Nowe, kontrowersyjne badania sugerują, że przedstawiciele różnych rodzajów praludzi, określani dotąd jako gatunki: Homo habilis, Homo rudolfensis, Homo ergaster czy Homo erectus, mogli należeć do jednego gatunku i różnić się od siebie nie bardziej, niż my od naszych sąsiadów. 

Nowe badania, opisane w magazynie "Science" oparto na analizach czaszki sprzed miliona 800 tysięcy lat, znalezionej w Dmanisi w Gruzji. Czaszka, opisana jako "Skull 5", została znaleziona w pobliżu szczątków innych przedstawicieli Homo, a także skamieniałych kości zwierząt i narzędzi, które pochodzą z tego samego okresu. Czaszka Skull 5 różniła się jednak od dotychczas znanych. Jako pierwsza połączyła w sobie cechy przypisywane do tej pory różnym gatunkom. Mała mózgoczaszka, duże zęby i podłużna twarz to do tej pory cechy Homo habilisa  i Homo erectusa.

Autorzy badań podkreślają, że różnice w znalezionych szczątkach są nie większe niż w przypadku pięciu przypadkowo dobranych współczesnych nam osób, czy pięciu małp człekokształtnych. 

Ich odkrycie wskazuje, że to co do tej pory przypisywano różnym gatunkom, mogło być naturalną różnicą między przedstawicielami jednego gatunku. Coraz więcej wskazuje też na to, że na podbój Afryki wyruszył jedynie Homo erectus.