The North Face Offtrail Ultra wyrasta z przekonania, że na technicznym szlaku czasem warto zejść bliżej ziemi. Mam wrażenie, że właśnie tego brakowało w wielu nowych premierach. Projektanci tak mocno skupiali się na amortyzacji i zwrocie energii, że chwilami zapominali o drobnym szczególe – biegacz musi jeszcze wiedzieć, na czym stawia stopę.
Gdy każdy but chce być trampoliną
Offtrail Ultra powstał z myślą o szybkiej działalności w stromym, skalistym i wymagającym terenie. Model obywa się bez karbonowej płytki, wysokiej platformy oraz mocno wygiętej podeszwy. Pięta znajduje się 29 mm nad podłożem, a spadek pomiędzy piętą i palcami wynosi 6 mm. W świecie współczesnych butów wyczynowych jest to konstrukcja dość zwarta, szczególnie gdy zestawimy ją z modelami przekraczającymi 40 mm wysokości.
Może to wyglądać jak krok wstecz, ale w górach więcej technologii nie zawsze oznacza więcej kontroli. Wysoka i miękka podeszwa świetnie izoluje od podłoża, lecz podnosi także stopę, zwiększa dźwignię przy przechyleniu i ogranicza ilość informacji docierających z terenu. Na równej ścieżce można tego prawie nie zauważyć. Na trawersie pełnym ruchomych kamieni każdy centymetr zaczyna mieć znaczenie.
Miękko w środku, stabilniej na zewnątrz
The North Face nie zrezygnował całkowicie z nowoczesnych pianek. Podeszwa środkowa Dreambound powstaje z superpianki nasyconej azotem i ma dwie różne gęstości. Miększy rdzeń odpowiada za amortyzację oraz sprężystość, natomiast twardsza warstwa zewnętrzna ma stabilizować stopę i chronić ją na technicznym podłożu. Obie części są formowane wspólnie, bez kleju łączącego oddzielne warstwy, co ma ograniczać masę konstrukcji.

Męski but waży według producenta około 264 g, a damski około 227 g. To dobry wynik jak na model przygotowany do długich tras, wyposażony w agresywny bieżnik, wzmocnioną cholewkę i osłonę kostki. Trudno oczywiście oceniać wygodę bez kilku godzin spędzonych na szlaku, jednak sam kierunek wydaje mi się rozsądny. Konstrukcja ma pomagać stopie, zamiast całkowicie odcinać ją od terenu.
Kamienie mogą zostać na zewnątrz
Jednym z bardziej praktycznych elementów Offtrail Ultra jest zintegrowany ochraniacz Screeguard. Elastyczny kołnierz obejmuje kostkę i ogranicza przedostawanie się do środka żwiru, piasku oraz drobnych kamieni. Każda osoba, która zatrzymywała się podczas biegu, aby wysypać z buta pół górskiej ścieżki, powinna docenić ten pomysł.
Cholewkę wykonano ze wzmocnionej siatki, która ma łączyć wentylację z odpornością na przetarcia. Wewnątrz znalazł się stabilizujący szkielet oraz nakładki z TPU utrzymujące stopę przy zmianach kierunku. Producent zastosował również lekką, formowaną wkładkę EVA o grubości 5 mm i specjalne sznurowadła z paskiem pozwalającym schować ich końcówki.
Pod stopą pracuje podeszwa Surface Ctrl z 5-milimetrowymi kołkami. Osobną strefę pod palcami zaprojektowano z myślą o scramblingu, czyli fragmentach, na których bieg stopniowo zmienia się we wspinanie po niezbyt trudnej skale. Technologia Thinweb ma natomiast zapewniać przyczepność przy ograniczonej ilości gumy, a tym samym niższej masie.

Ultra w nazwie nie oznacza kanapy na cały dzień
Nazwa może sugerować komfortowy model do spokojnego pokonywania dziesiątek kilometrów, ale konstrukcja wyraźnie wskazuje na bardziej wymagające zastosowanie. To but na skaliste granie, strome podejścia, luźne zbiegi i trasy, na których liczy się precyzja ustawienia stopy. Na łatwych leśnych drogach jego możliwości mogą pozostać niewykorzystane.
Brak wysokiej podeszwy i płytki będzie dla jednych zaletą, dla innych powodem do wybrania bardziej amortyzowanego modelu. Osoby przyzwyczajone do miękkich platform mogą początkowo odczuć mniejszą izolację od kamieni. Z drugiej strony właśnie bezpośredni kontakt z podłożem pozwala szybciej reagować, kiedy szlak zmienia nachylenie albo stabilny głaz okazuje się mniej stabilny, niż wyglądał sekundę wcześniej.
Prototypy były sprawdzane przez zawodników The North Face na pięciu kontynentach. Model trafił do kolekcji Summit Trail Run, której kolorystyka i grafiki nawiązują do międzynarodowej wyprawy Trans-Antarctica Expedition z 1990 roku.

Cena bliższa ziemi, choć nadal górska
Europejska cena The North Face Offtrail Ultra wynosi 160 euro, czyli około 680 zł. W polskich sklepach model pojawił się już za około 700-720 zł. Nie jest tanio, ale kwota pozostaje niższa od poziomu, do którego dotarło wiele karbonowych modeli startowych kosztujących dobrze ponad 1 000 zł.
Offtrail Ultra pokazuje też, że rozwój butów biegowych nie musi polegać na ciągłym dodawaniu kolejnych warstw. Czasem bardziej przekonuje mnie technologia, która pozwala pozbyć się zbędnych elementów i zostawia tylko to, co pomaga na konkretnym terenie.
W górach żadna pianka nie poprawi źle postawionej stopy, a karbonowa płytka nie ustabilizuje ruchomego kamienia. The North Face zdaje się o tym pamiętać. Po epoce biegowych platform wysokich jak podesty Offtrail Ultra proponuje powrót do czucia szlaku – oczywiście z pianką nasyconą azotem, specjalistyczną gumą i ochraniaczem na kamienie.
