powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Y2K weszło na kolejny poziom. Wracają legendarne Reeboki 50 Centa

Moda na początek XXI wieku doszła już do etapu, w którym samo określenie Y2K zaczyna brzmieć trochę zbyt elegancko. Wracają rzeczy, które pamiętam jako zwyczajnie współczesne: szerokie spodnie, masywne okulary, telefony z klapką, odtwarzacze CD, a teraz również sneakersy kojarzące się z czasami, gdy 50 Cent był wszędzie, a teledyski oglądało się po szkole zamiast przewijać je w telefonie na przerwie.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·3 minuty·
Y2K weszło na kolejny poziom. Wracają legendarne Reeboki 50 Centa
Chcesz czytać więcej treści jak „Y2K weszło na kolejny poziom. Wracają legendarne Reeboki 50 Centa"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Reebok sięgnął do archiwum i przywraca G-Unit G6 – pierwszy oficjalny model sygnowany przez 50 Centa, który zadebiutował w 2003 roku. I zamiast projektować jego nowoczesną interpretację, marka postawiła na bardzo wierny powrót oryginału. Premiera odbędzie się 20 sierpnia 2026 roku.

Zanim współpraca rapera z marką sneakersową stała się czymś oczywistym

Dzisiaj nazwisko muzyka na pudełku z butami nikogo szczególnie nie dziwi. Travis Scott potrafi zamienić premierę sneakersów w wydarzenie, Rihanna od lat porusza się między muzyką i modą, a granica między artystą, influencerem, projektantem i ambasadorem marki praktycznie zniknęła.

W 2003 roku wyglądało to jednak inaczej. Reebok potraktował gwiazdy hip-hopu podobnie jak sportowców posiadających własne modele obuwia. Najpierw pojawiły się S. Carter związane z Jayem-Z, kilka miesięcy później G-Unit G6.

Moment był idealny. W tym samym roku ukazał się debiutancki album 50 Centa Get Rich or Die Tryin’ oraz pierwszy album G-Unit Beg for Mercy. Sneakersy stały się więc częścią znacznie większego zjawiska kulturowego.

Skala popularności najlepiej pokazuje, że nie chodziło o krótką celebrycką ciekawostkę. W ciągu około trzech lat linia G6 sprzedała się w liczbie ponad 4 milionów par.

Dwadzieścia kilka lat później łatwo zapomnieć, jak mocno muzyka definiowała wtedy sposób ubierania się młodych ludzi. Dziś algorytm potrafi stworzyć kilkanaście mikrotrendów jednocześnie. Wtedy jeden teledysk emitowany bez końca w telewizji muzycznej potrafił skuteczniej wypromować buty, kurtkę czy czapkę niż cała dzisiejsza kampania w mediach społecznościowych.

G-Unit G6 wracają niemal dokładnie takie, jakimi je zapamiętano

Reebok nie zdecydował się na futurystyczną podeszwę ani techniczne materiały mające usprawiedliwić powrót starego modelu. Nowe G6 mają być możliwie wiernym odtworzeniem wersji z 2003 roku.

Wraca więc biała skórzana cholewka, szary zamsz na nosku, niebieskie wnętrze oraz czerwono-biało-niebieskie akcenty. Z tyłu znajduje się haft G-Unit, przy sznurowadłach metalowy element G6, a całość kończy półprzezroczysta podeszwa typu icy.

Dzisiejsze sneakersy bardzo często wyglądają tak, jakby projektant dostał premię za każdą dodatkową warstwę pianki, siateczki i plastiku. Przy G6 pierwsze wrażenie jest więc zaskakujące. To stosunkowo spokojne, niskie buty o prostej sylwetce.

I właśnie ona zdradza ich wiek. Nie poprzez jakieś szczególnie archaiczne rozwiązanie, lecz przez proporcje i detale typowe dla początku lat 2000. Patrząc na nie, trudno pomylić dekadę, z której pochodzą.

Nostalgia zaczęła pożerać własny ogon

Powroty dawnych modeli od kilku lat są dla producentów sneakersów wyjątkowo wygodnym biznesem. Archiwum stało się właściwie drugą kolekcją nowych produktów. Otwiera się odpowiednią szufladę, znajduje model pamiętany przez dzisiejszych 30- i 40-latków, dokłada kampanię opartą na nostalgii i można ponownie rozpocząć sprzedaż.

W przypadku G6 widzę jednak coś ciekawszego. To przypomnienie momentu, gdy współpraca marki sportowej z raperem była wydarzeniem, a nie kolejną pozycją w kalendarzu premier.

Dzisiaj kolaboracji jest tak dużo, że wiele z nich znika z pamięci po kilku tygodniach. G6 miały ponad 20 lat przerwy, a mimo tego wystarczy zobaczyć charakterystyczny haft przy pięcie, żeby uruchomić konkretny zestaw skojarzeń.

Reebok zresztą coraz wyraźniej korzysta ze swojego archiwum, przypominając modele i współprace z okresu, gdy marka była szczególnie mocno obecna w sporcie oraz popkulturze. Oficjalna oferta ponownie eksponuje dziś kategorię Reebok x G-Unit.

Cena jest współczesna, reszta celowo została w 2003 roku

Reebok x G-Unit G6 kosztują 130 dolarów, czyli około 485 zł. Sprzedaż rusza 20 sierpnia o godz. 10:00 czasu wschodniego w USA, czyli o 16:00 czasu polskiego, poprzez stronę Reeboka oraz wybranych sprzedawców.

Czy G6 ponownie sprzedadzą się w milionach egzemplarzy? Dzisiejszy rynek sneakersów wygląda zupełnie inaczej i chyba nawet nie w tym rzecz. Reebok ma za sobą okres, w którym trochę zniknął z centrum sneakerowej rozmowy, dlatego takie premiery mogą przypominać, jak bogate archiwum posiada marka.

A G-Unit G6 są dobrym kandydatem do tego zadania. Mają charakterystyczny wygląd, konkretny moment w historii muzyki i mnóstwo nostalgii w pakiecie. Sama jestem ciekawa, ilu kupujących będzie chciało po prostu nowe sneakersy, a ilu zapłaci te około 485 zł za możliwość ponownego założenia kawałka 2003 roku.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Y2K weszło na kolejny poziom. Wracają legendarne Reeboki 50 Centa"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX