Wygląda osobliwie, szczególnie jeśli ktoś przywykł do masywnych widelców znanych z rowerów górskich. Tyle że miejski rower ma zupełnie inne problemy. Studzienki, popękany asfalt, kostkę, wysoki krawężnik pod sklepem i kilkadziesiąt zatrzymań podczas jednej trasy. Na takim tle 25 mm zaczyna wyglądać znacznie rozsądniej.
Superior uznał, że miasto nie potrzebuje rowerowego SUV-a
Z przodu zastosowano kompaktowy amortyzator Monoshock o skoku 25 mm. Jego zadaniem jest wygładzenie drobnych nierówności, a nie przygotowanie roweru do zjazdów po kamieniach. Komfort dodatkowo poprawia amortyzowana sztyca.

Wielu producentów zaczęło traktować e-bike’i jak samochody – skoro można dołożyć więcej, to dlaczego tego nie zrobić? Później powstaje sprzęt, którego możliwości są imponujące na stronie produktowej, a większość właścicieli wykorzystuje ułamek z nich podczas jazdy ścieżką rowerową do pracy.
eWAY 6.1 został zbudowany wokół niskiej aluminiowej ramy, dzięki której łatwo wsiąść i zejść z roweru. Pozycja jest wyprostowana, a regulowany mostek pozwala ją dodatkowo dopasować. Producent oferuje cztery rozmiary ramy – od S do XL.
To rozwiązania mało widowiskowe, za to dokładnie takie, które docenia się podczas codziennej jazdy. Szczególnie kiedy kolejny raz trzeba zatrzymać się na światłach, podeprzeć nogą albo prowadzić rower między samochodami.

Bosch daje 50 Nm. Do miasta naprawdę trudno potrzebować więcej
Za wspomaganie odpowiada umieszczony centralnie Bosch Active Line Plus rozwijający 50 Nm. Akumulator PowerTube ma pojemność 500 Wh, a Superior deklaruje zasięg do 120 km.
Oczywiście deklarowane 120 km należy traktować jako wartość możliwą do osiągnięcia w odpowiednich warunkach. Zasięg e-bike’a zależy między innymi od masy użytkownika, terenu, temperatury i intensywności wspomagania.
Bardziej interesuje mnie jednak sam wybór silnika. Na rynku bez problemu znajdziemy jednostki rozwijające 75, 85 czy ponad 100 Nm i łatwo uznać 50 Nm za wartość skromną. Tylko po co miejskiemu rowerowi moment obrotowy godny sprzętu, którym chcielibyśmy zdobywać strome leśne podjazdy?

Do ruszania spod świateł, jazdy z zakupami i pokonywania miejskich wzniesień taki napęd powinien mieć wystarczający zapas. Przy okazji charakter wspomagania pozostaje bliższy zwykłej jeździe na rowerze. A przynajmniej ja właśnie tego oczekiwałabym od elektryka używanego na co dzień.
Shimano Nexus może uratować niejedne spodnie
Równie praktycznie wygląda napęd. Superior zastosował siedmiobiegową przekładnię Shimano Nexus umieszczoną w tylnej piaście. Sam łańcuch pozostaje klasyczny, ale został osłonięty.
Kto kiedykolwiek dojechał rowerem do pracy z charakterystycznym czarnym śladem na jasnych spodniach, ten prawdopodobnie już widzi zaletę takiego rozwiązania.
Przekładnie planetarne mają jeszcze jedną cechę szczególnie pasującą do miejskich rowerów – wymagają niewiele uwagi. Superior wyposażył model również w hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano MT200.
Po zakupie nie trzeba też kompletować połowy wyposażenia osobno. Są pełne błotniki, bagażnik kompatybilny z systemem MIK, oświetlenie Spanninga, podpórka oraz blokada ramy AXA.

W praktyce można więc zamontować torbę albo koszyk i zacząć używać roweru jako środka transportu.
Jest jeden parametr, przy którym miejska wygoda szybko się kończy
Superior eWAY 6.1 waży 29,1 kg. I właśnie tutaj cała wizja wygodnego miejskiego elektryka zderza się z rzeczywistością bloków bez windy. Prawie 30-kilogramowy rower można oczywiście prowadzić, parkować i przestawiać. Wnoszenie go codziennie na trzecie czy czwarte piętro byłoby jednak treningiem, którego większość właścicieli raczej nie planowała.
Przed zakupem takiego e-bike’a sprawdziłabym więc najpierw miejsce przechowywania. Garaż, rowerownia albo winda zmieniają sytuację diametralnie.

Druga sprawa to cena. W polskim sklepie eWAY 6.1 z rocznika 2026 pojawia się za 14 999 zł. Na innych europejskich rynkach można znaleźć go taniej – między innymi za około 2799 euro, czyli około 12 040 zł.
To sporo, szczególnie jeśli rower ma służyć głównie do kilku kilometrów dziennie. Jednocześnie dostajemy kompletny środek transportu z napędem Boscha, przekładnią w piaście i wyposażeniem przygotowanym do regularnej jazdy.
Coraz bardziej przekonują mnie rowery projektowane pod codzienność
Superior eWAY 6.1 raczej nie zainteresuje osoby szukającej kolejnego rekordowego parametru. Znacznie bardziej pasuje do kogoś, kto chce zostawić samochód pod domem, wrzucić zakupy na bagażnik i przejechać kilka czy kilkanaście kilometrów bez zastanawiania się nad strojem, kondycją albo kolejnym serwisem napędu.

I chyba właśnie w tę stronę powinny rozwijać się miejskie elektryki. Mniej fascynacji liczbami, więcej uwagi poświęconej temu, co człowieka irytuje. Mokre spodnie, dziurawa droga, ciężkie zakupy czy konieczność ciągłego grzebania przy rowerze są znacznie bardziej realnymi problemami niż brak kolejnych 20 Nm.
Nawet te niepozorne 25 mm zawieszenia okazuje się wtedy całkiem dobrze przemyślaną liczbą.
