W czasie gdy wielu producentów noszonych technologii dąży do wyposażania swoich zegarków w coraz większe i bardziej szczegółowe ekrany, na drugiej stronie spektrum powiększa się portfolio firm chcących ten trend zmieniać i czynić go bardziej ludzkim
Smart opaski się zmieniają. Żegnamy plastik i witamy piękne kamienie, brylanty oraz inne materiały
Tego rodzaju technologia stanowi zdecydowane odejście od obowiązujących standardów. Sprzęt ten został zaprojektowany z myślą o osobach, które poszukują praktycznego narzędzia do monitorowania swojej aktywności fizycznej oraz stanu zdrowia, lecz jednocześnie nie chcą kolejnego wyświetlacza serwującego stale powiadomienia i rozpraszającego uwagę w ciągu dnia.
Przykładem takiej opaski jest BREEZIN, czyli element trwającej na platformie crowdfundingowej Kickstarter, kampanii poszukującej osób chętnych na połączenie biżuterii ze smart technologią. Jak na razie ilość chętnych rośnie i już teraz ponad 300 osób uzbierało niemalże 200 tysięcy złotych na zrealizowanie projektu.
Czytaj też: Można już żegnać opaski fitness. Wreszcie pojawi się lepszy i elegancki zamiennik
Osobom, które się skusiły, trudno jest się dziwić. W obecnych czasach brak ekranu przynosi ze sobą szereg zalet, zarówno estetycznych jak i psychicznych. Przede wszystkim taka decyzja pozwala na stworzenie urządzenia o znacznie bardziej dyskretnym i eleganckim wyglądzie. Opaska przestaje przypominać typowy miniaturowy smartwatch czy gadżet elektroniczny, a zaczyna zbliżać się wizualnie do klasycznej biżuterii.

Taki design ułatwia noszenie urządzenia przez całą dobę, w tym również podczas oficjalnych spotkań czy wydarzeń, na których rzucające się w oczy cyfrowe tarcze mogłyby wyglądać nieodpowiednio. Akcesorium może funkcjonować bez ekranu znacznie dłuższej, a przede wszystkim jego brak sprawia, że chęć zerknięcia na powiadomienie jest mniejsza. Dzięki temu krok po kroku można się odzwyczaić od regularnego sprawdzania, co tam nowego przyniósł internet.
Czytaj też: Były obrączki, teraz pora na smart bransoletki. Nawet nie zauważysz różnicy
Wszelkie informacje dotyczące wykonanych kroków, przebytego dystansu, spalonych kalorii, jakości snu czy parametrów pulsu są rejestrowane przez wbudowane czujniki, a następnie przesyłane do dedykowanej aplikacji na smartfonie. Zatem z jednej strony mamy cyfrowy detoks, a z drugiej wykresy, do których przywykliśmy wciąż się gromadzą w jednym miejscu.

Choć koncept smart opaski bez wyświetlacza nie jest całkowicie nowy w historii technologii, to w ostatnich latach został niemal całkowicie wyparty przez bardziej zaawansowane zegarki sportowe i hybrydy. Ponowne wprowadzenie takiego produktu na rynek wskazuje na to, że producenci dostrzegają niszę osób coraz bardziej zmęczonych nadmiarem bodźców cyfrowych.
Nie każdy entuzjasta zdrowego trybu życia potrzebuje nieustannego dostępu do aplikacji, sterowania muzyką czy podglądu wiadomości tekstowych bezpośrednio z poziomu ręki. Dla znacznej grupy odbiorców kluczowa pozostaje dyskrecja, stabilność pomiarów oraz wygoda wynikająca z rzadkiego ładowania.

Co więcej, opaski tego typu pozwalają tak naprawdę na więcej. Na więcej noszenia akcesoriów, chociażby takich jak inne zegarki. Trzeba przyznać, że dwa zegarki (jeden smart, drugi nie) na jednym nadgarstku lub po różnych stronach wyglądają niezbyt zachęcająco. Zatem fajnie, że jednocześnie można mieć wiedzę o aktywności, a także ubrać ulubiony zegarek i dopełnić styl ciekawym akcesorium.
Cena i dostępność
Opaski można kupić w ramach trwającej kampanii na wspomnianym wcześniej Kickstarterze, zaś ceny zaczynają się od około 470 złotych. Zbiórka trwa do początku grudnia, zaś wysyłki są planowane na początku stycznia.
Źródło: tabletowo
