Jesienią model dostanie nową wersję Tarp Green. Zieleń połączona z beżowymi elementami podeszwy sprawia, że Mind 001 wyglądają trochę jak wyposażenie kupione w sklepie militarnym, tylko zaprojektowane dla kogoś, kto po treningu chce zejść z obrotów.
Nike Mind 001 Tarp Green idą w wojskową zieleń
Mind 001 mają formę mule, czyli wsuwanych butów z otwartą piętą. Tarp Green pokrywa niemal całą jednoczęściową, profilowaną cholewkę ciemnym odcieniem oliwkowej zieleni. Do tego dochodzą czarne, metaliczne logotypy Swoosh oraz jasnobeżowe elementy widoczne od spodu. Efekt jest znacznie spokojniejszy od wielu wcześniejszych wersji kolorystycznych tego modelu.

Mam wrażenie, że Mind 001 właśnie w takim wydaniu wizualnie nabierają sensu. Ich forma i tak jest wystarczająco nietypowa, więc dodatkowe neonowe kolory potrafią zamienić je w obiekt, który pierwszy wchodzi do pomieszczenia, a dopiero chwilę później jego właściciel. Oliwkowa wersja nadal wygląda osobliwie, ale da się ją wyobrazić przy zwykłych spodniach czy sportowym zestawie.
Popularności najwyraźniej modelowi nie brakuje. Kolejne dostawy Mind 001 potrafią szybko znikać, a zestaw nowych wariantów, który pojawił się 20 sierpnia, wyprzedał się podobno w mniej niż dobę.

Pod stopą dzieje się znacznie więcej
Cała konstrukcja zaczyna być interesująca dopiero po odwróceniu buta podeszwą do góry. W każdym Mind 001 znajdują się 22 niezależnie poruszające się piankowe wypustki. Podczas chodzenia przesuwają się pionowo i pracują pod naciskiem stopy. Zostały rozmieszczone zgodnie z mapą jej wrażliwości sensorycznej – gęściej w przedniej części i szerzej w okolicy pięty.
Nike rozwijało tę technologię przez około dekadę. Inżynierowie musieli między innymi stworzyć elastyczną warstwę pod stopą, która pozwala poszczególnym elementom swobodnie pracować. Do badań wykorzystywano pomiary nacisku, elektromiografię mięśni kończyn oraz EEG.

W praktyce chodzi o zwiększenie ilości bodźców docierających ze stóp. W większości współczesnego obuwia wygoda oznacza przecież coraz skuteczniejsze odcinanie nas od podłoża. Gruba pianka wygładza kamienie, nierówności i różnice w nawierzchni. Nike poszło w przeciwnym kierunku i chce część tych informacji ponownie przekazywać ciału.
Buty dla mózgu brzmią efektownie. Z wynikami warto zachować rozsądek
Firma określa Mind jako swoje pierwsze obuwie stworzone z wykorzystaniem neuronauki. W testach prowadzonych przez Nike zaobserwowano większą aktywność sieci sensoryczno-ruchowej mózgu oraz wzrost fal alfa kojarzonych ze stanem spokojnej czujności. Producent sugeruje, że dodatkowa stymulacja może pomagać sportowcom skoncentrować się na otoczeniu i przygotowaniu do startu.

Większa aktywność określonych obszarów mózgu nie oznacza automatycznie szybszego biegu, lepszego wyniku czy zwycięstwa w meczu. Nike pozycjonuje Mind 001 jako obuwie przed zawodami i po nich, a więc część rytuału przygotowania oraz regeneracji. Takie postawienie sprawy przekonuje mnie znacznie bardziej niż próba robienia z klapek kolejnego cudownego narzędzia poprawiającego osiągi.
Zresztą cały pomysł ma też ciekawy wymiar poza profesjonalnym sportem. Coraz więcej urządzeń i aplikacji próbuje nauczyć nas skupienia poprzez ekrany, alerty, wykresy oddechu i kolejne powiadomienia. Tutaj bodziec jest banalnie prosty: stopa zaczyna mocniej czuć, po czym mózg dostaje więcej informacji o kontakcie z podłożem. Technologie bywają czasem najbardziej interesujące wtedy, gdy prowadzą nas z powrotem do rzeczy, które organizm robił od zawsze.
Nike Mind 001 Tarp Green pojawią się jesienią
Premiera wersji Tarp Green została zaplanowana na 1 października 2026 roku. W Stanach Zjednoczonych cena wyniesie 95 dolarów, czyli około 350 zł. Razem z nią mają pojawić się przynajmniej warianty Hemp oraz Light Smoke.

Na polskiej stronie Nike obecne wersje Mind 001 kosztują 389,99 zł, zarówno w rozmiarówce damskiej, jak i męskiej.
Nie są więc absurdalnie drogie jak na współczesne sneakersy, choć 390 zł za wsuwane buty nadal może wymagać chwili zastanowienia. Z drugiej strony właśnie tu Nike trafiło w ciekawą niszę pomiędzy obuwiem regeneracyjnym, modnym mule i gadżetem dla osób zainteresowanych treningiem. A skoro Mind 001 regularnie znikają ze sklepów, najwyraźniej sporo osób uznało, że chce sprawdzić na własnych stopach, czy 22 ruchome punkty faktycznie potrafią wyciszyć głowę przed kolejnym intensywnym dniem.
