

Odciski zostawiła dwójka dzieci

Badanie skamieniałych śladów wskazuje, że pozostawiła je dwójka dzieci. Dziecko, które odcisnęło w wapieniu swoje stopy, miało prawdopodobnie około siedmiu lat. Drugie, które wykonało odciski dłoni, było około pięć lat starsze. Szacunki opierają się na pomiarach wielkości śladów i porównaniu ich z tempem wzrostu współczesnych dzieci.

Autorzy badania twierdzą, że ułożenie odcisków świadczy, że pozostawiono je celowo, a nie przypadkowo podczas zwykłych codziennych aktywności i zabaw. To pozwala uznać, że ślady stanowią najwcześniejszy przykład sztuki naskalnej.

Model pokazujący ułożenie skamieniałych odcisków z Quesang (fot. The Conversation)

Badacze dodają, że ich odkrycie wzbogaca teorię mówiącą, że jednymi z pierwszych artystów w historii ludzkości były właśnie dzieci. To ich zabawom zawdzięczamy wiele ze znajdowanych na całym świecie śladów. Być może dorośli nie mieli czasu ani nie widzieli korzyści w tak „niepraktycznych” aktywnościach.

Najstarszy ślad człowieka w Tybecie

Odkrycie opisane w „Science Bulletin” to jednocześnie najstarszy ślad obecności homininów na tym terenie. Datowanie odcisków wskazuje, że nasi przodkowie żyli w Quesang nawet ponad 200 tys. lat temu – w okresie środkowego plejstocenu, kiedy na Ziemi trwała epoka lodowcowa.

To tym bardziej zaskakujące, że miejsce odnalezienia śladów znajduje się na wysokości ponad 4200 m n.p.m. i nawet w okresie międzylodowcowym mieszkańcom musiało doskwierać zimno.

Badaczom nie udało się znaleźć odpowiedzi na pytanie, jak w tych surowych warunkach radzili sobie mieszkający tu praludzie ani do jakiego gatunku należeli. „Czy dzieci [które zostawiły odciski] były członkami naszego własnego gatunku, Homo sapiens, czy też przedstawicielami innego wymarłego, archaicznego gatunku ludzkiego? Nie ma nic, co mogłoby odpowiedzieć na to pytanie” – przyznają autorzy.

Biorąc pod uwagę, że wcześniejsze wykopaliska prowadzone na wyżynie ujawniły obecność szczątków denisowian, naukowcy sugerują, że mieszkańcy Quesang mogli należeć właśnie do tego gatunku. Dopóki jednak nie uda się potwierdzić tej tezy, np. znajdując kości, pozostają nam tylko przypuszczenia.

 

Źródło: The Conversation, Science Bulletin.