Osobiście robię to, co chyba każdy. Kiedy przyjdzie właściwa pora, staram się trochę buty oczyścić przed tym, jak w końcu trafią do pralki. Jednakże zawsze to robię z duszą na ramieniu, bo nigdy nie mam nadziei, że wszystko pójdzie pomyślnie i że nie przypłacę za piasek, czy liście, który nie zauważyłem wysokiej ceny. Xiaomi ma na to swoją odpowiedź.
Pralka do butów Xiaomi Mijia, to atrakcyjne rozwiązanie znanego problemu, które ucieszy osoby lubiące biegać i wędrować
Xiaomi ujawniło swoją najnowszą pralkę do butów, która właśnie wystartowała z kampanią crowdfundingową w Chinach na platformie Youpin. Przez cały czas jej trwania będzie dostępna do zakupu w niższej cenie około 500 złotych, zanim wejdzie do standardowej sprzedaży z wyższą o połowę ceną. A jest to interesujący i niewielki kawałek technologii.

Sekretów nie ma żadnych, bo swoje przeznaczenie zdradza już w nazwie. 3 kilogramy ładunku to jest niewiele, ale gdy mowa o ubraniach. Nowa Mijia została stworzona z myślą o butach i zajmuje zaledwie 0,18 metra kwadratowego powierzchni podłogi, więc mogłaby nawet stać obok półki na buty.
Czytaj też: Rekordowe 30 000 Pa i aktywne mycie podłóg. Nowy Xiaomi Mijia 7C rzuca wyzwanie konkurencji
I chociaż wstawienie pralki gdzieś w kąt jest bardzo kuszące, to producent zaleca, żeby tego nie robić i zapewnić przestrzeń “do oddechu”. Na szczęście nie jakoś wiele, bo wystarczy 5 centymetrów, a będzie wszystko w porządku, to oznacza, że i w łazience czy pralni nie zważymy dodatkowego narzędzia, a może ono się bardziej przydać.

Służy bowiem do czyszczenia obuwia najbardziej narażonego na szybkie ubrudzenie, czyli nadal się nie wyczyści bezpiecznie wyjściowej pary Balenciagi, ale sportowe do biegania, dziecięce czy górskie wejdą bez problemu i to nawet do 4 par, w zależności od formy cholewki i podeszwy.
Xiaomi nie używa w tym wypadku pracy w stylu tradycyjnej pralki, tylko używa specjalnego, pulsującego systemu zbudowanego wokół obuwia. Specjalna aparatura obraca się w wysokiej prędkości, dzięki której powstają wiry dosięgające bez problemu nawet górnych partii butów, a po drodze oczywiście wnętrza, a także płucze podeszwy. Producent się zarzeka, że to urządzenie nie będzie miało problemu z zabrudzeniami często utrudniającymi życie biegaczy, takimi jak te, od trawy czy błota.

Naturalnie nie tylko woda, ale i specjalne szczotki wewnątrz maszyny, wspierają czyszczenie buta. Potrójny system szczotkujący ma zapewnić dokładność mycia podeszwy z każdej strony. Użytek z całej dobroci technologicznej zrobi jeden z 8 trybów dostępnych do wyboru: pranie standardowe, pranie intensywne, pranie szybkie, pranie antybakteryjne, pranie wielozadaniowe, płukanie + wirowanie, tylko wirowanie i czyszczenie bębna.
Szybkie pranie potrzebuje zaledwie 20 minut na skończenie pracy, co świetnie współdziała z licznikiem pozwalającym zaplanować mycie nawę 24 godziny przed startem nowego cyklu. Firma przekazuje, że proces prania pozwala także na usuwanie bakterii.

Wisienką na torcie przedstawionych zalet, jest dodanie do zestawu, specjalnych akcesoriów idealnych do prania zwierzęcych zabawek pokroju piłeczek i kur z piszczałkami. Dzięki temu nie ma obaw, że sierść przejdzie na obuwie. Szkoda tylko, że nigdzie nie ma odpowiedzi, jak sobie poradzi z Crocsami!
Źródło: gizmochina
