powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Archiwum

“Serpent Killer”. Ten seryjny zabójca turystów pozostawał nieuchwytny przez 30 lat

Prasa nazywała go “azjatyckim Charlesem Mansonem” a on sam przyznawał się, że między 1972 a 1976 rokiem zabił przynajmniej 12 osób. Jednak pod koniec lat 90-tych nie było już świadków tamtych wydarzeń, nikt nie znalazł ciał. Mógł więc śmiało opowiadać i zarabiać na krwawych wspomnieniach.

Jan Sochaczewski
16.03.2021·9 minut·
“Serpent Killer”. Ten seryjny zabójca turystów pozostawał nieuchwytny przez 30 lat
Chcesz czytać więcej treści jak „“Serpent Killer”. Ten seryjny zabójca turystów pozostawał nieuchwytny przez 30 lat"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Miniserial o Charlesie Sobhraju, mordercy i oszuście, który w latach 70. zabijał zachodnich turystów w południowo-wschodniej Azji 2 kwietnia będzie miał premierę na Netfliksie. Choć serial jest „inspirowany prawdziwymi wydarzeniami”, za wiarygodność głównej osi konfliktu Sobhraj-Knippenberg odpowiadał sam emerytowany już dyplomata, który był oficjalnym doradcą twórców serialu. Opowiadana na przestrzeni 8 odcinków historia ma wyjaśnić, jak możliwe było, by człowiek odpowiedzialny za prawdopodobnie 24 zabójstwa tak sprawnie unikał złapania.

Sobhraj wyrok za zbrodnie usłyszał dopiero po ponad 30-latach. W międzyczasie zbił majątek na wywiadach z tabloidami, których zainteresowanie wyniosły go do statusu celebryty. To, że w ogóle zdołano mu udowodnić jakiekolwiek zabójstwo świat zawdzięcza skrupulatnej pracy holenderskiego dyplomaty, z czasem prywatnemu śledztwu, które Knippenberg po latach nazywał „przypominającą malarię chorobą”.

Dentysta

Dwa mocno zwęglone ciała w cuchnącej środkami do dezynfekcji kostnicy oraz pochylający się nad zwłokami dentysta. Ten widok na stałe został wyrył się w pamięci 31-letniego pracownika ambasady Holandii w Bangkoku. Był 3 marca 1976 roku i Herman Knippenberg z pracującym w Tajlandii holenderskim dentystą badali szczątki brutalnie zamordowanej pary. Kobiecie czaszkę rozbito tępym narzędziem, mężczyznę uduszono. Jeszcze konających podpalono. Jedynie badając uzębienie można było potwierdzić tożsamość ofiar.

– Miałem wrażenie, że stojąc w kostnicy nagle wyszedłem z ciała i stanąłem obok obserwując tę scenę – Holender miał powiedzieć po latach o  momencie, który przesądził o osobistym zaangażowaniu się w pościg za „Wężem”. Dopiero później miał dowiedzieć się, że para zamordowanych 16 grudnia 1975 Holendrów była jedynie fragmentem skomplikowanej układanki, jaką było życie i zbrodnie popełniane przez Charlesa Sobhraja w Azji. Jednak wtedy, w kostnicy, młody dyplomata nie słyszał jeszcze tego nazwiska. Najpierw miał poznać Alaina Gautiera, handlarza kamieniami szlachetnymi.

Szuflada z paszportami

Miesiąc wcześniej w ręce Knippenberga trafił list od holenderskiej rodziny poszukującej pary młodych podróżników. Choć pół wieku temu, w czasach bez wszechobecnego internetu turysta po bezkresnej Azji mógł „zniknąć z radaru” na pół roku, Henricus Bintanja i Cornelia Hemker pisali do rodziny regularnie co dwa tygodnie. Przerwa była dziwna i skłoniła najbliższych do zaalarmowania ambasady w Bangkoku, ostatniego miejsca, z którego napłynął sygnał. mat. policji tajskiej Knippenberg od kilku tygodni wiedział o parze niezidentyfikowanych ofiar znalezionych na poboczu koło Ayutthaya, 80 km od Bangkoku. Wpierw sądzono, że to może para zaginionych Australijczyków. Gdy ci odnaleźli się cali i zdrowi, spalone ciała znów dostały status „NN”. Gdy dyplomata dostał do rąk prośbę o pomoc w znalezieniu zaginionych turystów, przypomniał sobie o anonimowych ofiarach zbrodni. Zatrudnienie dentysty okazało się słuszne. Wysłane z Holandii dane potwierdziły, że ciała w kostnicy w Bangkoku to Bintanja i Hemker.

