Woolet, czyli inteligentny portfel to pomysł trzech Polaków: Marka Cieśli, Barta Zimnego i Teodora Koscha. Portfel jest wyposażony w energooszczędny moduł Bluetooth 4.0. Dzięki połączeniu ze specjalną aplikacją mobilną może zaalarmować użytkownika za każdym razem, gdy znajdzie poza jego kieszenią czy torebką. W ten sposób zgubienie portfela wraz z cenną zawartością staje się praktycznie niemożliwe.

- Żyjemy bardzo szybko. Niemal każdy z nas w ciągłym pośpiechu o czymś zapomina lub gubi przedmioty. Kto raz zgubił swój portfel wie, jak przykre są konsekwencje: zastrzeganie kart, godziny spędzone przy okienkach w urzędach, widmo kradzieży tożsamości. Pomyśleliśmy, że w łatwy sposób można zminimalizować ryzyko tego koszmaru. Z pomocą przyszła najnowsza technologia, którą połączyliśmy z nietuzinkowym, eleganckim designem – mówi Bart Zimny, jeden z pomysłodawców i projektant Wooleta.

We wnętrzu Wooleta ukryto moduł Bluetooth 4.0. Sygnał emitowany przez sparowany z aplikacją portfel jest odbierany na smartfonie lub tablecie użytkownika. Dedykowana aplikacja włączy się, gdy właściciel oddali się od portfela na odległość od 6 do 25 metrów. Oprócz powiadamiania głosowego o zgubie aplikacja pozwala na jej zlokalizowanie oraz posiada funkcję wywoływania dźwiękiem. Również znajomi zapominalskiego mogą pomóc w szukaniu zgubionego portfela dzięki funkcji crowd detection.

Twórcy zaprezentowali swój projekt w największym serwisie crowdfundingowym świata: Kickstarter.com. Kampanię można śledzić i wspierać przez najbliższe 35 dni na oficjalnej stronie projektu. Woolet ma szansę trafić do wspierających projekt już w maju tego roku. Będzie dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: brązowej i czarnej.

Według raportu firmy Raconteur rynek technologii ubieralnych (ang. wearables), na którym działa Woolet, w 2019 roku ma osiągnąć wartość 50 miliardów dolarów, co oznacza pięciokrotnie szybszy wzrost od rynku smartfonów i tabletów.

Czytaj więcej: