Ciężko też się wypierać. Choć jednostkowo coraz częściej próbujemy z tym walczyć, społecznie to wciąż gigantyczny problem, a najnowsze dane pokazują jego skalę. Owoce wyrzuca regularnie aż 48 proc. z nas, warzywa 45 proc., a pieczywo 41 proc. Badania wskazują, że blisko co drugi Polak co najmniej raz w miesiącu patrzy, jak kupione przez niego jedzenie psuje się, zanim w ogóle trafi na talerz. Co ciekawe, najczęstszym powodem trafiania jedzenia do kosza jest po prostu jego zepsucie – powołuje się na to aż 62 proc. badanych.
Dlatego kampanie, takie jak „Dobry smak zaczyna się w Polsce. Nie marnuję, wybieram odpowiedzialnie” są bardzo ważne. Stawiają na społeczną edukację i zmianę naszych codziennych nawyków zakupowych i kuchennych.
Najwięcej marnujemy we własnych czterech ścianach
Kiedy myślimy o góra marnowanego jedzenia, od razu łączymy je z wielkimi hipermarketami. I tak, to prawda, jednak zrzucanie odpowiedzialności na handel i przemysł jest niestety wygodną iluzją. Z około 4,8 miliona ton żywności, które co roku marnują się w Polsce, aż 60 procent – czyli blisko 2,92 miliona ton – pochodzi bezpośrednio z naszych gospodarstw domowych. Oznacza to, że za 6 z każdego 10 kilogramów lądujących na śmietniku odpowiadamy my sami, podejmując błędne decyzje we własnych kuchniach.
Czytaj też: Zero waste nie jest takie straszne, jak je malują. Kilka prostych zmian naprawdę robi różnicę
Paradoks polega na tym, że jako społeczeństwo wcale nie cierpimy na brak świadomości. Aż 57 proc. badanych deklaruje, że doskonale wie, jak ograniczać marnowanie jedzenia we własnym domu. Problem w tym, że teoretyczna wiedza niezwykle rzadko przekłada się na konkretne działanie przy sklepowym koszyku. Choć większość z nas zdaje sobie sprawę z zagrożenia, tylko 31 proc. Polaków przygotowuje przed wyjściem na zakupy listę i konsekwentnie się jej trzyma. Reszta działa pod wpływem impulsu, promocji czy głodu.
Niezwykle trafnie tę rozbieżność opisuje profesor Joanna Tyrowicz, ekonomistka z ośrodka badawczego GRAPE oraz Uniwersytetu Warszawskiego:
Uderzające są różnice pomiędzy grupami wieku: osoby powyżej 62 roku życia dwukrotnie rzadziej deklarują marnowanie żywności niż pozostałe grupy wieku. Choć najmłodsi znacznie częściej mieli kontakt z materiałami edukacyjnymi dotyczącymi ograniczania marnowania żywności (61% z grupy 18-29 l., wobec 44% w grupie 62+), to rzadziej polegają w praktyce na skutecznych sposobach, jak na przykład zakupy z listą, kontrola zapasów, zamrażanie resztek czy unikanie spontanicznych zakupów. Starsi wg deklaracji niemal nigdy nie wyrzucają żywności, co zdarza się co szóstemu trzydziestolatkowi. Różnicą jest zatem nie tyle kontakt z wiedzą per se, lecz skuteczność jej przekładania na codzienne nawyki.
Co ciekawe, jednym z najważniejszych powodów, dla których badani (aż 88 proc. z nich) starają się wyrzucać mniej żywności, nie jest troska o ekologię, a szacunek do pracy rolników i producentów, którzy natrudzili się, by ten produkt stworzyć. Troska o jedzenie bardzo mocno łączy się zresztą z naszą patriotyczną postawą konsumencką. Aż 38 proc. Polaków zadeklarowało, że wybierze produkt polski nawet wtedy, gdy będzie on droższy od zagranicznego odpowiednika. Kolejne 30 proc. sięgnie po rodzimy artykuł, jeśli jego cena będzie identyczna. Najczęstszą motywacją jest tu po prostu chęć wsparcia krajowych rolników i lokalnej gospodarki.
