Xiaomi zrobiło pralkę, która bardziej przypomina małą pralnię niż zwykłe AGD

Xiaomi coraz wyraźniej próbuje zrobić z domowego AGD coś, co przypomina elektronikę użytkową: ma być sprytne, efektowne, pełne funkcji i najlepiej jeszcze opowiedziane tak, jak opowiada się nowy smartfon. Nowa pralka Mijia Three-Zone Wash Pro dobrze wpisuje się w ten styl. Na pierwszy rzut oka to po prostu kolejny sprzęt smart home. Na drugi już widać, że chodzi o coś bardziej osobliwego: konstrukcję z trzema bębnami, która pozwala prać trzy wsady osobno w jednej obudowie.
Xiaomi zrobiło pralkę, która bardziej przypomina małą pralnię niż zwykłe AGD

Xiaomi próbuje odpowiedzieć na bardzo konkretny domowy problem: jak oddzielić rzeczy wymagające innego traktowania bez rozstawiania w łazience drugiej pralki albo bez puszczania trzech osobnych cykli jeden po drugim. W centrum pracuje główny bęben na większy wsad, a u góry są dwa mniejsze, przeznaczone raczej do delikatniejszych, mniejszych lub po prostu osobnych kategorii prania.

I właśnie tu robi się ciekawie, bo ten sprzęt bardziej przypomina kuchnię z trzema palnikami niż klasyczną pralkę. Zwykłe pranie to zazwyczaj logika kolejki: najpierw to, potem tamto, a rzeczy wymagające ostrożności i tak kończą w osobnym cyklu. Xiaomi próbuje zamienić tę kolejkę w równoległą pracę kilku stref. To rozwiązanie trochę dziwne, trochę efektowne, ale też zaskakująco sensowne, jeśli w domu naprawdę często pierze się rzeczy, których nie chce się mieszać.

Trzy bębny zamiast jednego i koniec z praniem “na zakładkę”

Model nosi pełną nazwę Mijia Washing Machine Three-Zone Wash Pro Front Drum 10 kg Ice Crystal White i trafił do sprzedaży w Chinach. Konstrukcja opiera się na potrójnym układzie bębnów: większy centralny obsługuje główny wsad, a dwa mniejsze górne pozwalają prać mniejsze partie osobno. Całość ma standardowe gabaryty jak na pralkę tego typu, mimo bardziej złożonego wnętrza.

Właśnie gabaryty byłyby tu pierwszym podejrzanym. Łatwo wyobrazić sobie taką maszynę jako wielkie, nieporęczne monstrum, które dobrze wygląda tylko na renderze. Tymczasem Xiaomi najwyraźniej chciało, żeby cały pomysł zmieścił się w czymś przypominającym normalny sprzęt do mieszkania, a nie eksperyment z targów technologicznych.

Sama logika użytkowa jest dość prosta. Małe bębny można potraktować jak osobne kieszenie na rzeczy, których nie chce się wrzucać do wspólnego prania: bieliznę, ubrania dziecięce, delikatne tkaniny albo niewielkie rzeczy wymagające częstszego odświeżania. To trochę jak przejście z jednej dużej szuflady na organizer z kilkoma przegrodami. Niby ten sam mebel, ale codzienny chaos robi się od razu bardziej do opanowania.

Xiaomi sprzedaje tu wygodniejszą logistykę domu

Model wspiera sterowanie przez aplikację i komendy głosowe, a także oferuje kilka inteligentnych funkcji. To już klasyczny język Xiaomi: sprzęt AGD ma być nie tylko urządzeniem, ale też elementem większego ekosystemu smart home. W praktyce oznacza to, że pralka ma być kolejnym ekranem wygody, a nie tylko maszyną do wirowania ubrań.

Dużo ciekawsze od samego “smart” jest jednak to, że ta pralka próbuje sprzedać nową organizację pracy w domu. Zwykła pralka działa trochę jak autobus z jedną trasą: wrzucasz wszystko, co może pojechać razem, i liczysz, że po drodze nic się nie pogryzie. Mijia Three-Zone Wash Pro jest bardziej jak przesiadka na kilka linii naraz. Nie każdemu będzie to potrzebne, ale tam, gdzie pranie naprawdę wymaga rozdzielania rzeczy, taki układ może skrócić nie tyle sam cykl, ile domową irytację.

W tle jest też inna rzecz: Xiaomi od jakiegoś czasu eksperymentuje z pralkami wielostrefowymi. W 2025 roku pokazało już model dual-zone, a potem wcześniejszą wersję trzybębnową, więc nowy model nie bierze się znikąd. To raczej kolejny etap szukania formy, w której pralka przestaje być jednym bębnem z listą programów, a zaczyna działać bardziej modułowo.

Ciekawy pomysł, ale nie dla każdego

Tego typu sprzęt łatwo uznać za przykład technologii, która rozwiązuje problem osób z dużą ilością wolnego budżetu. I coś w tym jest. Większość ludzi spokojnie przeżyje życie z jedną zwykłą pralką, sortowaniem ubrań i odrobiną cierpliwości. Tyle że podobnie można było kiedyś mówić o zmywarce, suszarce czy robocie sprzątającym. Dopóki nie wejdą do domu, wydają się wygodnym luksusem. Potem nagle okazuje się, że jednak dobrze zdejmują z głowy powtarzalną logistykę. To moja ocena, nie deklaracja Xiaomi.

Nie zmienia to faktu, że nowa pralka Xiaomi wygląda bardziej jak sprzęt dla tych, którzy naprawdę piorą często i różnorodnie, niż dla kogoś, kto chce po prostu raz na kilka dni wrzucić do bębna stos ubrań. Sens tej konstrukcji rodzi się dopiero wtedy, gdy trzy osobne strefy nie są fanaberią, tylko wygodą odczuwalną co tydzień.

Na razie model został wprowadzony w Chinach, nie ma zapowiedzi premiery europejskiej. To też ważne, bo Xiaomi potrafi pokazywać ciekawe AGD na swoim rynku domowym, które później wcale nie trafia szerzej na Zachód.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.