Efekt jest niemal cukierkowy. Róż, mięta, krem, srebro i intensywna zieleń trafiają na sylwetkę, która jeszcze niedawno kojarzyła się przede wszystkim z błotem, kamieniami i górskimi trasami. Dziwnie? Trochę.
Salomon i FP Movement spotykają się po raz pierwszy
FP Movement jest sportową linią Free People i od kilku lat konsekwentnie rozpycha się pomiędzy modą a aktywnością. Marka wcześniej współpracowała już między innymi z Asics, Brooks czy On, więc Salomon wydaje się kolejnym logicznym partnerem.

Dla Salomona jest to pierwsza wspólna kolekcja z FP Movement. W jej skład weszły dwa modele – XT-6 oraz XT-Whisper. Oba dostały znacznie odważniejsze kolory niż te, które jeszcze kilka sezonów temu dominowały w technicznym obuwiu outdoorowym.
XT-6 otrzymał pastelową cholewkę z przejściami pomiędzy różem, miętą i odcieniami kremowymi. Do tego dochodzą srebrne elementy wzmacniające konstrukcję oraz bardzo mocne zielone akcenty przy systemie sznurowania i podeszwie.
Szczególnie ciekawie wygląda dolna część buta. Zielona podeszwa ma miejscami marmurkowy efekt, przez co cały projekt zaczyna przypominać trochę sorbet, trochę sprzęt trailowy, a trochę sneakersy wyciągnięte z futurystycznego katalogu sportowego.
Technicznie XT-6 pozostaje tym samym butem
FP Movement nie przebudowało konstrukcji XT-6. Zmiana dotyczy przede wszystkim wyglądu, a cała techniczna baza pozostaje dobrze znana.

Mamy więc system SensiFit stabilizujący stopę, szybkie sznurowanie Quicklace oraz podeszwę Contagrip, która odpowiada za przyczepność. Cholewka łączy materiały tekstylne i siateczkę, a charakterystyczny szkielet nadaje całości techniczny wygląd.
I właśnie to połączenie odpowiada za sporą część sukcesu XT-6 poza światem sportu. Salomon nie musiał projektować sneakersa imitującego but outdoorowy. Wziął prawdziwy model terenowy, a moda sama się nim zainteresowała.
To dość charakterystyczne dla gorpcore, choć sam trend zdążył już wykroczyć daleko poza polar, kurtkę przeciwdeszczową i spodnie cargo. Techniczne rzeczy trafiają dziś do zwykłej garderoby nawet wtedy, gdy ich najbardziej zaawansowane funkcje nigdy nie zostaną wykorzystane zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem.
Pastelowe kolory trochę rozbrajają XT-6
XT-6 zawsze wyglądał dość agresywnie. Mnóstwo linii, wzmocnień, gruba podeszwa i system szybkiego sznurowania sprawiają, że nawet spokojna wersja kolorystyczna wygląda jak kawałek sprzętu.

FP Movement wykorzystało dokładnie tę cechę, zamiast z nią walczyć. Delikatne kolory kontrastują z techniczną konstrukcją, więc but nie zamienia się nagle w słodki lifestyle’owy model. Nadal widać, skąd pochodzi.
Mam wrażenie, że właśnie dlatego pastele wypadają tutaj lepiej niż na wielu sneakersach projektowanych od początku jako miejskie. Róż i mięta nie potrzebują dodatkowych ozdobników, ponieważ sama konstrukcja XT-6 jest wystarczająco skomplikowana wizualnie.
W rezultacie powstał model, który można nosić z typowo sportowymi ubraniami, ale równie łatwo zestawić z szerokimi jeansami, spódnicą czy prostym płaszczem. Jeszcze niedawno takie zdanie przy opisie technicznych Salomonów brzmiałoby dość zabawnie. Dzisiaj nikogo specjalnie nie dziwi.
XT-6 stał się dla Salomona czymś znacznie większym niż but terenowy
Popularność tego modelu dobrze pokazuje przemianę całej marki. Salomon przez lata był kojarzony przede wszystkim ze sportami górskimi, nartami i bieganiem w terenie. Dzisiaj jego charakterystyczne sneakersy stoją na półkach obok najbardziej modowych modeli Nike, New Balance czy Asics.

Współprace dodatkowo napędzają ten proces. XT-6 pojawiał się już w projektach przygotowywanych z markami i twórcami znajdującymi się bardzo daleko od klasycznego outdooru. Każda kolejna wersja trochę inaczej interpretuje ten sam techniczny fundament.
FP Movement dokłada do tego wyraźnie kobiecą paletę, chociaż sam XT-6 pozostaje modelem unisex. I dobrze, bo jasny róż naprawdę nie potrzebuje dopisku wyłącznie dla kobiet, podobnie jak czarny trailowy but nie staje się automatycznie męski.
Cena pozostała na standardowym poziomie XT-6
Salomon x FP Movement XT-6 kosztuje 185 dolarów, czyli około 720 zł. Kolekcja zadebiutowała 1 października i obejmuje również XT-Whisper wyceniony na 145 dolarów.
To istotne, bo współpraca nie dostała ceny charakterystycznej dla mocno limitowanych designerskich wydań. Standardowy XT-6 na rynku amerykańskim również kosztuje obecnie 185 dolarów. Płacimy więc przede wszystkim za konkretną wersję kolorystyczną, a nie za samo logo partnera.

O dostępności może być natomiast trudniej powiedzieć to samo. Limitowane warianty Salomona potrafią znikać szybko, a XT-6 od dawna należy do najbardziej pożądanych modeli marki.
Czy pastelowa wersja jest potrzebna komuś, kto naprawdę wybiera się na długą trasę po górach? Zapewne nie bardziej niż kilkanaście innych kolorów tego samego modelu. Tyle że XT-6 dawno przestał żyć wyłącznie na szlaku.
Dzisiaj równie ważnym terenem są chodniki, kawiarnie i miejskie ulice. FP Movement po prostu ubrało go odpowiednio do tej części jego życia.