Warto jednak wiedzieć, że w rzeczywistości wybór produktów od lokalnych dostawców to nie tylko kwestia ekonomii, ale też prosta droga do dbania o środowisko. Im krótszą trasę musi pokonać pomidor czy truskawka od pola do sklepu, tym mniejsza emisja dwutlenku węgla związana z transportem. Krótszy łańcuch dostaw gwarantuje też wyższą świeżość, co z kolei sprawia, że jedzenie ma dłuższą żywotność w naszej domowej lodówce. To wszystko bardzo ładnie się ze sobą łączy.
Za każdym produktem spożywczym stoi praca wielu ludzi oraz zaangażowanie na każdym etapie łańcucha dostaw. Jako Biedronka od lat rozwijamy współpracę z polskimi dostawcami i promujemy odpowiedzialne podejście do żywności. Wierzymy, że docenianie jej wartości oraz świadome korzystanie z kupowanych produktów ma znaczenie zarówno dla konsumentów, jak i całego łańcucha dostaw– mówi Agnieszka Koc, Dyrektor działu Ochrony Środowiska i Zrównoważonego Rozwoju, Jeronimo Martins Polska S.A.
Choć to my, w naszych domach, odpowiadamy za więcej marnowanej żywności, ograniczenia nadwyżek wymagają zaangażowania na każdym szczeblu. Nie tylko w handlu, ale też na etapie produkcji, gdzie zresztą powstaje znaczna część strat.
Obecnie dużą pomocą w realizacji tych celów jest technologia. Producenci AGD tworzą lodówki, które dłużej zachowują świeżość produktów, mamy dostępne inteligentne rozwiązania, przypominające o kończącej się dacie ważności. Nawet jeśli to dla większości zwykłe „bajery”, to realnie przyczyniają się one do zmniejszenia ilości marnowanej żywności i to najważniejsze.

Nauka tego, jak nie marnować, powinna zacząć się już w szkolnej ławce
Najbardziej podoba mi się fakt, że kluczowym elementem tej kampanii jest edukacja najmłodszych. To powinno zaczynać się właśnie od dzieci, bo u nich najłatwiej wykształcić właściwe nawyki, które potem będą kontynuowane przez całe życie. W ramach projektu, już 11 września w Auli Kryształowej SGGW w Warszawie odbędą się bezpłatne warsztaty dla nauczycieli, prowadzone przez dr Zuzannę Jastrzębską-Krajewską (@pani_zuzia). Pedagogowie dowiedzą się z nich, jak tworzyć angażujące lekcje dotyczące szacunku do jedzenia. Zaplanowano także specjalny konkurs dla uczniów we współpracy z Instytutem Nauki o Żywieniu Człowieka SGGW.
Dzieci uczą się przede wszystkim tego, co widzą każdego dnia. Jeśli obserwują, że planujemy zakupy, wykorzystujemy to, co już mamy w lodówce, i nie wyrzucamy jedzenia bez zastanowienia, takie zachowania stają się dla nich czymś naturalnym. Dlatego tak ważne jest budowanie dobrych nawyków od najmłodszych lat. To, co pokażemy dzieciom dzisiaj, może zostać z nimi na całe życie i wpływać na decyzje, które kiedyś będą podejmować we własnych domach. Dlatego edukacja jest istotnym elementem tej kampanii –mówidr Zuzanna Jastrzębska-Krajewska (@pani_zuzia), prezeska Fundacji Wspomagania Rozwoju Dzieci Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej, inicjatorka
i organizatorka merytoryczna kampanii.
Drugim ważnym filarem akcji jest stworzenie przez ekspertów, naukowców i biznes Raportu Dobrych Praktyk i Rekomendacji, który trafi do instytucji w całej Polsce i za granicą. Więcej szczegółów na temat całej inicjatywy można znaleźć na stronie naszadecyzja.pl. I wiem, że niemarnowanie żywotności nie jest takie łatwe, ale kiedy przysiądziemy nad tym przez chwilę, to nie wymaga od nas aż tak wielu wyrzeczeń. Nie chodzi tutaj o wywracanie życia do góry nogami, tylko o bardziej świadome podejście. Przed wyjściem do sklepu wystarczy otworzyć lodówkę i szafkę, sprawdzić co jest, gdzie data ważności się kończy i w oparciu o to zaplanować listę zakupów. Nie tylko ograniczymy w ten sposób wyrzucaną żywność, ale też przestaniemy wyrzucać pieniądze do kosza.
