RADA 3. NIE TRAĆ ZDROWEGO ROZSĄDKU

Niemal każdy z nas znalazł się kiedyś w takiej sytuacji, która groziła dotkliwymi konsekwencjami dla nas lub innych – błąd przy realizacji projektu, jakieś niedopatrzenie w pracy, utrata pracy itp. Zapewne też wielu z nas stało przed życiowymi zmianami, które spędzają sen z powiek – założenie własnej działalności, zmiana pracy, przeprowadzka do nowego miasta, urodzenie dziecka i wiele innych. Kiedy zaczynamy się zamartwiać, skupiamy się na swoich myślach i wewnętrznych monologach, które często oparte są na emocjach i niewiele mają wspólnego z rzeczywistością i faktami. Co za tym idzie, tracimy zdolność logicznego myślenia i działania. Potrzeba nam więc czegoś, co sprowadzi nas na ziemię i pomoże się zorientować, na czym stoimy. Dale Carnegie zaproponował metodę na radzenie sobie z problemami chroniącą przed utonięciem w zmartwieniach. Nazwał ją „magiczną formułą na pozbycie się zmartwień”. Składa się z trzech kroków – przeanalizowania, co najgorszego może się wydarzyć w danej sytuacji, pogodzenia się z tym i podjęcia działań, które pomogą maksymalnie złagodzić nieprzyjemne konsekwencje.

JAK WCIELIĆ RADĘ W ŻYCIE:
Jeśli napotkasz problem, postępuj zgodnie z poniższymi krokami:
→ Zastanów się, co najgorszego może się wydarzyć. Postaraj się, żeby to były realne konsekwencje.
→ Przygotuj się psychicznie na przyjęcie konsekwencji tego zdarzenia, jeśli będzie trzeba. Nie próbuj zaprzeczać i walczyć z doświadczeniem, po prostu zaakceptuj fakty, pogódź się z tym, co się wydarzyło.
→ Teraz zacznij działać i spokojnie, wychodząc od najgorszego, ratuj to, co się da, czyli zastanów się, czy i co możesz zrobić, żeby mieć miękkie lądowanie.

RADA 4. POGÓDŹ SIĘ Z TYM, CZEGO NIE MOŻESZ ZMIENIĆ

Nie chodzi o to, abyśmy się kłaniali wszystkim nieszczęściom i przeciwnościom, które spotkamy na naszej drodze. Jeśli jest szansa na zmianę, warto walczyć. Jeśli jednak zdrowy rozsądek podpowiada nam, że stoimy wobec faktu, którego nie da się zmienić, nie oglądajmy się wstecz i nie zamartwiajmy czymś, na co zupełnie nie mamy wpływu.

Ewa Błaszczyk – aktorka i założycielka kliniki Budzik – przeżyła w krótkim czasie dwie tragedie. Ponad piętnaście lat temu zmarł jej mąż, a niedługo po tym jedna z córek – Ola – zakrztusiła się, co spowodowało niedotlenienie mózgu i śpiączkę. W jednym z wywiadów („Wysokie Obcasy Extra”, nr 2/2015) Ewa Błaszczyk mówiła, jak pogodzenie się z sytuacją pomogło jej wrócić do życia: „Nie wiedziałam, jak się nazywam, nie miałam życia. Siedziałam przy niej. Na szczęście miałam przyjaciół i znajomych, którzy montowali mi za plecami normalne życie i wciągali mnie w nie jak kukiełkę. Dopiero później zaczęło do mnie docierać, że ten etap życia będzie trwał długo, nie odwróci się. Pomyślałam, że nie ma środka w takiej sytuacji – albo jest destrukcja i załamanie, albo trzeba żyć. Pytałam siebie: Chcę żyć czy umrzeć na skróty? I odpowiedziałam: Żyć! No to do roboty. (…) Po prostu spotkało mnie to, co mnie spotkało”.


JAK WCIELIĆ RADĘ W ŻYCIE:
Nadaj sens temu, co ci się w życiu przytrafia – to może pomóc przetrwać najbardziej traumatyczne wydarzenia i wyjść z roli rozżalonej ofiary. W sytuacjach, z którymi musisz się pogodzić, warto zadać sobie pytania:
→ Czego uczy mnie to doświadczenie?
→ Jaki jest sens tego, co mi się przytrafiło?
→ Czego potrzebuję, by się z tym pogodzić?