Zakaz wychodzenia z domu

Podobne obostrzenia dotyczące opuszczania domów i mieszkań obowiązują w wielu innych krajach. W poniedziałek taki zakaz wprowadziła Wielka Brytania. Obywatele mogą wychodzić tylko do lekarza, do apteki, po zakupy i oczywiście do pracy – o ile jest „społecznie niezbędna” i nie można jej wykonywać z domu.

– Od dzisiejszego wieczoru muszę wydać Brytyjczykom bardzo prostą instrukcję - musicie pozostać w domu. Ponieważ najważniejsze, co musimy zrobić, to powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby między domami – powiedział premier Boris Johnson.

Decyzja brytyjskiego premiera jest o tyle zaskakująca, że wcześniej Wielka Brytania zdawała się niezbyt przejmować epidemią koronawirusa. Długo nie podejmowano żadnych kroków ochronnych.

Podobnie jak w Polsce, w Wielkiej Brytanii zakazano zbierania się w grupie powyżej dwóch osób (chyba, że dotyczy to osób wspólnie mieszkających). Raz dziennie można też wyjść z domu „w celu utrzymania kondycji fizycznej”.

Zdecydowano też o zamknięciu wszystkich sklepów i zakładów, których działalność nie jest kluczowa. Otwarte pozostaną więc sklepy spożywcze, apteki i supermarkety, w których obowiązywać będą ograniczenia dotyczące liczby klientów i zachowanai dystansu społecznego.

 

Godzina poza domem

Godzinę poza domem – bez podania konkretnej przyczyny – mogą spędzać Francuzi. Co ważniejsze – mogą oddalać się zaledwie na kilometr od miejsca zamieszkania – poinformował premier kraju Edouard Philippe. Ograniczenia mają obowiązywać jeszcze przez co najmniej trzy tygodnie.

Włosi zdecydowali, że do monitorowania ulic i kontrolowania mieszkańców, którzy nie przestrzegają zakazów dotyczących opuszczania mieszkań, wykorzystywane będą drony. Włoski Urząd Lotnictwa Cywilnego przychylił się w poniedziałek do próśb komend straży miejskiej, w związku z licznymi przypadkami łamania zakazu opuszczania domów bez ważnych powodów.

Także w Hiszpanii zaostrza się ograniczenia dotyczące opuszczania mieszkań. Policjanci mają prawo legitymować przechodniów, a osoby nie stosujące się do nowych rozporządzeń mogą zostać ukarane grzywną. Ponadto w Hiszpanii trwają rozmowy o zamknięciu zakładów pogrzebowych, gdyż ich pracownicy nie dysponują środkami ochrony osobistej.

W Rosji, która jest jednym z państw najdłużej opierających się wprowadzaniu restrykcji, podjęto decyzję o prowadzeniu nabożeństw jedynie przez środki masowego przekazu. Chrzty i śluby mają być udzielane jedynie w wyjątkowych przypadkach.

Na całym świecie odnotowano już blisko 400 tysięcy zachorowań. 17 tysięcy chorych zmarło, a 100 tysięcy zostało uznanych za wyleczonych. WHO podkreśla, że liczba zachorowań rośnie w ostatnich dniach lawinowo, więc jak najwięcej krajów musi rozważyć wprowadzenie kolejnych restrykcji.