Na samą myśl o takim projekcie na pewno zapalają się lampki ostrzegawcze. W końcu ktoś chyba musiał oszaleć, jeżeli chce zamykać głośniki w regale. Wystarczy przecież mały głośniczek zamknąć w niedużej przestrzeni, aby usłyszeć jak gaśnie jego dźwięk, więc idea zrobienia czegoś takiego celowo, brzmi jak szaleństwo.
Tylko Sound to głośniki będące częścią mebli. Nie dodatkiem, nie myślą po czasie, tylko niezbędną ich częścią
Zresztą jak słusznie zauważył jeden z projektantów zaangażowanych w proces tworzenia, to nie jest wiedza tajemna, wiemy, że umieszczenie głośnika w regale wpłynie na jakość dźwięku. Mimo to, zapewnia, że Tylko zmienia zasady gry i pisze regały, to znaczy, reguły! Pisze reguły na nowo.

Tą osobą wypełnioną wiarą w producenta mebli, był architekt Paul Cournet, który odwiedzają berliński showroom Tylko Space, doznał natchnienia patrząc na regały polskiej firmy. W jego oczach były narzędziem doskonale się nadającym do przechowywania sprzętu audio. On jednak chciał czegoś więcej niż przechowywanie go w środku. Miał być jego częścią.
Czytaj też: Oldschoolowi audiofile będą wniebowzięci. FiiO dostarcza wzmacniacz, który budzi wiele emocji
To się oczywiście wiąże z problemami. Ścianki mebli tłumią nawet najbardziej perfekcyjne dźwięki, nie ważne jakby się artyści nie starali. Dlatego do tego projektu potrzeba było postawić wszystko do góry nogami. Tylko Sound ma sprostać rezonansom, zniekształceniom i wszelki zabarwieniom dźwięków. O ile Cloud, pracownia Courneta, mogła spokojnie wziąć na siebie kwestię estetyczną, to ten kluczowy aspekt muzyki, musiał przejąć ktoś inny.

W ten sposób doszło do spotkania z inżynierami holenderskiego studia Form Follows Frequency, którzy użyczyli swojej wiedzy do stworzenia wyjątkowych mebli. Oni tak samo jak i francuski projektant, dobrze wiedzieli w czym tkwi problem, a takie wyzwanie musiało po prostu brzmieć kusząco do pokonania.
Nie ma takiej przeszkody, która ich powstrzyma przed stworzeniem idealnych mebli
Tylko Sound to zestaw złożony z kilku głośników, których sercem jest Tylko Coax, to właśnie membrany tego urządzenia wykonanego z włoskich komponentów, gwarantują czyste brzmienie, uzyskane dzięki oparciu ich na jednym źródle emisji. Jednakże czym by była seria głośników, jeżeli miałaby się ograniczać tylko do jednej kolumny.
Sound można rozszerzać o kolejne elementy, jak oczywiście subwoofery i następne wieżyczki dopełniające otrzymywane dźwięki. Dzięki dopasowaniu do mebli Tylko, można formami się bawić i dostosowywać je do posiadanej przestrzeni. Zupełnie tak, jakby polski producent już od początków swojego istnienia kierował się intuicją, że będzie w przyszłości częścią sprawiającego przyjemność systemu dźwiękowego… I tak się składa, że dokładnie tak było. Bowiem jak mówi Ben Kuna, współzałożyciel Tylko, pierwsze regały tworzono między innymi z myślą o przechowywaniu albumów winylowych.

Rezonans udało się ujarzmić stosując dokładnie te same materiały, z których Tylko korzysta do produkcji mebli. Obudowy są zatem wykonywane ręcznie w Polsce ze sklejki brzozy bałtyckiej. W ten sposób dodatkowo ujednolica się wspólny charakter linii Sound z pozostałymi w katalogu Tylko. Ostateczny sznyt w postaci wysokiego połysku owszem przyciąga uwagę, jednocześnie jakby jeszcze bardziej stapiając głośniki z regałami, w których spoczywają.

Limitowana edycja głośników Tylko Sound jest dostępna w Niemczech, Austrii, Belgii, Polsce, Holandii, Luksemburgu i Francji. Cały zestaw obejmuje głośniki Tylko Coax – w wersji z bass-reflexem i bez – oraz Tylko Subwoofer i można je zakupić w takim pakiecie (7028 złotych). Jednakże dla każdego, czyja wizja zakłada skromniejsze w posturze stanowisko dźwiękowe, można komponenty kupić osobno (w parze). Cena głośnika Tylko Coax wynosi 3536 złotych, a wersji z bass reflexem – 3716 zł. Wszystko dostępne w kolorach intensywnej czerwieni, miętowej zieleni i kredowej bieli. Koszt subwoofera to 3492 złotych i została już tylko intensywna czerwień.
Źródła: vogue, designlive