Pod wpływem emocji wróciła do niego jeszcze jedna, dość dziwna historia opowiedziana mu przez znajomego dyplomatę z belgijskiej placówki. Znajoma Paula Siemonsa, Francuzka Nadine Gires mieszkała w tym samym budynku co niejaki Alain Gautier. Podczas wizyty w jego mieszkaniu Gires miała zauważyć szufladę wypełnioną paszportami obcokrajowców, którzy zaginęli lub mogli zostać zamordowani. Nie chcę zdradzać co wydarzyło się w tej historii by nie psuć przyjemności z oglądania serialu. Dość rzec, że posługujący się fałszywą tożsamością Gautier-Sobharaj spłoszony uciekł z kraju .

Podróże i ucieczki “Węża”

Urodzony w Wietnamie w 1944 roku został wcześnie porzucony przez pochodzącego z Indii ojca. Matka Wietnamka poślubiła Francuza, który zaadaptował Chales’a, ale nie dał mu nazwiska. Cała rodzina wyjechała do „starego kraju”. Doświadczony przez życie na ulicach Sajgonu, Sobhraj świetnie odnalazł się w przestępczym świadku Paryża lat 60-tych.

Pierwszy raz wpadł w 1963 roku. Odsiedział 3 lata za włamanie. Choć był młodym dzieciakiem niewielkiej postury znał karate i dostosował się do życia za kratami. Wrócił do więzienia w 1969 za ucieczkę przed policją i kradzież auta. W 1972 roku popełnił prawdopodobnie pierwsze zabójstwo. Jego ofiarą miał paść taksówkarz w Pakistanie. Jan Sochaczewski Złapany w Afganistanie za kradzież uciekł z aresztu w Kabulu usypiając strażników. Już chwilę później został złapany w Iranie i wsadzony tam za kraty na rok. W 1973 roku złapany po napadzie z bronią w ręku trafia za kraty w Indiach. Ucieka z aresztu w Nowym Delhi udając chorobę. Po dwóch latach tułania się po Azji, potem Europie trafia w końcu do Grecji. Po napadzie w Atenach trafia za kraty, ale ponownie ucieka. Tym razem podpalił więzienie. W tym samym roku po powrocie do Azji miał zabić sześć osób w Tajlandii i dwie w Nepalu.

Zabójca na szlaku hipisów

W 1976 roku, w którym zaczyna się historia opowiadana w serialu „Wąż”, Sobharaj od 3 lat żyje z kanadyjską kochanką poznaną w Afganistanie, Marie-Andrée Leclerc. Gdy ze złodzieja, oszusta i szmuglera Charles stał się mordercą, jego francuska żona Chantal Compagnon zostawiła go.

Patrząc na mapę podróży Sobhraja widać, że przywiązał się do szlaku uczęszczanego wówczas przez podróżujących po świecie z plecakami hipisów. Długowłosi backpakerzy podróżowali z Europy do Azji. Pechowcy trafiali na Sobhraja i przepadali bez wieści.

Mężczyzna zaprzyjaźniał się, oferował narkotyki, okradał a potem i zabijał poznanych „w trasie” hipisów. Wyjątkowo nieszczelne granice i powszechne łapówkarstwo pozwoliło mu bez przeszkód pokonywać granice lądowe posługując się kradzionymi paszportami, do których po prostu wklejał swoje zdjęcie.

Wpadka i więzienie

Szczegóły poczynań serialowego przestępcy i ścigającego go dyplomaty-detektywa zostawiam chętnym obejrzeć produkcję BBC na Netfliksie. Rzeczywistość była taka, że złapany w końcu Sobhraj nie odpowiedział w Indiach ani za zabójstwo amerykańskiej turystki Teresy Knowlton, ani Izraelczyka Avoni Jacoba. 

Z obu zbrodni wykręcił się w procesach apelacyjnych. Pozostał mu po nich przydomek Bikini Killer z racji ubioru wielu z jego ofiar, młodych hipisek. Zgubiło go wywołanie masywnej biegunki u 60 francuskich turystów, którzy pochorowali się w lobby ich własnego hotelu w Nowym Delhi. 

