Wikingowie mistrzami naśladowania. Ten aspekt zapożyczyli ze starożytnego Rzymu

Julie Lund z Uniwersytetu w Oslo skupiła się na tym, jak wikingowie nawiązywali połączenia z przeszłością. Zauważyła, że różne grupy odwoływały się do różnych przeszłości.
Wikingowie mistrzami naśladowania. Ten aspekt zapożyczyli ze starożytnego Rzymu

Jak wyjaśnia badaczka, wikingowie wykorzystywali przeszłość w bardziej subtelny sposób niż wcześniej sądzono. Świetnym tego przykładem jest fakt, że byli w stanie odróżnić bliską i odległą przeszłość, co widać w grobach kobiecych, w których złożono pamiątki takie jak biżuteria. Inne, na przykład Store Vikingegrav, zawierały przedmioty kopiujące obiekty pochodzące z okresu rzymskiego 700 lat wcześniej. Szczególnie intrygujący wydaje się fakt, iż tworzyli połączenia z konkretną częścią przeszłości w czasie, gdy nie mieli o niej większego pojęcia.

Czytaj też: Ludzie dbali o naturę tutaj już 45 000 lat temu! Tak stabilna kultura zbieraczy została odkryta po raz pierwszy

O szczegółowych wynikach możemy przeczytać na łamach Archaeological Dialogues. Publikacja opisuje groby noszące cechy rzymskich pochówków, w szczególności Hunn w Østfold. Na miejscu znajduje się co najmniej 145 grobów pochodzących z okresu prawie dwóch tysięcy lat: od późnej epoki brązu do końca epoki wikingów. Obszar ten składa się z trzech stanowisk, a zachodnie zawiera groby pochodzące z czasów rzymskich, okresu migracji, epoki żelaza i epoki wikingów. Właśnie tam archeolodzy znaleźli podobieństwa między dwoma grobami, które powstały w odstępie setek lat. Najstarszy z nich, wywodzący się z czasów rzymskich, został nazwany Stubhøj. Inny, podobny do niego, lecz pochodzący z epoki wikingów, nosi nazwę Store Vikingegrav.

Hunn jest szczególnym miejscem pochówku, ponieważ reprezentowane są tam wszystkie okresy prehistorii. Jest to miejsce, które było w ciągłym użyciu przez tysiące lat. Jest tam wiele warstw historii, ale wikingowie zdecydowali się skopiować jeden konkretny grób, a mianowicie najbardziej spektakularny grób z epoki rzymskiej w krajobrazie. To nie jest przypadek i sugeruje, że epoka rzymska była szczególną przeszłością, z którą chcieli nawiązać kontakt.

wyjaśnia Lund

Wikingowie najprawdopodobniej celowo skopiowali grób wywodzący się ze starożytnego Rzymu

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, to wspólną cechą grobów jest to, że oba zostały zbudowane na atrakcyjnych częściach terenu. Rzymski postawiono na szczycie grzbietu, podczas gdy grób wikingów znalazł się na zboczu tego samego grzbietu. Oba zostały również otoczone podobnej wielkości kamieniami. Te, jak się okazało, pochodzą z epoki neolitu i były używane w grobach również w epoce brązu. Wówczas jednak stanowiły część grobu, z czasem stając się coraz bardziej widoczne. Wygląda na to, że umieszczenie kamieni na widoku było celowe i miało mu nadać stary wygląd.

W praktyce oznacza to, że grób był niczym replika, którą postanowiono tak, by miała konkretny wygląd. Wikingowie skopiowali również wnętrze grobu ze starożytnego Rzymu. W obu znalazł się więc szereg broni, tarcze, rogi do picia i ostrogi jeździeckie.

Czytaj też: Nosili tę samą biżuterię i używali identycznych narzędzi! Oto jak neandertalczycy i ludzie kopiowali siebie nawzajem

Nie możemy powiedzieć, że wikingowie skopiowali coś, co widzieli. Bardziej prawdopodobne jest, że skopiowali coś, o czym słyszeli opowieści. Zerwanie przez Stubhøj z tysiącletnią tradycją kremacji oznacza, że w momencie jego budowy musiał być bardzo znaczący. Nie jest więc nieprawdopodobne, że opowiadano historie o obrzędach pogrzebowych, o osobie pochowanej lub o relacjach, które powstały dzięki darom złożonym w grobie.

podsumowuje autorka