W naukowej wersji swojej klepsydry owca Dolly miała wpisany poważny artretyzm kolan. Jej stan doprowadził naukowców do wniosku, że przez klonowanie zwierzę zestarzało się szybciej niż powinno.

Jednak ostatnie prześwietlenie promieniami Roentgena kości córki Dolly – naturalnie poczętej Bonnie - przyniosły informacje, które zachwiały tym rozumowaniem. Okazało się, że stan kości Dolly nie był niczym nienormalnym dla zwierzęcia w jej wieku. Badacze zdecydowali się przeanalizować zwłoki Dolly ponieważ jej inne sklonowane siostry starzały się normalnie i nie wykazywały rozległego artretyzmu.

Kevin Sinclair z brytyjskiego uniwersytetu w Nottingham wraz ze swoim zespołem porównał 4 szkielety: Dolly, Bonnie oraz należące do Megan i Morag – dwóch kolejnych sklonowanych owiec, których kości znajdują się w edynburskim National Museum Scotland. Megan i Bonnie miały znacznie więcej uszkodzeń kośćca niż Dolly, Morag umarła młodziej i miała mniejsze uszkodzenia.

- Jeśli stopień schorzenia miałby ścisły związek z klonowaniem natrafilibyśmy na znacznie gorszy stan kości, rozleglejsze uszkodzenia i w innych miejscach, niż te, które zaobserwowaliśmy – tłumaczy Sandra Corr, współautorka badań, specjalistka ortopedii weterynaryjnej uniwersytetu w Glasgow.

Mimo chorych stawów Dolly urodziła sześcioro owieczek, w tym Bonnie. Ciąża u owiec jest częstym czynnikiem powodującym artretyzm. 

Źródło: Science News