Jednym z ulubionych przez Sobhraj środków ogłupiających ofiary był silny środek na przeczyszczenie mający w dużym stężeniu otępiający efekt uboczny. Sobhraj sądził, że zdoła okraść całą wycieczkę na raz, ale przesadził z ilością narkotyku. Para współpracowników wziętych do tej operacji wydała go policji i zeznawała przeciwko niemu w sądzie. W 1977 roku dostał 12 lat i celę w słynnym indyjskim więzieniu Tahir, gdzie dzięki swoim sztuczkom i przekupstwom szybko zaczął wszystkimi wokół, łącznie z naczelnikiem.

Ucieczka do luksusu

W 1986 roku znudziło mu się więzienne życie i wykorzystując swoją pozycję w hierarchii uciekł z Tahir podając strażnikom środki usypiające w torcie urodzinowym. Dość szybko złapany został w stanie Goa i ponownie osadzony. Dodano mu kilka lat do wyroku i za kratami pozostał do 1997 roku.

Bojąc się odpowiedzialności za śmierć turystów w Tajlandii, Charles Sobhraj wrócił do Francji. Dzięki udzielanym chętnie i za duże pieniądze (nawet 6 tys. dolarów) wywiadom nad Sekwaną cieszył się statusem „sprytnego bandyty” i „domniemanego wielokrotnego zabójcy”. W tamtych czasach reprezentował go adwokat Jacques Vergès, który wśród klientów miał m.in. Klausa Barbie, terrorystę Carlosa czy Slobodana Milosevica.

Prasa nazywała go Azjatyckim Charlesem Mansonem a on sam przyznawał się, że między 1972 a 1976 rokiem zabił przynajmniej 12 osób. Jednak pod koniec lat 90-tych nie było już świadków tamtych wydarzeń, nikt nie znalazł ciał. Mógł więc śmiało opowiadać i zarabiać na krwawych wspomnieniach. Według „Esquire” na sprzedaży praw do filmu o sobie miał dostać 15 mln dolarów (nie chodzi o produkcję BBC).

Powrót na miejsce zbrodni

Z niejasnych powodów w 2003 roku Charles Sobhraj opuścił bezpieczną przystań we Francji i wrócił do Azji. Rozpoznany na ulicy w stolicy Nepalu, Katmandu, został aresztowany za dwa zabójstwa popełnione w połowie lat 70-tych, na Kanadyjczyku Laurencie Carriere i pochodzącej z USA Connie Bronzick. mat. policji nepalskiej Nepalczycy nie cackali się z „Wężem”. Mieli go w ręku i nie zamierzali wypuścić. Choć ewidentnie pogwałcono jego prawa np. trzymając bez prawa do kontaktu z prawnikiem czy tłumaczem (potwierdzali to później eksperci ds. praw człowieka, został skazany za zabójstwo Bronzick.

W wieku 66 lat poślubił 22-letnią córkę swojego tłumacza o imieniu Nihita. Gdy zgodnie z nepalskim prawem miał w wieku 72 lat opuścić więzienie, wznowiono proces w sprawie zabójstwa Kanadyjczyka. Sobhraj dostał 20 lat, co dla człowieka dziś 76-letniego i po kilku operacjach serca jest dożywociem.

Motywy

Wspomniany wyżej artykuł z „Esquire” przytacza wywiad, którego Charles Sobhraj udzielił w 1984 dziennikarzowi Alanowi Dawsonowi. Był to jeden z tych momentów, gdy dumny ze swojej „kariery” Sobhraj lubił chwalić się zbrodniami. Reporter wspomina, że gdy zapytał „Węża” o motywy zabijania zachodnich turystów usłyszał: bo biali ludzie zniewolili narkotykami Azjatów. – To miała być jego zemsta – zauważył Dawson. W wywiadzie dla magazynu Vice w 2016 roku, sędziwy i schorowany już zmienił ton: nikogo nie zabił a hipisi „sami przedawkowali”.

Pokazana już w styczniu na Wyspach produkcja BBC opowiada historię nieuchwytnego przestępcy i ścigającego go przez kilka dekad holenderskiego dyplomaty Hermana Knippenberga. W rolę Sobhraja wcielił się nominowany do Złotego Globa Tahar Rahim a Holendra zagrał Billy Howle. Rolę kanadyjskiej partnerki mordercy, Marie-Andrée Leclerc, przyjęła Jenna Coleman. W bazie IMDb serial uzyskał notę 7,7/10 na podstawie ok. 6 tys. ocen. 

Tematy:Azjabbcmordercynetflixserialeseryjni mordercy

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „“Serpent Killer”. Ten seryjny zabójca turystów pozostawał nieuchwytny przez 30 lat"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX