ZAPROGRAMOWANI NA SUPERLINIĘ

Łatwiejszym rozwiązaniem może być to, co terapeuci nazywają przeprogramowaniem umysłu. Takie podejście preferuje m.in. Paul McKenna, brytyjski specjalista od hipnozy i programowania neurolingwistycznego (NLP). „Twój umysł jest jak komputer – ma własne oprogramowanie, dzięki któremu możesz porządkować swoje myśli i panować nad zachowaniem. Po wielu latach pracy z ludźmi zmagającymi się z różnymi problemami zrozumiałem, że niemal wszystkie mają to samo podłoże – negatywne programy działające w podświadomości” – twierdzi. Aby schudnąć, wystarczy przeprogramować umysł, by działał podobnie jak u ludzi z natury szczupłych.

Podstawą terapii odchudzającej McKenny są cztery proste zasady. Dla kogoś, kto próbował kiedyś przejść na dietę, brzmią dość rewolucyjnie. Nie dość, że można jeść, kiedy tylko czuje się głód, to jeszcze nie trzeba się przejmować tym, co „powinno” się znaleźć w menu, ale po prostu kierować się własnym gustem. Trzecia zasada wnosi jednak coś nowego – należy jeść świadomie, delektując się każdym kęsem, przeżuwając go minimum 20 razy. W czasie posiłku nie wolno się spieszyć, oglądać telewizji ani pić alkoholu. Wtedy mózg we właściwym momencie otrzyma sygnał sytości i łatwiej będzie nam zastosować czwartą zasadę – kiedy już się nasycisz, przestań jeść.

Czy coś tak prostego może działać? „Nie musisz w to wierzyć, po prostu stosuj się do moich instrukcji” – przekonuje Paul McKenna. Jego program odchudzający może poszczycić się skutecznością rzędu 71 proc., podczas gdy większość diet rzadko przekracza próg 10 proc. Warto więc spróbować – ostatecznie stracić można głównie zbędne kilogramy.