Czy to niepokojący efekt topnienia lodowców? Znaleźli w górach wirusy sprzed 15 000 lat

Naukowcy znaleźli w dwóch próbkach lodu pobranych z Wyżyny Tybetańskiej wirusy liczące prawie 15 000 lat. Większość z nich jest niepodobna do żadnych patogenów, które skatalogowano do tej pory.
Bakteriofagi atakujące bakterię /Fot. Wikipedia Commons

Bakteriofagi atakujące bakterię /Fot. Wikipedia Commons

O tym, że topnienie wiecznej zmarzliny oraz lodowców górskich może ujawniać nieznane wcześniej patogeny (także chorobotwórcze), naukowcy wiedzą już od dawna. Najnowsze odkrycie, którego dokonano w Tybecie potwierdza te obawy. Daje także nadzieje na lepsze zrozumienie ewolucji wirusów przez wieki. Szczegóły opisano w czasopiśmie Microbiome.

Czytaj też: W genomie koali odkryto nowe retrowirusy. To całkiem normalne

Dr Zhi-Ping Zhong z Ohio State University Byrd Polar and Climate Research Center mówi:

Te lodowce powstawały stopniowo, a wraz z pyłem i gazami, wiele, wiele wirusów zostało również zdeponowanych w lodzie. Lodowce w zachodnich Chinach nie są dobrze zbadane, a naszym celem jest wykorzystanie tych informacji, aby odzwierciedlić przeszłe środowiska – wirusy są ich częścią.

Wirusy obudzone przez topnienie lodowców

Wirusy znaleziono w rdzeniach lodowych pobranych w 2015 r. w pokrywie lodowej Guliya w zachodnich Chinach. Wykorzystując różne techniki datowania, określono wiek próbek na prawie 15 000 lat. To naprawdę szmat czasu – Ziemia wtedy była zupełnie innym miejscem.

Znaleziono materiał genetyczny 33 wirusów – cztery z nich zidentyfikowano, ale pozostałe wydają się być zupełnie nowe, nieznane nauce.

Naukowcy podczas badania rdzeni lodowych z Tybetu /Fot. OSU

Prof. Matthew Sullivan, dyrektor Ohio State’s Center of Microbiome Science, wyjaśnia:

To są wirusy, które rozkwitłyby w ekstremalnych środowiskach. Mają one sygnatury genów, które pomagają im infekować komórki w zimnym środowisku – po prostu surrealistyczne sygnatury genetyczne dotyczące tego, jak wirus jest w stanie przetrwać w ekstremalnych warunkach. Metoda, którą Zhi-Ping opracował do odkażania rdzeni i badania wirusów w lodzie, może pomóc nam w poszukiwaniu tych sekwencji genetycznych w innych ekstremalnych środowiskach, np. na Marsie, Księżycu lub pustyni Atakama.

O wirusach z Wyżyny Tybetańskiej nie wiadomo zbyt wiele. Nie mają one wspólnego genu, więc nie wiadomo, do jakiej rodziny można ich zaklasyfikować. Nie wiadomo również, jaki jest ich potencjał infekcyjny. Cztery patogeny, które zidentyfikowano to bakteriofagi (wirusy atakujące bakterie) – mogą mieć one zastosowanie w medycynie.

Czytaj też: Wirusy widzą i słyszą? Pojawiły się sensacyjne doniesienia

Analiza przeprowadzona przez naukowców wykazała, że wirusy prawdopodobnie pochodzą z gleby lub roślin, a nie od zwierząt lub ludzi, zarówno na podstawie środowiska, jak i baz danych znanych wirusów.