Odsłonili bowiem rozległy system kanałów i szczelin transportujących gorące płyny, które od dziesiątek tysięcy lat zasilają niezwykłe pole kominów hydrotermalnych znane jako Zaginione Miasto. Tym sposobem dotarli do informacji o procesach zachodzących we wnętrzu naszej planety i mogą odpowiedzieć na pytanie, jak powstało życie na Ziemi.
Czytaj też: Powstała pierwsza w historii mapa podwodnych łąk. Są jak morskie lasy deszczowe
Odwiert wykonano podczas ekspedycji International Ocean Discovery Program na masywie Atlantis, położonym niedaleko Grzbietu Śródatlantyckiego. Naukowcy wydobyli najdłuższy w historii ciągły rdzeń skał płaszcza Ziemi, ustanawiając nowy rekord i uzyskując bezprecedensowy wgląd w procesy zachodzące głęboko pod dnem oceanu. Analizy wykazały, że wnętrze skał jest poprzecinane siecią mikropęknięć i kanałów, którymi przez miliony lat krążyła gorąca woda morska.
Badania potwierdziły, że to właśnie ten ukryty system działa niczym naturalna instalacja hydrauliczna. Woda morska przedostaje się głęboko do wnętrza skał płaszcza, gdzie reaguje z bogatymi w oliwin perydotytami. W wyniku procesu zwanego serpentynizacją powstają duże ilości wodoru oraz metanu, a jednocześnie uwalniane jest ciepło. Następnie gorące, bogate w związki chemiczne płyny wydostają się z powrotem na dno oceanu, tworząc charakterystyczne białe kominy wapienne, z których słynie Zaginione Miasto.
Tamtejsze pole hydrotermalne jest wyjątkowe na tle większości znanych kominów hydrotermalnych. Typowe systemy są napędzane aktywnością wulkaniczną i wyrzucają bardzo gorącą, bogatą w metale wodę. W przypadku Zaginionego Miasta źródłem energii nie jest magma, lecz reakcje chemiczne zachodzące pomiędzy wodą morską a skałami płaszcza Ziemi. Wypływające płyny mają temperaturę od około 40 do 90 stopni Celsjusza, są silnie zasadowe i zawierają znaczne ilości wodoru oraz metanu, tworząc środowisko sprzyjające rozwojowi niezwykłych mikroorganizmów.
Co więcej, tamtejszy system działa nieprzerwanie od co najmniej 120 tysięcy lat, co czyni go najdłużej aktywnym znanym polem hydrotermalnym na Ziemi. Nowe próbki pozwoliły naukowcom po raz pierwszy prześledzić drogę, jaką pokonują płyny od głębokich warstw płaszcza aż do kominów hydrotermalnych. Analizy chemiczne pokazały jasno: skład wody znajdującej się głęboko pod dnem niemal idealnie odpowiada składowi płynów wydobywających się z kominów Zaginionego Miasta. To mocny dowód na istnienie rozległego podziemnego zbiornika zasilającego cały system.
Odkrycie ma ogromne znaczenie nie tylko dla geologii, ale i dla… astrobiologii. Wielu badaczy uważa, że podobne środowiska mogły być miejscem narodzin pierwszych organizmów na naszej planecie. Reakcje zachodzące podczas serpentynizacji dostarczają energii i prostych związków chemicznych niezbędnych do powstawania bardziej złożonych cząsteczek organicznych. Jeżeli podobne procesy zachodzą pod lodową skorupą księżyców takich jak Enceladus czy Europa, istnieje możliwość, że również tam mogły rozwinąć się proste formy życia. A to już naprawdę fascynujący scenariusz.
