powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Z plastikowego zaparzacza do designerskiej kuchni. AeroPress mocno zmienia charakter

AeroPress długo był niemal zaprzeczeniem designerskiego sprzętu do kawy. Plastikowy cylinder, tłok, filtr i kilka minut pracy. Można było wrzucić go do plecaka, postawić w biurowej kuchni albo schować do szuflady bez poczucia, że właśnie potraktowałyśmy źle cenny element wyposażenia wnętrza.

M
Monika Wojciechowska
42 min temu·3 minuty·
Z plastikowego zaparzacza do designerskiej kuchni. AeroPress mocno zmienia charakter
Chcesz czytać więcej treści jak „Z plastikowego zaparzacza do designerskiej kuchni. AeroPress mocno zmienia charakter"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nowy AeroPress Premium Walnut zmienia ten charakter dość radykalnie. Tworzywo zastąpiły szkło borokrzemowe, stal nierdzewna i aluminium, a do tego dochodzą elementy z litego drewna orzechowego. Zaparzacz wygląda bardziej jak produkt, który ma pozostać na blacie pomiędzy drogim młynkiem a ceramicznym zestawem filiżanek.

AeroPress dorósł do momentu, w którym przestał sprzedawać wyłącznie metodę parzenia. Coraz wyraźniej sprzedaje też przedmiot.

Plastikowy zaparzacz dostał materiały z dużo droższej kuchni

Premium Walnut bazuje na wprowadzonej wcześniej wersji AeroPress Premium. Komora wykonana jest z ręcznie formowanego, dwuściennego szkła borokrzemowego. Producent przekonuje, że taka konstrukcja pomaga dłużej utrzymać temperaturę naparu, a jednocześnie zwiększa trwałość całego elementu.

Do tego dochodzą części ze stali nierdzewnej i aluminium. Drewno orzechowe pojawia się na tłoku, miarce oraz mieszadle.

Każdy kawałek drewna ma własny układ słojów, więc poszczególne egzemplarze nie będą wyglądały identycznie. W przypadku urządzenia produkowanego seryjnie jest to drobny, ale całkiem przyjemny szczegół. Właśnie takie rzeczy sprawiają, że przedmiot zaczyna bardziej przypominać akcesorium z wyspecjalizowanej palarni niż sprzęt kupiony przy okazji w markecie.

Forma pozostaje jednak znajoma. Nadal mamy charakterystyczny cylinder, prosty tłok i niewielki rozmiar. Projektanci nie próbowali udowadniać, że po kilkudziesięciu latach trzeba na nowo wynaleźć sposób korzystania z AeroPressu.

Kawa nadal powstaje dokładnie tak samo

Za elegantszą obudową kryje się ta sama metoda 3 w 1, którą marka promuje od lat. Łączy krótką immersję kawy w wodzie, filtrację przez mikrofiltr oraz ciśnienie wytwarzane przez ręczne naciśnięcie tłoka.

Jednorazowo można przygotować jedną lub dwie filiżanki, a cały proces wraz z czyszczeniem ma zajmować około dwóch minut.

Można eksperymentować z temperaturą wody, stopniem mielenia, proporcjami i czasem parzenia. AeroPress nadal pozwala przygotowywać klasyczny napar, cold brew czy mocniejszą kawę stanowiącą bazę napojów mlecznych.

To właśnie ta elastyczność od początku była jego mocną stroną. Urządzenie nie próbuje wykonywać wszystkiego automatycznie. Daje za to prostą bazę, na której można później budować własny sposób przygotowania kawy.

Wersja z orzechem nie zmienia tego mechanizmu. Za dodatkowe pieniądze dostajemy przede wszystkim materiały, wykończenie i trochę większą przyjemność z samego korzystania z urządzenia.

Prawie 1 000 zł za AeroPress brzmi dziwnie, bo pamiętamy jego początki

Standardowy AeroPress nadal kosztuje w USA 39,95 dolarów. Model Clear jest wyceniony na 49,95 dolarów, a klasyczny Premium ze szkła i metalu na 199,95 dolarów.

Walnut kosztuje 249,95 dolarów, czyli około 974 zł. Samo wprowadzenie drewnianych elementów podnosi więc cenę względem zwykłego Premium o 50 dolarów, czyli około 195 zł.

W izolacji prawie tysiąc złotych za ręczny zaparzacz może wyglądać dość ekstrawagancko. Rynek kawowy już dawno przyzwyczaił nas jednak do młynków kosztujących kilka tysięcy złotych, designerskich czajników i ekspresów, których ceny spokojnie przekraczają wartość używanego samochodu. AeroPress po prostu wszedł w tę samą przestrzeń.

Mam przy tym wrażenie, że firma robi coś podobnego do producentów kultowych aparatów czy zegarków. Zaczyna od przedmiotu znanego z funkcjonalności, a później tworzy jego wersję dla osób, które poza działaniem chcą również konkretnych materiałów i estetyki.

Do kompletu można kupić młynek. Oczywiście również z orzechem

Premierze towarzyszy Manual Coffee Grinder Walnut. Kosztuje dokładnie tyle samo co zaparzacz – 249,95 dolarów, czyli około 974 zł.

Młynek ma ponad 60 stopni regulacji, stożkowe żarna produkowane we Włoszech z tytanową powłoką i metalową konstrukcję. Orzech pojawia się między innymi na uchwycie korbki oraz pojemniku.

Komplet przekracza więc 1 900 zł, zanim kupimy czajnik, wagę i pierwszą paczkę ziaren.

Premium Walnut jest obecnie dostępny przede wszystkim na rynku amerykańskim. Nie ma jeszcze potwierdzonej polskiej ceny ani terminu sprzedaży. Walnut to AeroPress dla osoby, która przygotowuje kawę głównie w domu i chce, żeby urządzenie pasowało do kuchni równie dobrze jak do ulubionych ziaren.

Trochę zabawne, że sprzęt słynący kiedyś z możliwości zabrania go praktycznie wszędzie doczekał się wersji, której raczej nie chciałabym wrzucić luzem do plecaka. Widocznie nawet najbardziej użytkowe przedmioty czasem dojrzewają do tego, żeby zamiast w szufladzie zamieszkać na honorowym miejscu na blacie.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Z plastikowego zaparzacza do designerskiej kuchni. AeroPress mocno zmienia charakter"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX